Witam całą psotniczą brać! To mój pierwszy aktywny udział na forum chociaż "czytaczem" jestem od kilku miesięcy.Mój staż w destylowaniu wynosi wprawdzie kilka lat,ale jakość produktu finalnego stała się zadowalająca dopiero po przestudiowaniu wielu zamieszczonych tu wskazówek.Wzrosła też "częstotliwość "psocenia od kiedy okazało się,że smakuje i to nie tylko mi.Chociaż jest to dość skromna produkcja,bo raptem kilka litrów miesięcznie.Do tej pory robiłem wina(mam nawet 16-letnie) i nalewki z kupnego spirytusu,ale od pewnego czasu zaniechałem tego ze względu na jego cenę(spirytusu).Teraz zacznę "zbierać"destylaty i nalewki na bimberku. Mój aktualny sprzęt to keg 30l,deflegmator,odstojnik i oczywiście chłodnica.Psocę zawsze 2 razy.Po pierwszym razie do surówki dodaję 1g sody i 10ml perhydrolu na litr.Następnego dnia drugie "parowanie",jakieś zaprawianie(lub nie)i do piwniczki na jakiś czas. Chciałbym jednak pobawić się w filtrowanie przez węgiel,ale tylko jednokrotne.I teraz moje pytanie do szanownych praktyków:kiedy filtrować gdy chcę otrzymać produkt o mocy 40-45%?Po drugim pędzeniu czy po pierwszym?Jeśli po pierwszym to po chemii,czy z niej zrezygnować w ogóle.Skłaniam się raczej ku filtracji po 2 pędzie,ale niektórzy robią to po pierwszym.Jak jest lepiej? W przypadku mocniejszego spirytusu sprawa jest prosta:1 pędzenie,filtr,2 pędzenie("zagęszczające).Ale jak jest lepiej w przypadku produktu 40-45% Bardzo proszę o jakieś sugestie i z góry dziękuję.
Przez węgiel filtruj po drugiej destylacji. Pamiętaj aby przed użyciem węgiel zagotować dwa razy we wrzątku a potem dobrze przepłukać zimną woda. 10 ml perhydrolu które stosujesz to zdecydowanie za dużo.Spokojnie starczy 1 ml perhydrolu na litr.
Wg mnie to za mała dawka. Aby nie motać za bardzo w gramach i w setnych Proponuję 5 ml perhydrolu na 1 L surówki i pół łyżeczki sody. W przypadku sody i perhydrolu nic nie grozi w przypadku przedawkowania. Jedyne co, to utleni też trochę etanolu więc nie obawiajmy się stosowania chemii. Po drugim psoceniu przefiltrowanie przez węgiel daje naprawdę niezłą smakotę
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Technika tak poszła do przodu w zakresie budowy destylatorów oraz wypełnień o wysokim p/v, że stosowanie wszelkiej chemi, a nawet filtrów węglowych jest zbyteczne. Wystarczy dwa przebiegi na dobrym sprzecie + ewentualnie myjka ultradźwiękowa i mamy dobrą wódkę
...Wystarczy dwa przebiegi na dobrym sprzecie + ewentualnie myjka ultradźwiękowa i mamy dobrą wódkę
Cóż, bywało, że "biegałem" nawet trzy razy na dobrym sprzęcie i szczerze mówiąc, bez stosowania chemii nie były to efekty zadowalające. Smak jest rzeczą względną i to co niektórym Kolegom wystarczy, mnie nie zadowala. Staram się pomagać innym a nie głosić jedynie słuszne metody.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Większość smaku "wódy" to operator i jego wiedza, a znaczna mniejszość to sprzęt. Poza tym w pytaniu występuje p-s, a nie kolumna...
Zamiast sody proponuję eksperyment: 1g NaOH + 1g KmNO4 (lub H2O2)/ 1l surówki. Odstęp 12h wskazany.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
"Większość smaku "wódy" to operator i jego wiedza, a znaczna mniejszość to sprzęt."
Wierzę że się pomyliłeś, bo późna pora była i nie uważasz, że jakośc sprzętu ma mały udział w jakości trunku. Chciałbym zobaczyć jak na zwykłym potstilu uzyskujesz wódę o akceptowalnym smaku i ile czasu ci to zajmuje. Widziałem natomiast świerzaków, którzy mieli pierwszy raz destylator w rękach, a wynik 95-96%.
Do czego zmierzam najważniejsze w kolumnie jest wypełnienie, możliwość zawrócenia całej pary na nie oraz konstrukcja jeziorka możliwie mała w celu bezproblemowego odseparowania frakcji. Jakby to powiedział kolega Jarosław " tylko tyle i aż tye". Co do kosztów takiej aparatury. Rezygnując z niepotrzebnych bajerów, używając tylko nowych materiałów ( pomijając koszt spawania i robocizny, dla potstila z kawsówki na 2-3 odstojnikach nie są niższe) Kwota zamyka się w 300 -350zł i żeby było ciekawiej w tej kowcie jest już potrzebne wypełnienie pryzmatyczne kwasoodporne oraz miedziane.
Sam przechodziłem drogę od bańki po mleku i wiem ile to pracy kosztowało, aby uzyskać coś pijalnego.
@Calyx Jeżeli biegałeś na dobrym sprzęcie i po trzech razach nic nie wybiegałeś, to wierzmi, nie był to dobry sprzęt.
...@Calyx Jeżeli biegałeś na dobrym sprzęcie i po trzech razach nic nie wybiegałeś, to wierzmi, nie był to dobry sprzęt.
Cóż, możesz mieć rację, to była tylko kolumna 2" (150 cm) VM z wypełnieniem ze sprężynek pryzmatycznych. Tak mi się wydawało, że to może być jakaś "kaszana". Sprawdzałem właśnie ten system jako rewelację, która ponoć od pierwszego razu daje "absolut". Pomimo uzyskiwania 96% za każdym razem, nie był to "absolut", przynajmniej w moim mniemaniu. Dodam jeszcze, że na żadnej mojej kolumnie (mam ich kilka w każdym systemie) nie uzyskałem zadowalającego wyniku bez użycia chemii. Piękne historie są tylko piękne, lubię je i jeśli są prawdziwe, to tylko zazdroszczę. Jest jeszcze jedna opcja, jestem "dupa" a nie Psotnik i to jest możliwe (heh).
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników