Teraz jest czwartek, 24 maja 2012, 15:51

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Klarowanie
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 01:21 
Posty: 26
Tematy: 5
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam.
Temat trochę już ma, mam nadzieję, że odświeżenie go nie podpadnie pod paragraf...
W każdym razie, mam takie pytanie.
Kiedy zaczyna nam się tworzyć osad to znaczy, że drożdże popadały [w większości?] i wtedy zlewamy wino znad osadu, tak? I wlewamy do czystej butli [potraktowanej pirosiarczanem dla odkażenia?]. Jeżeli jest w porządku to nie trzeba dosładzać, tak? No i tutaj rozpoczyna się zasadnicza część pytania. Po pierwszym zlaniu czekamy aż takie nasze wino się wyklaruje ale
1) ile powinno i może tak stać?
2) Czy kiedy tak stoi w nowej, czystej możemy dolać środka klarującego [Klarowin?]
3) Jeśli jest już klarowne możemy zlać je do butelek?
4) Czy trzeba je zaprawiać pirosiarczanem czy można je poddać pasteryzacji, żeby tak bez chemii. No i czy w ogóle można wina ani nie pasteryzować ani nie siarkować?

Mam nadzieję, że ktoś się zainteresuje. :) Dopiero zaczynam się zapoznawać z "co i jak" produkcji win.

P.S. Nie jestem pewny czy nie powinienem otworzyć nowego Wątku, zobaczymy, w razie czego tak zrobię...

______________________________________________________________________
Lepiej alkoholem zalać robaka niż papierosami karmić raka


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Klarowanie
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 13:05 
Posty: 2837
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Win "parę" w życiu zrobiłem, więc postaram się chociaż częściowo odpowiedzieć :)
Od początku- wino zlewasz po raz pierwszy z nad osadu kiedy a) skończy się fermentacja burzliwa i b) drożdże opadną.
Przelewasz do czystej butli- ale tutaj z odkażaniem pirosiarczanem nie przesadzaj, żebyś nie zabił tych drożdży, które przeżyły. Ja używam wrzątku- trzeba uważać, żeby balon nie pękł i "przyzwyczajać go do temperatury".

Tak zlane wino zaczyna teraz fermentację cichą, czyli dofermentowanie. Po pewnym czasie wino widocznie sie sklaruje, a na dnie utworzy się warstwa osadu. Tu można dodać klarowinu. Oczywiście niektóre wina (np. malinowe) wyrzucają z siebie tyle osadu, że procedurę zlewania przeprowadza się znacznie częściej, ale tego się nauczysz "w praniu" :)

Zlewamy wino do kolejnej butli i tak sobie ma parę miesięcy poczekać- i dopiero butelkujemy.

Co do butelkowania- ja przemywam butelki przed rozlaniem gorącą wodą z pirosiarczynem- czyli siarkuję nie wino, a butelki- tak jak w wielu winnicach. Tutaj też są różne szkoły, ale wg. mnie podgrzewać to można sobie wino na grzańca ;)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Klarowanie
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 13:45 
Posty: 26
Tematy: 5
zaloguj się aby zobaczyć avatar
hmm... Znacznie to upraszcza sprawę :D
Czyli tak:
Zlewać możemy kilka razy dopóki nie będzie klarowne albo wspomóc klarowin'em.
Kiedy jest klarowne, wedle naszego uznania wtedy stoi sobie i dojrzewa [tak?] czas jakiś i po tym jak przelejemy je do butli to już nie będzie tam żadnych żywych drożdży więc pracować nie powinno?

______________________________________________________________________
Lepiej alkoholem zalać robaka niż papierosami karmić raka


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Klarowanie
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 14:16 
Posty: 2837
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Z Klarowinem nie przesadzaj, lepiej jest poczekać aż wszystko samo poopada. Ja wina butelkuję najwcześniej po roku od wstawienia- poćwiczysz cierpliwość:)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Klarowanie
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 18:09 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jak klarować wino czerwone. Jest do tego jakaś żelatyna, ale nie wiem jak i na co ona działa.
Betonit jak by nie było zabiera sporo barwników. Co koledzy polecacie do pięknie rubinowego wina z wiśni. Nie chcę żeby mi "wyblakło" :cry:
Całość wina pięknie przerobiło. 20 literków idzie do piwniczki do naturalnego klarowania. Postoi bom cierpliwym jest i niechaj dojrzewa. Jednakowoż do bieżącej konsumpcji (koniecznie na "andrzejki") chcę przeznaczyć małe co nie co :) No powiedzmy jakąś dziesiątkę. Tylko powinno to jakoś wyglądać. I właśnie :bezradny: czym tego dokonać nie tracąc barwy :?:
Dodam tylko że stoję nad tym gąsiorkiem i mieszam klarowin.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Klarowanie
PostPostNapisane: sobota, 13 lis 2010, 18:31 
Posty: 2837
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Po pierwsze odlej sobie do drugiej butli tyle ile chcesz wziąć na andrzejki, a resztę zostaw w piwnicy- nie "zniszczysz" wtedy całości :)
Dwa- wywal klarowin, bo on potrzebuje dużo czasu, a w dodatku zabierze nie tylko barwniki, ale też paręset mililitrów wina (osad). Kup TurboKlar i zastosuj się do zaleceń na opakowaniu- będzie git.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Problem z klarowaniem wina
PostPostNapisane: niedziela, 4 gru 2011, 22:50 
Posty: 21
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam, przepuściłem jabłka przez maszynkę do mięsa z drobnym sitkiem, potem dodałem pektoenzymu i odstawiłem to na 2 dni, następnie wszystko wycisnąłem przez gazę ale nie odcedziłem uzyskanego soku przez worek filtracyjny przez co był mętny, nieprzeźroczysty. Myślałem, że po przefermentowaniu i odstaniu zacznie się normalnie klarować ale po 1-2 miesiącach od końca fermentacji burzliwej jest praktycznie bez zmian, na samym dnie balonu widać półcentymetrową warstwę zbitego osadu, ale samo wino nadal nie jest klarowne. Co mogę na to poradzić, nie wiem czy dodać bentonitu, czy to zlać i niech dalej stoi x czasu?
Proszę o pomoc, strasznie szkoda mi tego co wyszło, bo ma boski aromat.

______________________________________________________________________
Jestem wód(z/a) pędzący jeleń


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Problem z klarowaniem wina
PostPostNapisane: niedziela, 4 gru 2011, 23:11 
Posty: 846
Tematy: 20
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kami napisał(a):
Myślałem, że po przefermentowaniu zacznie normalnie klarować
Dobrze myślałeś. Przecież zaczęło.
Kami napisał(a):
na dnie balonu widać centymetrową warstwę zbitego osadu
:!: :?: :!: Dwa miesiące temu powinieneś to usunąć. Pierwszy obciąg robimy zaraz po burzliwej fermentacji.
Kami napisał(a):
zlać i niech dalej stoi x czasu?
To dobry plan. Tak to się robi. Próbuj, może jeszcze nie przeszło drożdżami.
Jeśli naprawdę fermentacja ustała, a wino jest odgazowane, możesz działać klarowinem.

______________________________________________________________________
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!
あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。
Graf würdig der besten Honige.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: