Tytuł: Re: Kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: piątek, 26 cze 2009, 16:23
Posty: 183 Tematy: 17
Konar 55. Jeszcze jedno – przyjrzałem się bliżej twojej głowicy chłodzącej i wydaje mi się trochę krótka – ile tam nawinąłeś i z czego spirali? Z doświadczenia wiem że trzeba na tej spirali schłodzić 100% oparów – chłodnica musi być bardzo wydajna – sprawdź czy w czasie psocenia wentyl jest ciepły – jeżeli tak to za słaba niestety jest chłodnica. Ja zawinąłem podwójnie 5 mb rurki karbowanej 8/10 mm i nawet podgrzewając na Maksa (palnik 10KW plus beczka 50l) schładzam 100% (pod półkami jest temperatura 76,6 – u mnie jest to temperatura równowagi kolumny – a na wylocie 17 – 22 stopnie – przy minimalnym zużyciu wody, licznik prawie się nie kręci). Jeżeli tak nie będzie to właśnie najlepsza część twojego „wywaru” będzie parowała w niebo no i sama wydajność w łeb bierze. Cezar
Tytuł: Re: Konar55 - kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: niedziela, 28 cze 2009, 22:27
Posty: 19 Tematy: 4
Panowie wiec tak, odpowietrznik jak najbardziej otwarty:) nic nie ucieka z niego a przynajmniej tak mi sie wydaje co do chlodnicy to jest to jakies 3mb rurki, podwojna spirala jakies 25cm dlugosci, srednicy 6mm, psota na wylocie dosc goraca ale nie paruje wiec chyba dobrze, ale wydaje mi sie ze jest na marginesie pomiedzy stanem cieczy a para wiec chlodnica dodatkowa sie przyda. Połka dolna jak i powrót rurka do kolumny maja naciecia wiec leci prosto na wypełnienie( co do wypelnienia tez mam obawy zmywki kuchenne. po psoceniu maja jakis dziwny kolor jakgdyby juz rdza zachodzily :/), Co do podziału na frakcje to raczej robie tak poczatek psocenia idzie na czysciwko, pozniej leci jakies 95-96%, a nst to juz 80 i mniej
Hm tak sie zastanwamia nad tymi grzałkami i wymyślilem cos takiego do sterowania http://allegro.pl/item666001118_cyfrowy ... z_7v2.html a grzalki jedna na stale poza sterowaniem 1,2kW a druga juz wchodząca w sterowanie http://allegro.pl/item660388186_grzalka ... _5_67.html czy cos takiego da rade i spelni moje oczekiwania ?
cezary33 jesi masz jakies dobre ulepszenia do jestem chetny do ich zamocowania w moim osprzecie
Tytuł: Re: Konar55 - kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: poniedziałek, 29 cze 2009, 09:53
Posty: 183 Tematy: 17
Witam wszystkich Witaj Koar55
Montuję właśnie nową kolumnę, nie mam trochę czasu na zabawę, dodatkowo żona krzywo patrzy na smrodzenie spawarką w garażu. W sobotę żona wyjeżdża na tydzień, a więc bez żadnego gadania będę mógł się bawić. Później wrzucę co zmieniłem (rysunki i zdjęcia): - pochyliłem do 45 stopni głowicę schładzającą eliminując tym samym jedną półkę zbierakową i mogłem wydłużyć zasadniczą kolumnę ze zmywakami (do 1,3 mb), - wymyśliłem urządzono do ciągłego pomiaru mocy destylatu, - poprawiłem system łączeń, wszystko jest na śrubunki, - powiększyłem filtr węglowy A wracając do twoich spostrzeżeń – jeżeli widzisz jakikolwiek ślad rdzy, osadu na zmywakach – do wyrzutu – tylko sobie pseudo nierdzewką uświnisz o dodatkowe związki psote. Mi się udało trawić od razu na dobre zmywaki – po trzech miesiącach sprawdziłem – świecą i błyszczą jakby było wsadzone wczoraj. Cezar
Tytuł: Re: Konar55 - kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: piątek, 10 lip 2009, 20:40
Posty: 37 Tematy: 4
Witam kolegów. Przyglądam się temu szkicowi kolumny z refluksem wewnętrznym i mi coś tu nie pasuje Mianowicie jeżeli te dwie półki zachodzą za siebie i poziom płynu wyrówna się z dolną krawedzią tej wyższej półki(tak jak jest na załaczniku)to zostanie zablokowany dostęp par do chłodnicy, stworzy się ciśnienie w kociołku i to spowoduje większe ciśnienie w jeziorku nad tą dolną półka przez co reflux się zwiększy i zostanie zachwiana temperatura kolumny.To moze byc także powód tego spadku mocy. jeżeli się mylę to niech ktoś mnie naprowadzi na dobrą drogę bo ja bym tak nie robił
Tytuł: Re: Konar55 - kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: sobota, 11 lip 2009, 08:56
Posty: 69 Tematy: 2
Faktycznie te półki zachodzą za bardzo na siebie ale z drugiej strony nie powinno tam być tyle destylatu jak na rysunku ponieważ wszystko spłynie rurką refluxu. Lecz moim zdaniem lepiej dmuchać na zimne i odsunąć te półki od siebie. Jeżeli jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności jeziorko zapełni się destylatem to część par zacznie przepływać rurką refluxu co też może doprowadzić do zwiększenia zawartości jeziorka. Jeżeli para będzie przepływać rurką refluxu to na pewno tak się stanie.
Tytuł: Re: Konar55 - kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: sobota, 11 lip 2009, 13:44
Posty: 37 Tematy: 4
Moim zdaniem to jeziorko może powstać gdy będą zbyt małe średnice zastosowanych rurek do refluksu i za duży kociołek.Jak to nastąpi to najprawdopodobniej para nie pójdzie rurką refluksu tylko bedzie napierać na jeziorko bo ono samo przez grawitacje tworzy ciśnienie w rurce refluksu. Taka sytuacja może nieźle namieszać w całym procesie psocenia.
Tytuł: Re: Konar55 - kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: poniedziałek, 3 sie 2009, 21:03
Posty: 19 Tematy: 4
Witam ponownie, jak zwykle zajęty wiec z mega opóźnieniem pisze. Ja szczerze powiedziawszy nie jestem zbytnio zadowolony z mojej aparatury z racji jak sie okazało wad w moim wykonaniu. Niestety smutne ale prawdziwe, wiec postanowiłem troszke ją przerobić a mianowicie tak: przeciąć kolumne pod powrotem, czyli jakieś 40-50cm z wysokości, obydwa końce rury nagwintować i w razie konieczności skręcić za pomocą dwu-złączki. Sprawa prosta mała ingerencja, ale teraz tak co dalej? Znalazłem kilka rysuneczków na forum i lekko je powycinałem za co przepraszam autorów wersji oryginalnej.
Rura bazowa stal kwasoodporna fi 70 ścianka 2mm z nagwintowanym końcem do różnych potrzeb,:) wiec tak są 4ry rysuneczki skłaniam się najbardziej ku rys nr.2 tylko że opary będą szły rurka fi20 wygiętą pod kontem prostym przyspawaną na samej górze kolumny a następnie na chłodnice tak jak na owym rysunku, co wy na to ? Zapomniałem dodać chłodnica jakieś 30 cm wysokości w środku spirala podwójna z rurki fi10
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Tytuł: Re: Konar55 - kociołek uruchomiony, a teraz co dalej?
Napisane: poniedziałek, 3 sie 2009, 23:12
Posty: 87 Tematy: 8
Ja osobiście zgłębiam wiedzę bimbrowniczą od października 2008, tydzień temu dokończyłem budowę mojej aparatury z kolumną rektyfikującą i głowicą N-S z modyfikacją AAbratka. Nie jestem tam jakimś super znawcą, ale moim zdaniem lepszego sprzętu jak AAbratek nie ma Jeden zaworek, prostota obsługi, budowy po prostu najłatwiej i najprościej Aby dobrze operować ZP trzeba mieć już jakąś wprawę moim zdaniem- taka konstrukcja dla początkującego się nie nadaje. Podobnie jak projekt na rys 3, w którym też trzeba umieć dobrze operować refluksem. Rys 2 przedstawia głowicę N-S. Jest pionowa przez co tracimy na wysokości wypełnienia chyba, że w Twoim przypadku tak nie będzie. Ja zachęcam do budowy głowicy N-S z modyfikacją AAbratka. Jestem po 1 razie z nią i jestem zachwycony, działała bosko To moja opinia- jeszcze niedoświadczonego psotnika Pozdrawiam PS: Ja również trochę pociąłem obrazki kol. Calyxa, mam nadzieję, że nie będzie jednak przez to problemu
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Wódka TWÓJ wróg.....Więc lej GO w mordę! ; ) Piszę Poprawnie Po POLSKU!!!
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników