Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Witam, jestem z Wami od ponad miesiąca, no i czytałem sporo postów, na temat różnorakich sprzętów, samemu mając na swoim koncie budowę prostej aparatury, która zaprezentowałem tutaj: http://alkohole-domowe.com/forum/moj-pierwszy-sprzet-marvet-t2545.html Jednak szybko przyszedł mi do głowy pomysł skonstruowania większego i wydajniejszego sprzętu, zaczęło się niewinnie od projektu: http://alkohole-domowe.com/forum/post21445.html#p21445 Po kilku sugestiach kolegów z forum AD przystąpiłem do działania, kilka tygodni i oto jest moja PIERWSZA KOLUMIENKA z 7ZP i szklaną chłodnicą:
Krótki OPIS sprzętu: Kolumienka zamontowana jest na Keg'u 30L, podgrzewanym grzałką 1500W zamontowaną w środku wg sposobu Zygmunta i regulowaną regulatorem również jego produkcji WIELKIE DZIĘKI- spisuje się nieźle. Kolumna 50 fi o wysokości 149 cm podzielona na 2 części: 1. 125cm - część dolna w otulinie ogrzewającej, od spodu zamontowana siateczka, a wypełnienie siatki miedzianej na ok. 30cm i 24 szt. druciaki z Lidla (jak na razie brak wypełnienia, czekam na dostarczenie siatki miedzianej ) 2. 24cm - część górna z 7 ZP o grubości 10mm, a nad nimi zamontowany termometr elektroniczny z dokładnością do 0,1C. Do kolumny przymocowana jest szklana chłodnica 54cm długości, która jest połączona z kolumną za pomocą: rurka z nierdzewki 10mm, następnie wąż silikonowy 10mm o długości ok 10cm i za pomocą przejściówki z nierdzewki dalej wąż silikonowy 8mm. ZP i chłodnica mają osobne regulowane obiegi wody co widać na ostatnim zdjęciu, wszystkie połączenia WODY wykonane są wężykami PCV do ZP 10mm a do chłodnicy 8mm. Natomiast wylot psoty z chłodnicy do butelki (zbiorniczka) następuje po wężyku silikonowym 8mm.
______________________________________________________________________ ... alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach! ...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Sprzęt został odpalony wczoraj do pierwszej próby jednak nie przeszła próby pomyślnie. Na samym początku muszę uprzedzić fakty, że moja kolumna, niestety jest jeszcze nie wypełniona (czekam na miedź już ok 1,5 tygodnia - poczta polska), no i co gorsze, zakupiony termometr się nie sprawdził (niektórzy wiedzą o czym mówię), a niestety wcześniej go nie sprawdziłem. A teraz do rzeczy: Nastawiłem ok 20L zacieru do gotowania, grzałka na maksa no i termometr zaczął iść do góry po 1h, załączyłem ZP no i tu pierwszy zonk o którym już pisałem termometr skończył się na 70C a następnie wyskakuje literka H. Z mojej strony panika, co tu dalej robić... No ale przypomniałem sobie słowa:
Cytuj:
aby uzyskać spirytus 95% musisz odbierać max. około 15 ml na minutę czyli 0,9 litra na godz.na początku i tak około 3/4 procesu.A później jeszcze wolniej.
niestety nie udało mi się jej tak wyregulować, ostatecznie zostało na ok 20-25ml na min. Spuściłem troszkę tego co zeszło, no i podstawiłem buteleczkę 0,7L ok 45min wynik 92%, podstawiłem drugą, ale już zauważyłem, że jakby psota zaczęła szybciej skapywać no to wyregulowałem prądem (przy czym ze 2 razy zalałem kolumnę- nie wiedzieć czemu) i leci dalej następne 0,7L - 80%. i tak dalej... skończyłem na ok 50% bo kolumny już nie mogłem w żaden sposób opanować. Termometra brak, z chłodnicy psota się wraca do kolumny jaja niesamowite. Niestety nie ujarzmiłem jej za pierwszym podejściem, chcę to wkrótce zmienić! WYNIK: Psota koloru przejrzystego (taka jak powinna być) lecz jedzie jakimś zgniłym jajem i ma dziwny posmak, co przy szybkowarze mi się do tej pory nigdy nie zdarzyło. Ilość psoty również niezadowalająca.
Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z kolumną, jest to moja pierwsza! Błędów przy destylacji kupę, no ale bez termometru miałem skończyć od razu, jednak postanowiłem inaczej. Pierwszy raz mam już za sobą niestety nieudany. Wiem mniej więcej czego można się spodziewać. (chyba- bo może następnym razem wyjść jeszcze coś innego).
PYTANIA i SUGESTIE: 1. Termometr - wiem, że do wymiany (już zamówiony). 2. Wypełnić kolumnę przed kolejnym psoceniem - KONIECZNIE! chociaż widziałem, że niektórzy działają na pustej kolumnie i chyba takiego posmaku nie mają???? - dlatego i ja podjąłem się próby nie mając wypełnienia... 3. Co z tą psotą co posiadam, po rozrobieniu z wodą również nie daje się wypić (już wole destylat z posmakiem drożdży), czy się da to jakoś wyczyścić chemicznie??? zastanawiam się nad rozrobieniem tego do 30% i przepuszczenie przez szybkowar, ale nie uzyskam takiego % jak przez kolumnę, a może puścić 2 raz przez kolumnę (już w pełni sprawną). 4. czy aby grzałka 1,5kW nie jest za mała na KEG 30L, gdy Keg był owinięty kocem grzałka chodziła na ok 50% natomiast gdy koc odwinąłem przy 2 podejściu, cały proces szła na maksa?!?!?!? 5. czy dysponuje ktoś jakąś pomocą, jakiś temat na forum, filmik jak w prosty sposób wyregulować kolumnę??? 6. o co chodzi z tym cofaniem psoty do kolumny, albo jeszcze właśnie mi się przypomniało, miałem taki motyw, że kolumna dosłownie zaczęła wystrzeliwać psotę, do butelki, woda w chłodnicy zimna jak lód a psota wylatywała z chłodnicy gorąca (ciepła).
pozdro, marvet
______________________________________________________________________ ... alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach! ...
Bez wypełnienia to nie jest kolumna, tylko duży deflegmator. Mało prawdopodobne, że to zalałeś...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ja bym spróbował ustabilizować grzanie i operować wodą z zm, sprawdzając co chwila voltaż, ja tak robiłem ostatnio ze swoją szklaną kolumną, czyli pół dnia z menzurką w ręku i ucząc się sprzętu, u ciebie teoretyzuję iż zm miały masę wody psota wraca ciągle do kotła i co jakiś czas ciśnienie jednak wypycha ci psotę do chłodnicy, ale zbyt gwałtownie. Nie przejmuj się poznasz swój sprzęt szybciej niż żonę po 10 latach stażu (mniej cię zaskoczy). Pozdrawiam.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Kolumna bardzo poprawna, termometr do wymiany, wypełnienie do uzupełnienia. Po spełnieniu ww warunków można będzie rozpocząć naukę rektyfikacji. Tak, jak pisze Zygmmunt, pusta rura to nie kolumna rektyfikacyjna. Wg mnie wypełnienie to min. 100cm. Puki co to masz kolego trochę lepszy pot-still. Jak już wszystko skompletujesz, to stabilizację osiągniesz następująco: Grzałka ma max, zaczyna wrzeć, temp. na kolumnie gwałtownie rośnie, puszczasz wodę na ZP, temp. na kolumnie po krótkiej chwili powinna zacząć spadać, jeśli nie, zmniejsz trochę grzanie, temp. spadnie do takiego poziomu w którym już nie kapie (ca 65-75st). tak pozostaw 20-30 min - nawilżanie kolumny. Po tym czasie, jeśli zmniejszałeś grzanie to ponownie zwiększ stopniowo (pamiętaj, że grzałka potrzebuje czasu), jeśli nie zmniejszałeś grzania, zacznij zmniejszać napływ wody na ZP. Reguluj tak długo, aż do buteleczki zacznie kapać (ca 1.0L/h). Temperatura sama się ustabilizuje na jakimś poziomie (77,7-78,3) u mnie jest 77,7-77,8. Zmierz moc psoty, jeśli nie ma 95-96% zmniejsz odbiór (zwiększając napływ wody na ZP lub zmniejszając grzanie). To co leci na początku to przedgon, a to co na końcu to pogon ale to luż inna lekcja. Takie parametry osiągam zmywakach, nie wiem jak sprawdzi się miedź Smierdzący płyn możesz rozcieńczyć do ca 40% i ponownie rektyfikować, żadnej chemii nie potrzebujesz, z nowej kolumny możesz na początku spodziewać się trochę smrodków. Ja zawsze rektyfikuję 2 razy, czasami nawet trzy.
@marvet Ponieważ masz kolumnę z ZP to jednokrotne przepuszczenie przez nią z wypełnieniem częściowym z miedzi powinno dać Ci psotkę o nienagannym smaku i zapachu. Bez wypełnienia nic nie zwojujesz. Przy stabilizacji kolumny (ponieważ masz termometr nad ZP a nie pod) zwróć uwagę aby temperatura podczas nawilżenia nie była zbyt niska i była stabilna - czasami jest tak, że temperatura troszkę faluje i ciężko ją przy zwilżaniu wypełnienia ustabilizować. Jeśli przydarzy Ci się zalanie kolumny, co objawia się bulgotaniem i psotka wypływa gwałtownymi tryśnięciami, to wyłącz wszytko na około 1h i spróbuj od nowa. Pozdrawiam
No i jestem po kolejnym psoceniu na mojej kolumnie...
Przede wszystkim według powyższych rad wypełniłem kolumnę: - 130 cm siatki miedzianej zwiniętej w rulon o wysokości 10cm, - 23szt. druciaki z LIDLa. Zakupiłem również nowy termometr do 150C, sprawuje się bardzo dobrze.
Co do samego psocenia, poszło lepiej niż za pierwszym razem, zastosowałem się do rad bogdan'a, wyszła psota 95%, o poprawnym zapachu (nie tak jak ostatnio zgniłe jajo). Ale nie obyło się bez problemów. Nie mogę wyregulować temp. na kolumnie, aby stała w miejscu na poziomie 78,3C. Temperatura bardzo skacze między 76C a 81C, jest nie do wyregulowania, próbowałem i grzałką i ZP.
Mam też pytanie dotyczącej mojej grzałki, czy oby nie jest ona za mała jak na kega 30L. Nie chodzi mi o czas grzania nastawu, lecz już o sam proces destylacji. Grzałka cały czas chodzi na full, a temp. kolumny ustawiałem ZP-ami, jednak nie dość skutecznie, proszę o jakieś rady, kolejne psocenie już za tydzień, chciałbym uzyskać więcej psoty o 95% a nie jak teraz 0,5L a resztę o mniejszych wartościach. Aha i jeszcze jedno, czy psota o wartości 95% może iść przy mniejszej temp. jak 78,3, bo z mojej obserwacji wynika, że tak jest!!! Psota o tej wartości szła przy temp. ok 77C.
Dziękuję za wszelkie sugestie....
______________________________________________________________________ ... alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach! ...
Termometr termometrem, ale alkoholomierz zawsze ci prawdę powie, z tego co piszesz to i tak osiągasz rewelacyjny wynik, mam nadzieję że wygotowałeś wypełnienie, nauczysz się operowania zm i tyle. Każdy sprzęcior jest inny. Tylko starego sprzęcicha nie wywalaj, fajny jest i ładnie zrobiony. ps: co do mojego experymentu z wiśniówą to dupa z króla, wpadła szarańcza i wychlali mi prawie wszystko zanim się przegryzło, cudem flaszkę uratowałem, przyznam że dobre. A niech maja, przecież nasze hobby w pojedynkę nie smakuje.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników