Teraz jest czwartek, 24 maja 2012, 23:28

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: niedziela, 6 lis 2011, 01:33 
Posty: 5
Tematy: 2
Witam serdecznie wszystkich psotników.
Przeczytałem dzisiaj uważnie manifest szanownego forum i tu nasuwa mi się pytanie odnośnie pobierania opłaty za nasze wyroby.
Wiem to z własnego doświadczenia bo mam sąsiada psotnika ( ja jestem początkujący)
Może opiszę sytuacje:
Pierwszą butelkę na spróbowanie dostałem gratis ,drugą też – po trzecią przyszedłem sam ( po tych poprzednich smak alkoholi kupnych stał się nie do przyjęcia ) i chciałem zapłacić – śmiech ze strony gospodarza – ale przecież poniósł koszt produkcji i stracił czas więc zapłata się należy – jak to ma się do manifestu???
Wiem że wyjściem jest robić samemu i zacznę dług spłacę ,ale ten przypadek się powtórzy z inną osobą na pewno...
Powiedzcie proszę jak Wy sobie radzicie w takich sytuacjach by być w zgodzie z sumieniem i nie rozdawać swojej pracy za darmo.

Pozdrawiam


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: niedziela, 6 lis 2011, 10:41 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Zwykle wszystko rozdaję, bo przecież to hobby- wędkarzowi za rybki też chcesz płacić?:P Jak ktoś bardzo usilnie chce mi wcisnąć pieniądze mówię "idź i kup mi cukier".

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: niedziela, 6 lis 2011, 11:32 
Posty: 1187
Tematy: 43
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kolego janus76.
Czy za prezenty urodzinowe, czy jakiekolwiek inne też chcesz płacić? A za proszony obiad?
Dopóki nasz "proceder" nie będzie zalegalizowany, dopóty nie możemy nawet śnić o jakiejkolwiek zapłacie za sprezentowaną komuś butelczynę samogonki :!:
Więc nie miej żadnych wyrzutów sumienia, że ktoś dał ci coś za darmo. Widocznie cię lubi :lol: Bierz i pij zdrowie darczyńcy. Tylko nie upominaj się o więcej, bo to już byłaby przesada :hahaha:

______________________________________________________________________
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: niedziela, 6 lis 2011, 13:33 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Przy mojej wydajności nic nie rozdam. Ledwo wystarcza na poczęstunek zaproszonych gości. Jeśli idę na wspólną imprezę też wypada coś dobrego zabrać. Ot i cała produkcja poszła. Sam tego nie piję, więc nikt nie ma mi za złe że było za mało. Szczęśliwi ci, którzy zdążyli spróbować. Małżonka braki ilościowe wspomaga nalewkami, ale i tu chce pomóc. W wielkich bólach rodzi się kolumna. "Już za momencik, już za chwileczkę..."

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: niedziela, 6 lis 2011, 15:09 
Posty: 345
Tematy: 21
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jestem za uregulowaniem procederu związanego z naszym hobby.

Tak jak inni też rozdaję, częstuję nalewką lub wodą rozmowną... I spotkałem się tak jak na pewno niektórzy z was, z propozycją kupna... Kiedy powiedziałem znajomemu, że to nielegalne, że tak nie można "...ble,ble,ble..." to odpowiedział jeden z nich, (inni maja podobne zdania).

- "Nie pierdol! W sklepie nie idzie znaleźć czegoś konkretnego. Następnym razem dodaj deczko mniej dębu!". I taki był finał gadki.

Jestem ZA pobraniem minimalnych opłat, większość chce płacić a i nie chcą gratisów. Mi się wydaje, że jeśli komuś smakuje nasza psotka, to z czystym sumieniem można pobierać jakieś minimum.
Wiadomo, że to nie jest handel na nie wiadomo jaką skalę, po prostu znajomi będą zadowoleni a nam dopomoże w naszych wybrykach. Wilk syty i owca cała.

Jeśli brać AD w większości głosów jest za, to otworzymy nowy temat z pewnymi prawami jak to robić.

Wszyscy chętnie oglądamy miny próbujących naszych nut, i nie ma lepszego momentu, kiedy zachwalają nasze wyroby, (orgazm) dla nas i dla nich.
Problem w tym, że znajomi chcieliby spróbować innego dnia jeszcze raz, dwa, trzy... No i chcieliby mieć taką flaszkę co im smakowała. My oczywiście rozdajemy dumnie tyle, ile mamy lub możemy ale przychodzi moment, że jest im głupio brać i chcą płacić.

Ps. Nie jestem za handlem ale powinniśmy to jakoś uregulować, tak aby wszyscy byli zadowoleni.

Zdrówko :piwo:

______________________________________________________________________
...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: niedziela, 6 lis 2011, 17:26 
Posty: 332
Tematy: 12
Ja bym nie widział problemu aby się z sąsiadem dogadać. Gdyby potrzebował parę flaszek na imieniny to bym odstąpił. Akcyza akcyzą ale dobry sąsiad to ważna sprawa.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: niedziela, 6 lis 2011, 22:12 
Posty: 13
Tematy: 3
Zygmunt napisał(a):
Zwykle wszystko rozdaję, bo przecież to hobby- wędkarzowi za rybki też chcesz płacić?:P Jak ktoś bardzo usilnie chce mi wcisnąć pieniądze mówię "idź i kup mi cukier".

To mi się podoba :shock: Cukru nigdy za wiele w naszej pasji.
Może by tak jakis oficjalny manifest (legalizacji) do pana Palikota . Ja sie podpisuje jako pierwszy pod tym jak by co.
Pozdrawiam federn

______________________________________________________________________
Jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma !


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: poniedziałek, 7 lis 2011, 00:06 
Posty: 69
Tematy: 6
Minimalne opłaty za nasz trud/czas, cukier i drożdże. Czyli z 2zł za litr:P
Hehe, nie wiem po co taki temat jest poruszany na forum... tak jakby dzieci się zastanawiały czy można wziąć kilka zł za flaszkę i czy za to ręki nie utną.

Codziennie jeździcie samochodami i codziennie łamiecie przepisy, a jakoś nie zastanawiacie się co się stanie w razie wypadku, potrącenia kogoś itd. Także chyba, każdy w domowym zaciszu powinien sobie odpowiedzieć, czy poczęstunek za zapłatę, o której nikt nie musi wiedzieć jest taką straszną zbrodnią.
Takie tematy powinny być raczej poruszane na pw, aby się ktoś nie potrzebnie nie doczepiał.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: poniedziałek, 7 lis 2011, 00:18 
Posty: 2839
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Czumy różnice. Jak ktoś komuś zapłaci za flaszkę w cukrze czy papierze, to zapewne świat się nie skończy. Bardzo dobrze jeżeli flaszka była pełna alkoholu, z którego rzeczywiście można być dumnym.

Problemem jest, gdy ludzie zaczynają sprzedawać swoje produkty na prawo i lewo, za powiedzmy 10zł/0,5l i jest to stała "wszystkim wiadoma" cena. Ktoś otwiera ordynarną metę, zaczyna rozlewać produkt, produkować go na masową skalę, a za tym zawsze idzie pogorszenie jakości.

I co potem mamy? Ano obraz bimbrownika- kanciarza, który sprzedaje ludziom śmierdzący bimber. Dlatego wszystkich frajerów z podlaskich lasów biłbym po mordzie bez zastanowienia. Zwykle jest tak, że im bardziej śmierdzi taka wóda drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej taki debil zasłania się "tradycją", a zwykle tez "dziadkiem bimbrownikiem" i "aparatura przekazywaną z pokolenia na pokolenie".

Manifest nie jest dla nich. Dla nich liczy się chęć zysku, a nie samokształcenia w tym temacie. Jak mi coś nie wyjdzie (a przy eksperymentach często tak jest), to nie waham się użyć tego spirolu do zasilenia kanalizacji, czy umycia fermentorów. W życiu bym nie pomyślał o daniu tego komuś do wypicia, a tym bardziej sprzedażą. No a oni nie.

Patrzmy na postawę.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Manifest psotnika a zapłata za pracę
PostPostNapisane: poniedziałek, 7 lis 2011, 12:18 
Posty: 987
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Pobieranie jakiejkolwiek opłaty, nawet w postaci rzeczowej, czyli kilo cukru za litr dobroci przyciąga organa ścigania z prędkością światła. Słyszałem juz kiedyś o tym, jak capnęli człowieka za to, że od znajomych przyjmował ekwiwalent cukrowy w naturze. Jedna menda się znalazła, co doniosła i koniec. Owszem, w Polsce, prywatna, na własny użytek, działalność psotnicza jest nieoficjalnie tolerowana, dopóki dzielnicowy nie dostanie donosu na piśmie i nie będzie musiał sprawy wyjaśnić i spisać protokołu. Ode mnie kiedyś kolega chciał kupić śliwki dla dziadka. Jak mu powiedziałem, że moje śliwki można najwyżej otrzymać w prezencie, to nie wziął. Zbyt dumny na to, żeby od kogoś coś za darmo wziąć. Uważa, że wtedy by się od kogoś uzależnił i zaciągnął dług wdzięczności. Skoro tak, to niech się z dumą oblizuje dalej (dziadek od dłuższego juz czasu pije piwo u Abrahama). A ja swoją dobroć daję tylko tym, którzy potrafią być przynajmniej serdeczni i ładnie podziękują. Najwieksza nagrodą dla mnie jest ich uznanie. Sam nie mam oporów przed przyjmowaniem od innych ich prezentów. Darmo dawaj, darmo bierz (w granicach rozsądku, oczywiscie).
Nie lubię typów, którzy uważają, że za wszystko musza zapłacić i nic darmowego od nikogo nie przyjmą. Uważają wtedy, że są lepsi od innych i na swoje potrzeby sami potrafią zapracować, nic nikomu nie są winni. Całe życie w deseń "łaski bez" a potem, jak stanie przed Przedwiecznym, to co powie? Pokora, pokora sie liczy. Nie wszystko na tym świecie można kupić - np. mojej psoty się nie da, jak na razie.
A jak mi się skończą fundusze na cukier i owoce, to po prostu przestanę na jakiś czas i już. Spoko.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: