Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Wielu już próbowało i nikomu się nie udało. Najprawdopodobniej ustawy nie będzie, nie przejdzie, a jeśli już to na warunkach przez nas nie do zaakceptowania.
W Rosji można pędzić na własny użytek i społeczeństwo sobie chwali. Ale u nas nikt nie wypuści z łapska (z budżetu) takiej forsy z akcyzy...
Palikot na prezydenta? Czemu nie, zagłosuję i od razu wyjeżdżam z kraju
Osobiście uważam, że legalizacja wytwarzania alkoholu na własne potrzeby wcale nie uszczupli państwowego budżetu. Przecież nie będzie tak, że każdy obywatel od razu zacznie wytwarzać wódeczkę w domu. Nie wierzę, że zalatany i zapracowany człowiek znajdzie czas na produkcje. Jak będzie chciał się napić to kupi w sklepie. A ci, którzy pędzą i traktują to jako hobby to i tak będą to robili.
______________________________________________________________________ By zachować trzeźwość, nienormalne musisz uznać za normalne, a normalne-za nienormalne. Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość. Wszyscy alkoholicy piją z tego samego powodu: z byle powodu.
Może od razu nie, ale z czasem alkohole-domowe.pl stały by się gigantem na miarę google (dużo nowych użytkowników zainteresowanych własną produkcją) Moim zdaniem jest to zasada dla zasady. Państwo musi chronić jedno z głównych źródeł dochodu (akcyzy, koncesje na sprzedaż nie mówiąc już o ochronie „przemysłu spirytusowego i związanych z nim miejsc pracy”).
@remogg
Cytuj:
Nie wierzę, że zalatany i zapracowany człowiek znajdzie czas na produkcje. Jak będzie chciał się napić to kupi w sklepie.
Jest też druga możliwość. Zalatany i zapracowany człowiek tym bardziej będzie zwracał uwagę na ilość pieniędzy, które wydaje (w końcu poświęcił na ich zdobycie wiele czasu i wysiłku), a własna produkcja jest chyba mimo wszystko tańsza. Chociaż sadzę, że tych będzie zdecydowanie mniej.
Ale oczywiście jest to tylko gdybanie. Nie mam pojęcia jakby to wyglądało w praktyce.
No nie wiem, czy jest tak bardzo tańsza- weź pod uwagę wodę, prąd, gaz, ceny cukru, drożdży, pożywek, sprzętu- na początku wydajesz jednak te kilka setek, więc wóda zwraca się po stosunkowo długim czasie.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
A mi się wydaje że Ci którzy produkują w domu mogliby na tym zarobić, skoro można by bimber sprzedawać z własnego gospodarstwa. Ja zauważyłem że komu bym nie wspomniał o bimbrze to od razu im ślinka cieknie. Ja osobiście nie produkuje, brak funduszy, sprzętu i doświadczenia. Ale kto wie może kiedyś zaczne, a co do tego Palikot na prezydenta to taki żarcik, a może użytkownicy tego forum powinni założyć partie o nazwie "Alkozakon" i startować do wyborów do Sejmu pozdrawiam
A mi się wydaje że Ci którzy produkują w domu mogliby na tym zarobić,
Rozumiem, że chodzi Ci o legalną działalność. Prawda jest taka, że przy takim opodatkowaniu opłacalna jest tylko masowa produkcja.
Cytuj:
a może użytkownicy tego forum powinni założyć partie o nazwie "Alkozakon" i startować do wyborów do Sejmu
Taka partia już istnieje, nazywa się Anonimowi Alkoholicy (ma bardzo wielu członków i sporo potencjalnych wyborców) Zresztą wielu z nich już od dawna siedzi w Sejmie, jeden był nawet prezydentem ( Ludwiku D. i Sabo, nie idźcie tą drogą, czy jakoś tak ) ;D
Zygmunt
Cytuj:
No nie wiem, czy jest tak bardzo tańsza- weź pod uwagę wodę, prąd, gaz, ceny cukru, drożdży, pożywek, sprzętu- na początku wydajesz jednak te kilka setek, więc wóda zwraca się po stosunkowo długim czasie.
Znam paru bardzo przeciętnych Kowalskich (jeszcze z zamierzchłej epoki), którzy zamiast grzać w kegu i frakcjonować przez AAbratka albo Bokakoba do produkcji bimbru używają emaliowanego gara z pokrywą i Spiral Still'a, którego zresztą sam opisywałeś tutaj the-spiral-still-t1673.html . Do tego woda z pompy ulicznej ( w Szczecinie jeszcze są) drożdże do pieczenia i opał węglowy zawiniętym z koksowni To wszystko filtrują na zwykłym węglu drzewnych (nie wiem tylko z jakiego drzewa) wg jakieś staropolskiej metody.
Oczywiście nie powinniśmy opierać się na skrajnych przykładach. Ale to uświadamia na, że koszty zawsze można ciąć, a normy zmieniać bo przecież nie każdy Polak pije na co dzień Absolut
Znam paru bardzo przeciętnych Kowalskich (jeszcze z zamierzchłej epoki), którzy zamiast grzać w kegu i frakcjonować przez AAbratka albo Bokakoba do produkcji bimbru używają emaliowanego gara z pokrywą i Spiral Still'a, którego zresztą sam opisywałeś tutaj the-spiral-still-t1673.html . Do tego woda z pompy ulicznej ( w Szczecinie jeszcze są) drożdże do pieczenia i opał węglowy zawiniętym z koksowni To wszystko filtrują na zwykłym węglu drzewnych (nie wiem tylko z jakiego drzewa) wg jakieś staropolskiej metody.
Da się i garnkiem z miską- ale mi chodziło raczej o wytwarzanie czegoś, co można by porównać z tym dostępnym w sklepie... Ale masz rację, da się i za 2zł
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Politycy traktują społeczeństwo jak idiotów pozwalając na coś lub nie. Zależy to od ich widzimisię lub raczej ich interesów. Jakimś nieporozumieniem jest na przykład zabronić ludziom robić w domu dżemy, aby później łaskawie, po spełnieniu wymyślonych przez siebie warunków i za opłatą pozwolić znowu! Normalnie pretekst dla okradania obywatela! Tak jak z bimbrem. Urzędnik jak dziecku ma pozwalać i go kontrolować... Jacy wtedy politycy są ważni i potrzebni, a koszt ich utrzymania warty każdych pieniędzy.
Zastanawia mnie, dlaczego ta ostatnia inicjatywa wychodzi od POsła, który jest powiązany z przemysłową produkcją alkoholi. Tu gdzieś jest kruczek, chyba nawet domyślam się gdzie...
Tu gdzieś jest kruczek, chyba nawet domyślam się gdzie...
Co masz na myśli, bo z tego co słyszałem to Palikot dostał niewygodne pytanie w odpowiedzi na które głupio-mądro odpowiedział, że rolnik mógłby sprzedawać bimber ... i od tego się zaczęło.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników