Teraz jest czwartek, 24 maja 2012, 16:06

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kolejna opowieść ku przestrodze
PostPostNapisane: niedziela, 2 paź 2011, 20:26 
Posty: 41
Tematy: 3
Również życzę koledze "po fachu" szybkiego powrotu do zdrowia i wygładzenia lakieru na twarzy ( bez urazy oczywiście )
Z tym odczekaniem to fakt , ja nawet przy cukrówkach zostawiam sprzęt do wystygnięcia i opróżniam na drugi dzień

______________________________________________________________________
z % pzdr --=:| robjach | :=--
... my tu gadu gadu a psota się grzeje ....


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Kolejna opowieść ku przestrodze
PostPostNapisane: poniedziałek, 3 paź 2011, 13:30 
Posty: 345
Tematy: 21
zaloguj się aby zobaczyć avatar
robjach napisał(a):
Również życzę koledze "po fachu" szybkiego powrotu do zdrowia i wygładzenia lakieru na twarzy ( bez urazy oczywiście )
Z tym odczekaniem to fakt , ja nawet przy cukrówkach zostawiam sprzęt do wystygnięcia i opróżniam na drugi dzień


Bez przesady proszę?
Kiedy wyłączasz grzanie, automatycznie spada ciśnienie ( chyba że jest zapchane )

Kiedy zauważyłem, że moja orkiestra jest zapchana(zaczynała puszczać uszczelka) to automatycznie wyłączyłem gaz.
Poczekałem chwile i zacząłem rozkręcać od rurki która idzie do chłodnicy, oczywiście że robiłem to wolno. I co się stało? Nic po prostu zaczęło syczeć, kiedy przestało, rozkręciłem wszystko. Kol. pokrec nie zdążył wyłączyć i dlatego "jeb" Ja miałem szczęście. Bo w takich przypadkach nikt nie jest uchroniony od eksplozji.

Mi ostatnim razem pierdyknął, kiedy sprawdzałem zawór bezpieczeństwa ale powietrzem ze sprężarki, zostałem uderzony pokrywą mocno po łapach i na tym się skończyło.

Ps. :piwo: Za zdrówko kolegi z AD.

______________________________________________________________________
...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Kolejna opowieść ku przestrodze
PostPostNapisane: wtorek, 4 paź 2011, 10:53 
Posty: 987
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Partyzant, ja aparature przed otworzeniem wyłaczyłem. Zapchał mi się wylot jakims fusem. nadciśnienie pozostało w środku. Zresztą w moim poprzednim poście (którymś) opisałem to zjawisko. przeanalizowałem je w nocy bezpośrednio po eksplozji, kiedy trochę piekąca twarz mi trochę utrudniała spanie.
No, ale właściwie już wróciłem do zdrowia, na twarzy praktycznie nie ma widocznych sladów, ręka jeszcze się goi, ale idzie dobrze. Ten srebrzan się przydał. Angielska wikipedia chrzani głupoty.
Mi walnęło, bo się aparatura zatkała i otwierałem na gorąco. To wszystko.
Za wszystkie sympatyczne głosy otuchy i życzenia powrotu do zdrowia dziękuję!
W międzyczasie zwinąłem chłodnicę do AAbratka, 10 metrów rury miedzianej fi 8 weszło w podwójną spiralę o długości 40 cm. Wygląda powaznie. Mam nadzieję, że to coś nie puści ani kapki pary przez siebie. Wolałbym, żeby nie pusciło, bo inaczej nie skończy się na zwykłym deklu i poparzeniach...
A aparaturę ciśnieniowo sprawdza się po jej napełnieniu wodą, mozliwie pełnym. Potem podmuchujemy sprężarką. Woda jest nieściśliwa, więc w przypadku pęknięcia aparatury nie ma wybuchu (ciecz przy sprężaniu gromadzi bardzo mało energii potencjalnej sprężystości na każdą atmosferę nadciśnienia i w razie pęknięcia czegoś wyzwala się kilkanaście dżuli, nie megadżuli). Po prostu robi się szczelina i kałuża wody.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Kolejna opowieść ku przestrodze
PostPostNapisane: wtorek, 4 paź 2011, 11:06 
Posty: 550
Tematy: 34
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ciszymy się szczęśliwym powrotem Kolegi do zdrowia :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
hura :!: :!: :!: :!: nie mniej trauma po przykrych doświadczeniach pewnie jakiś czas będzie aktywna, pozdrawiam :punk: :piwo: :ok:

______________________________________________________________________
dycha do dychy i strzelają kielichy!!!!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Kolejna opowieść ku przestrodze
PostPostNapisane: wtorek, 4 paź 2011, 11:37 
Posty: 151
Tematy: 12
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No to oby to było ostatnie takie doświadczenie. :roll:

______________________________________________________________________
Pozdrawiam,
Kerry
omnia mea mecum porto


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Kolejna opowieść ku przestrodze
PostPostNapisane: środa, 12 paź 2011, 21:56 
Posty: 40
Tematy: 4
Jak pokazuje przypadek (wypadek) @pokrec, dobrze mieć zamontowany zawór bezpieczeństwa w zbiorniku, tak przez wielu
nie doceniany, by nie powiedzieć nie potrzebny. Zawsze w takim przypadku można ręcznie najpierw spuścić ciśnienie.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Kolejna opowieść ku przestrodze
PostPostNapisane: środa, 12 paź 2011, 22:37 
Posty: 2837
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Taaaaa.... Razem ze śliwkami prosto na sufit....

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: