Machina składa się z szybkowaru 6l z biedronki, deflegmatora szklanego ( zastosowanego tak jak to powinien być zastosowany deflegmator, flegma do gara), odstojnika szklanego oraz chłodnicy, też szklanej z resztą. Wszystko połączone silikonowymi wężami 10mm a woda do chłodnicy wężem 10mm ze sklepu samochodowego. Wylot pary z szybkowaru nie miał zadowalającej średnicy, więc musiałem rozwiercić ją wiertłem 12 ( hałas wiercenia pokrywy ze stali nierdzewnej w pustym pokoju jest naprawdę imponujący). Okrągłym pilnikiem do metalu poprawiłem otwór i wcisnąłem w niego miedziany nypel 12mm. Z góry uszczelniony poxiliną, z dołu silikonem akwarystycznym. W ten oto nypel włożony deflegmator, który bezpiecznie opiera się o oryginalną plastikową rączkę. Uszczelniony został tym samym silikonem co nypel. W korek dołączony do deflegmatora wsadziłem szpikulec od termometru tablicowego na kabelku i umieściłem w wyjściu bocznym. Deflegmator pokryty izolacją w postaci szarej pianki do rur. Silikonowym wężem podłączony jest odstojnik (także izolowany) ze spustem a do niego chłodnica. Odstojnik i chłodnica zamocowane są na zrobionym przeze mnie drewnianym statywie. Zimna woda do chłodnicy ( podłączona od dołu ) leci sobie wężem, na który nasadziłem mały korek do gąsiora pasujący idealnie do kranu. Szybkowar będzie grzany na zwykłej kuchence gazowej.
Dzisiaj testowałem aparaturę i jak się okazało musiałem bardziej uszczelnić otwór gdzie znajduje się deflegmator.
Tak przy okazji, oryginalny zawór bezpieczeństwa ciągle się otwierał podczas gotowania i wszystko psuł. Para alkoholu zamiast całym ciśnieniem w rury to do okapu. Zatkałem go w cholerę i z chłodnicy zaczęło kapać cudo koło 80% ( pierwsze 50ml do zlewu). Odnalazłem też nieszczelności. Postanowiłem wywalić zaworek bezpieczeństwa i zalepić otwór poxiliną, a od spodu pokryć ją silikonem akwarystycznym bo czort wie z czego ta plastelina, w ulotce same chemikalia. Dobry to pomysł? Nie rozpieprzy się szybkowar bez tego zaworu? Nawiasem mówiąc pierwsze psocenie do bani. Pięćdziesiątkę wylałem odebrałem setę z trudem. Pouszczelniam i załączę aparat jeszcze raz
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Podłączenia prawidłowe. Powinno działać. Kwestia dopracowań szczegółów. Deflegmator połącz z kotłem wężykiem. Trochę wyżej. Łatwiej uszczelnić i możesz równo i czytelnie umocować wszystko na jednej desce. Zerknij jak działa taki sam zestaw u kolegi @Lukstir Deflegmatora nie ocieplaj. Ma zbierać te szybciej skraplające flegmy i nie tylko. Reszta OK. Życzę powodzenia.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Likwidatorze, po Twoich "organkach" widzę, że już jesteś "wsiąknięty" Wszystkie Twoje działania to objaw totalnie zakaźnej choroby psoticus pasjonus, która jestem pewien będzie się dalej rozwijać. Powodzenia w omijaniu antidotum
Jestem przekonany, że w przeciągu roku najdzie Cię potrzeba likwidacji mini i przejścia na midi albo maxi
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Bardzo dziękuję Kolegom za odpowiedź. Z deflegmatora zdejmę izolację, lecz to, że siedzi on bezpośrednio na plastikowej rączce jest dla mnie bardzo wygodne . Chciałem jeszcze zapytać czy zaślepienie tego badziewnego zaworu bezpieczeństwa jest bezpieczne? On mi się otwierał przy najmniejszym ciśnieniu, a z temperaturami różnie, raz przy 50 raz przy 90. Jak go przytkałem to z chłodnicy ciekło, aż miło. Niedoszczelnienia zapewne wynikały z chęci jak najszybszego uruchomienia stacji . Nastaw sam już się prosił żeby go przepuścić no i wyszła chała . We wtorek się poprawiam i robię drugie podejście z już super szczelnym mechanizmem. Pozdrawiam Likwidator!
Chyba wygrzebie z babcinej piwnicy gąsiorek 25l i coś tam nawywijam
W nim możesz dobrze namieszać.
Szybkowar zatkaj tak na amen. I zawór ciśnieniowy i bezpieczeństwa. Dorób (dziurkę przepraszam) otwór. Zapakuj normalnej średnicy nypel. Nie trzeba aż taki wielki.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Witaj kolego! Zacznijmy od opisu jaki to szybkowar. Może jakiś link do strony gdzie sprzedają podobny.
Prawie wszystkie mają wkręcane zawory. Otwory to 5 do 6mm. Do zaślepienia wystarczy śruba ze SS i uszczelka z zaślepianego zaworu, lub silikon. Nakrętka może być zwykła, bo montujesz ją na zewnątrz.
Generalnie zawory mogą pozostać bo ciśnienia nie ma tu żadnego. Warunek: muszą być sprawne. Z ciśnieniowym nie ma problemu. Zawór bezpieczeństwa najczęściej wykonany jest tak że dopiero ciśnienie wewnętrzne go uszczelnia. Swobodnie jest otwarty. Takie koniecznie trzeba zaślepiać. Tak mam w moim naczyniu. Zawór bezpieczeństwa zaślepiony uszczelką z niego samego. Zawór utrzymujący ciśnienie nie ruszałem bo jest bardzo szczelny.
Życzę powodzenia.
Ps. PW też piszemy poprawnie po polsku.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników