Witam serdecznie ! buduję swoją 1-wszą aparaturę psotniczą, i tu pojawia się delikatny problem z kotłem. Jest to bańka na mleko (10l) tak jak na zdjęciu: http://1.bp.blogspot.com/_mY9ksLVDlDk/SdSX7kzoKwI/AAAAAAAABKs/qQs7RGc-Pl4/s400/DSC00354+0.bmp.Problem polega na tym , że zgubiłem pokrywkę od kotła. Próbowałem spasować inną pokrywkę a na rant bańki założyłem wężyk przecięty na pół, niestety bańka dalej przeciekała (nawet pomimo przykręcenia pokrywki śrubami). Mają może koledzy psotnicy jakiś pomysł na uszczelnienie tego ? Inny garnek niestety nie wchodzi w grę bo fundusze muszę wsadzić w remont motocykla. Pozdrawiam Damdus
Tytuł: Re: kocioł z bańki na melko - brak pokrywki
Napisane: sobota, 21 maja 2011, 00:37
Posty: 2837 Tematy: 60
Mam takie bańki- niestety, są one aluminiowe. Odezwij się na PW, może coś się znajdzie...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: kocioł z bańki na mleko - brak pokrywki
Napisane: sobota, 21 maja 2011, 12:33
Posty: 987 Tematy: 51
Ja kiedyś zrobiłem prowizorkę z płyty OSB i dętki od Malacza (zwanego Kaszlakiem). Bańka była produkcji enerdowskiej, aluminiowa. Płytę przykręciłem śrubami - hakami do uszu w bańce. Wypuściłem opary rurką nierdzewną przysilikonowaną do gumy i zabezpieczoną opaskami zaciskowymi, żeby się nie przesuwała a guma pokrywała całą powierzchnię płyty od strony garnka (inaczej płyta się rozłazi w oparach). Wiem, McGyveryzm do kwadratu i do tego materiały KOMPLETNIE niekompatybilne z naszym hobby, ale technicznie się udało: zero przecieków. Tak wypsociłem 2 beczki sliwek na łaźni wodnej. Teraz mam bańkę ocynowaną i będę robił bełkotke parową do niej, bo z łaźni wodnej to nie robota.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Tytuł: Re: kocioł z bańki na mleko - brak pokrywki
Napisane: sobota, 21 maja 2011, 12:46
Posty: 1187 Tematy: 43
@Damdus, poczekaj jeden dzień. Właśnie jadę do brata, on ma taką bańkę i zbędny dekiel. Wieczorem dam ci znać. Jak będziesz chętny wyślę ci za "dobre słowo" + koszty przesyłki.
Posty scalone.
@Damdus. Właśnie wróciłem od brata. Ma taką kankę (w dużo lepszym stanie niż te z twojego zdjęcia) i to z dwoma deklami W jednym jest wlutowana rurka chyba fi 12, drugi jest oryginalny, nie przerobiony (prawie nówka) tylko brak w nim uszczelki. Jeśli jesteś zainteresowany jakimś elementem daj znać na PW. Zdjęcia mogę przesłać później, nie miałem przy sobie aparatu.
______________________________________________________________________ SPIRITUS FLAT UBI VULT
Tytuł: Re: kocioł z bańki na mleko - brak pokrywki
Napisane: sobota, 21 maja 2011, 18:56
Posty: 5 Tematy: 3
dzięki wielkie za zainteresowanie !!. Panie radius zdjęcia baniek były poglądowe, mogę wstawić zdjęcie mojej bańki, bo jest w całkiem dobrym stanie Potrzebuję do mojej bańki pokrywki pasującą na bańkę o średnicy: Zewnętrzna: 17cm Wewnętrzna: 16cm Pozdrawiam: Damdus
Tytuł: Re: kocioł z bańki na mleko - brak pokrywki
Napisane: wtorek, 28 cze 2011, 14:18
Posty: 44 Tematy: 1
Grzebałem ostatnio u dziadków na strychu i całkiem przypadkowo odkryłem sprzęcik do psocenia ;p
Jednak produkcję domowej ambrozji odziedziczyłem z wraz z genami. Nie mam pojęcia z jakiego materiału jest kana zbudowana, ale korci mnie żeby podłączyć deflegmator i chłodnice. Pozdrawiam
______________________________________________________________________ Od dnia, kiedy strzałą trafił we mnie amor W sercu mam psocenie a w żyłach etanol
Tytuł: Re: kocioł z bańki na mleko - brak pokrywki
Napisane: wtorek, 28 cze 2011, 14:47
Posty: 2837 Tematy: 60
Ile waży? Obstawiam, niestety, aluminium.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: kocioł z bańki na mleko - brak pokrywki
Napisane: wtorek, 28 cze 2011, 16:26
Posty: 44 Tematy: 1
Coś zdjęcie się nie wgrało Niestety też mam takie przypuszczenia. Waga na oko 4 kg. Rurka wyjścia par wykonana jest z miedzi. Jak coś to przynajmniej będę miał eksponat muzealny w swoim pomieszczeniu do psocenia ;;
______________________________________________________________________ Od dnia, kiedy strzałą trafił we mnie amor W sercu mam psocenie a w żyłach etanol
Tytuł: Re: kocioł z bańki na mleko - brak pokrywki
Napisane: środa, 29 cze 2011, 13:28
Posty: 66 Tematy: 5
Witam.
Nie ma wcale potrzeby szukać pokrywy, która systemowo pasuje do bańki (trzeba w tej sprawie m.in. zwrócić uwagę na konkretny sposób zamykania bańki, bo często różnią się one w szczegółach). Ja wyszukałem przed rokiem w altanie bańkę z nierdzewki, bez pokrywy firmy Krupp. Najpierw szukałem do niej zamknięcia, aż w końcu kupiłem w sklepie zwykłą pokrywkę emaliowaną. Rozmiar idealnie pasował do mojego Kruppa. Wywierciłem w niej otwór na nypel, a mocuję pokrywę do bańki biurowymi spinaczami - łatwe i bezpieczne rozwiązanie. Oczywiście zakładam na rant bańki uszczelkę z przepołowionego wężyka silikonowego.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników