Tytuł: Konar55 - kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: niedziela, 21 cze 2009, 15:38
Posty: 19 Tematy: 4
Witam dzis po raz pierwszy uruchomiłem kociołek, no niby ok ale i tu seria pytań :/ -jaka temperatura przy garze a jaka wyżej? -ile powinno nakapać z 15l wina mnie wyszlo ok 1,7l 95% potem zaczynaja sie schody kapie coraz mnie wolniej i duzo slabsze tak ok 80%? -i jeszcze jedno jak dluzo powinno leciec chodzi mi o czas? -no i po drugie primo jak powinna byc temperatura na wylocie czyli tam gdzie kapie do butli czy zimne czy raczej gorące?
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Wskaźnik zawartości alkoholu z termometrem Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Promocja: 9,99 zł
Wskaźnik zawartości alkoholu z termometrem Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Tytuł: Re: Kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: poniedziałek, 22 cze 2009, 18:48
Posty: 506 Tematy: 14
konar55 napisał(a):
Witam dzis po raz pierwszy uruchomiłem kociołek, no niby ok ale i tu seria pytań :/ -jaka temperatura przy garze a jaka wyżej? -ile powinno nakapać z 15l wina mnie wyszlo ok 1,7l 95% potem zaczynaja sie schody kapie coraz mnie wolniej i duzo slabsze tak ok 80%? -i jeszcze jedno jak dluzo powinno leciec chodzi mi o czas? -no i po drugie primo jak powinna byc temperatura na wylocie czyli tam gdzie kapie do butli czy zimne czy raczej gorące?
temperatura w garze, wskazuje, ile alkoholu jest w winie, zacierze, w zasadzie nie masz wpływu na nią. drugie primo - wszystko zależy od mocy zacieru, wina. z 1kg użytego cukru teoretycznie powonno uzyskać sie 0,47 l 96% psoty. trzecie primo - z % które wymieniasz wyżej wynika, że jest to kolumna rektyfikacyjna. Kapie lub ciurka ca 1L/h. Wazna jest moc, którą chcesz otrzymać, mierzy się psotę o temp. 20 st.C. nie musi być zimne, lecz nie powinno być gorace. Ja z kolumny nie odbieram psoty o zawartości mniejszej niż 92% i to tylko w pierwszej destylacji, w drugiej kończę odbiór za radą Calyxa, jeśli temperatura na kolumnie skoczy o 0,2 st.C. Później kapie wolno i śmierdzaco. Jeśli jednak masz kociołek typu post-still, to wszystko wyglada trochę inaczej,
Tytuł: Re: Kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: środa, 24 cze 2009, 21:49
Posty: 506 Tematy: 14
Witam Kolumna rektyfikacyjna jak się patrzy . Z tego co widzę, zastosowałeś refluks wewnętrzny (spirala w górnej części) oraz refluks zewnętrzny (półka, wylot i powrót z odbiorem psoty). Z moich doświadczń wynika, że stosowanie tych dwóch elementów jednocześnie nie sprawdziło się, pozostałem tylko przy reflusie wewnętrznym. 1. Zastanawiam się nad trzecim krućcem u góry kolmny (korzystasz z jednego odbioru). Jeśli z refluksu wewnętrznego to należałoby zaślepić ten dolny, albo odwrornie jeśli z zewnętrznego - zaślepić ten górny. Jednak wiem, że przy stosowaniu z refluksu zewnętrznego, przy zaślepionym wylocie u góry następuje wzrost ciśnienia w układzie, poza tym opary etanolu mają tendencję do wydostawania się dołem (poniżej półki) i zakłócają odbiór. Ja zaślepiłbym ten dolny króciec odbioru i korzystałbym tylko z reflusu wewnętrznego. Termometr zdecydowanie umieściłbym ponad chłodnicą. Wszystko, co tu piszę opieram na własnym doświadczeniu i myślę, że jeszcze ktoś się dołączy do dyskusji, może ma inne doświadczenia i więcej wyjaśni. 2. Jeśli ten górny króciec jest odpowietrzeniem, to odbierasz dolnym, a odbiór regulujesz zaworkiem umieszczonym przed chłodnicą destylatu, w tym przypadku termometr również w tym samym miejscu. Termometr ten będzie Ci służył abyś mógł ustabilizować kolumnę , i nie jest istotne to czy wskaże 77st czy 78 lub 78,5. Ma być stabilna. Zaworkiem regulujesz moc odbieranej psoty. Przy tej samej temperaturze u góry głowicy na początku będzie kapało więcej, a im mniej alkoholu pozostanie w Kegu tym odbiór musi być mniejszy jeśli chcesz zachować moc oczywiście. Jeśli odbiór będzie taki sam, moc psoty będzie spadać.
Tytuł: Re: Kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: czwartek, 25 cze 2009, 05:24
Posty: 19 Tematy: 4
co do krucca na gorze to owszem to odpowietrznik, kurde no sam nie wiem jesli mowisz ze moze to nie byc najlepsze rozwiązanie to moze jakis pomys jak przerobic to cacko na cos bardziej efektywnego, z zapalenie jestem majsterkowiczem wiec nie powinno to byc jakies trudne z tym termometrem to mam ja juz mowilem na dole kolumny rureczke na sonde i tam wlasnie mialem 80C i lecialo 95% ale moze sie myle i cos zle, co do smaku to calkiem niezle a i mam problem z grzalkami ciag dalszy nie mozge znaleaz odpowiedzniej ktora by mi wlazla do kega brakuje mi jakies 0,5cm na srednicy otworu:/ wiec grzeja gazem
Tytuł: Re: Kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: czwartek, 25 cze 2009, 15:44
Posty: 177 Tematy: 43
@konar55 Chciał bym tylko zaznaczyć żebyś uważał żeby odbierany destylat nie był gorący. Może to doprowadzić do zmiany stanu skupienia w gazowy. Wszyscy wiemy jak to sie kończy. Wieeeeelkim buuum
______________________________________________________________________ "Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach. "
Tytuł: Re: Kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: czwartek, 25 cze 2009, 22:10
Posty: 506 Tematy: 14
Dlatego za zaworkiem wypadałoby umieścić jakąś chłodniczkę destylatu, czynnikiem chłodzącym może być woda opisana na górze jako ciepła. Jeśli pędziłeś i jesteś zadowolony z wyniku to znaczy, że kolumna działa. Temperatura pary zmienia się w zależności od tego jak mocno puścisz wodę na górną chłodnicę, efekt zmiany powinien być szybko zauważony, a termometr na dole wcale tej zmiany nie pokaże! Mam nadzieję, że ten wentyl jest otwarty. Nie wiem, jaka jest Twoja wiedza na temat rektyfikacji, czy robisz to dwa razy, czy oddzielasz niepotrzebne frakcje.
Tytuł: Re: Kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: piątek, 26 cze 2009, 16:11
Posty: 183 Tematy: 17
Witam Panowie. Odnośnie projektu i wykonania – Konar55 – na tym samym rysunku bazowałem projektując swój pierwszy instrument. Jest to rysunek kolegi Juliusz (według mojego zdania – duży autorytet w tej materii dla mnie ) – uproszczony schemat dla starej i sprawdzonej metody kolegów bodaj że z Nowej Zelandii. Etapy pracy i wyniki umieściłem w poście: http://alkohole-domowe.com/forum/budowa-destylatora-a-z-t41.html Obecnie robię następną kolumnę na tych samych założeniach – największa zaleta tego rozwiązania – dla mnie (moje prywatne zdanie) prostota przy obsłudze, tutaj jednym (ale dokładnym) zaworem regulujesz cały proces. Możesz od samego początku do końca mieć grzanie i przepływ wody na jednym poziomie (jedynie zawór jest elementem regulującym). Ze swojej strony uwagi do ewentualnego wykorzystania: 1 – termometr koniecznie pod półkami, ale nad powrotem schłodzonej cieczy, drugi termometr przy odpowietrzniku (kontrola temperatury, tak aby nie uciekało nic wartościowego górą), 2 – koniecznie dodatkowa chłodnica (nawet prosta rurka) dla odbioru. Temperatura powracającej cieczy dochodzi do 55 stopni Celsjusza. 3 – doprowadzenie powrotu powinno być (rurki która doprowadza schłodzony zwrot do ponownej ratyfikacji) powinna być wewnątrz kolumny – mniej więcej na osi kolumny, najlepiej z wypiłowanymi ząbkami na dole, tak aby powracająca ciecz „lądowała” na wypełnienie kolumny, a nie spływała po ściankach. Za pomocą mojej kolumny przeciągnąłem już parę litrów, pracuje również u znajomych, i zawsze (podkreślam) zawsze jest to IDEALNIE CZYSTY i POZBAWIONY ZAPACHU destylat 95+. A co do ilości – już teraz ze swojego doświadczenia wiem iż jedynie cukrówki z gorzelniczymi drożdżami dadzą wynik 1kg cukru około 0,5 l destylatu 95%+, z innych przepisów w zależności od warunków i materiałów z których przygotowujesz (praktyka czyni cuda). Cezar
Ostatnio edytowano piątek, 26 cze 2009, 16:26 przez 33cezary, łącznie edytowano 1 raz
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników