Zastosowanie miedzi i jej działanie w procesie polepszania par alkoholu.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Bimbel
50
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 09:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Załączniki
Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: Bimbel » czwartek, 14 lut 2013, 08:18

Czy ktoś stosował taki wynalazek? Pomyślałem, że skoro srebro jest lepszym katalizatorem od miedzi to może by wypełnienie miedziane posrebrzyć. Można by też pokryć złotem, palladem, irydem lub rodem. Czy taka powłoka byłaby trwała, tzn czy proces katalityczny zużywa metal służący do jego przeprowadzenia?
Proszę o poważne potraktowanie tego tematu, czytałem tutaj o katalizatorach z czystego srebra czy złota:)


ZABAWA: Pierwszy Forumowy Festiwal Piosenki Alkodomowej
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Teroon
150
Posty: 188
Rejestracja: wtorek, 16 mar 2010, 12:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: GIN
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Trójmiasto
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: Teroon » czwartek, 14 lut 2013, 10:49

Ciekawy pomysł.... orientowałeś się już jak to by się finansowo przedstawiało?

Awatar użytkownika

radius
4500
Posty: 4690
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: radius » czwartek, 14 lut 2013, 12:43

Pomysł ciekawy, tyle że jako katalizator nie bardzo się nadaje. Owszem, reaguje z siarką, ale tworzy przy tym siarczek srebra, który po pokryciu powierzchni srebra, jest praktycznie nie do usunięcia domowymi sposobami.
"Pierwiastek ten nie jest aktywny chemicznie. Jest nierozpuszczalny w rozcieńczonych kwasach i w alkaliach lecz rozpuszcza się w stężonym kwasie siarkowym i azotowym. W normalnych temperaturach z wodą i tlenem nie reaguje. Siarka i siarczki atakują srebro i niszczą jego powierzchnię tworząc siarczek srebra (Ag2S). Przekonać się o tym mogą ci, którzy używają srebrnych łyżeczek do jedzenia jajek (żółtko jaj zawiera duże ilości siarki). Powstający czarny siarczek srebra jest jedną z najbardziej nierozpuszczalnych soli i dlatego reakcja z siarką wykorzystywana jest w chemii analitycznej do oznaczania ilości jonów srebra."
Dlatego, w naszym hobby lepszym rozwiązaniem jest użycie miedzi. Wystarczy zwykły kwas cytrynowy do oczyszczenie jej powierzchni z siarczków. Pomijam już kwestię ekonomiczną :(
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Autor tematu
Bimbel
50
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 09:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: Bimbel » czwartek, 14 lut 2013, 12:50

Samemu można otrzymywać powłoki srebrne na miedzi w kąpielach zanurzeniowych, np azotanu srebra. Będą to jednak bardzo cienkie powłoki.
Galwaniczne pokrywanie miedzi jest najskuteczniejsze. Są firmy, którym to można zlecić. Najpopularniejsze powłoki z metali szlachetnych wykonywane w galwanizerniach to powłoki ze srebra i rodu. Natomiast powłoki ze złota zawierają ten metal z domieszkami innych metali, np kadmu co nie jest wskazane w produkcji spożywczej.
Nie wiem czy ktoś wykonuje powłoki z platyny czy palladu a wydaje mi się, że takie właśnie byłyby najlepsze.

Awatar użytkownika

radius
4500
Posty: 4690
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: radius » czwartek, 14 lut 2013, 12:59

Bimbel pisze:Samemu można otrzymywać powłoki srebrne na miedzi w kąpielach zanurzeniowych, np azotanu srebra. Będą to jednak bardzo cienkie powłoki.

No, właśnie :!: I po jednej, dwóch rektyfikacjach, z takiej powłoki nie zostanie nic więcej niż tylko nierozpuszczalny siarczek srebra :(
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Autor tematu
Bimbel
50
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 09:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: Bimbel » czwartek, 14 lut 2013, 13:43

No, właśnie :!: I po jednej, dwóch rektyfikacjach, z takiej powłoki nie zostanie nic więcej niż tylko nierozpuszczalny siarczek srebra :(


Nie wydaje mi się, by tak szybko zaszedł proces degradacji srebra. Ale i tak odradzałbym tą metodę posrebrzania.
Dlatego również napisałem o platynowaniu bądź rodowaniu. Do tych powłok miedź i tak musi być wcześniej posrebrzona. Rodowanie przeprowadzają firmy produkujące srebrną biżuterię i ta biżuteria (warstwa rodu) przez wiele lat użytkowania (tarcie, czynniki zewnętrzne) nie ulega degradacji. Nie wiem jak musiałby przebiegać proces platynowania ale z pewnością jest to wykonalne.
Co do kosztów, to myślę, że rodowanie 1l kształtek miedzianych nie przekroczyłoby kwoty kilkudziesięciu złotych, może ciut więcej. Srebrzenie byłoby tańsze, najdroższe platynowanie.

Jeśli zaś chodzi o usuwanie siarczków srebra z jego powierzchni to jest to bardzo proste (i przeze mnie kiedyś często stosowane). Wystarczy kąpiel w 10% roztworze kwasu ortofosforowego. Ktoś napisze, że przecież to kwas! Tak ale w produkcji coli jest od dawna stosowany, dlatego cola też może czyścić srebro.
Gorący roztwór kwasku cytrynowego również redukuje związki z powierchni srebra.

Proszę pamiętać, że piszemy tutaj o czystym metalu 99,90%. Stopy srebra (wyroby) są już bardziej wrażliwe, a to właśnie ze względu na zawartą w nich miedź!

Awatar użytkownika

radius
4500
Posty: 4690
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: radius » czwartek, 14 lut 2013, 14:34

Wszystko się zgadza;
" W chemicznych metodach oczyszczania powierzchni srebra obecnie stosuje się prawie wszystkie kwasy organiczne i nieorganiczne o różnych stężeniach, a także zasady oraz środki kompleksowe. Rodzaj kwasu dobiera się w ten sposób, aby skutecznie rozpuszczał osady i produkty korozji oraz nie powodował rozpuszczania metalu. W przypadku kwasów mogących rozpuszczać srebro stosuje się inhibitory. Przy czyszczeniu chemicznym rozpoczyna się zabieg od stosowania środków słabych, mało agresywnych. Dobre efekty czyszczenia srebra z siarczków srebrowych daje roztwór kwasu z tiosemikarbazydem, np. 10 g tiosemikarbazydu, 2,5 g kwasu bursztynowego, 0,5 ml niejonowego detergentu na 1 litr wody. Chemiczne oczyszczanie wyrobów ze srebra można wzmocnić przy użyciu ultradźwięków, zwłaszcza gdy mamy do czynienia ze stwardniałymi warstwami korozyjnymi.
Generalnie oczyszczanie powierzchni przedmiotów ze srebra przy użyciu kwasów organicznych daje dobre rezultaty, może jednak częściowo działać na srebro i składniki jego stopu. Wymagane jest zatem dokładne zobojętnianie i wymywanie. Kwas octowy najczęściej stosowany jest do wyeliminowania stwardniałych nalotów i wapnistych osadów, np. w postaci mieszaniny 10 cz. kwasu octowego (40%), 10 cz. chlorku amonowego i 70 cz. destylowanej wody z wiórami aluminiowymi.
Kwas mrówkowy rozpuszcza związki miedziowe, natomiast produkty korozji ze srebra usuwa się 5-25% roztworem kwasu mrówkowego w kąpieli, ewentualnie ogrzewanej do 40oC. Często znajduje zastosowanie kwas cytrynowy, który usuwa z powierzchni srebra związki miedzii w tym jej sole. Przedmiot najczęściej kąpie się w 5-10% kwasie cytrynowym, potem neutralizuje 5% roztworem kwaśnego węglanu potasu i dokładnie płucze.
Na delikatnych przedmiotach srebrnych miejsca silnie skorodowane likwiduje się za pomocą 5-10%. roztworu cytrynianu sodowego najczęściej w 30 minutowej kąpieli. On też usuwa czarny tlenek miedziowy i sole miedziowe niebieskozielone oraz służy do rozluźniania powłok związków wapniowych.
W ostatnich latach opatentowano nowe metody, polegające na stosowaniu odpowiednich roztworów do zdejmowania nalotów siarczkowych. W skład jednego z tego typu roztworów wchodzi 2,4,6-trójamino-1,3,5-triazyna i fosforan."
Tylko, że ten sam efekt usuwania siarki w procesie destylacji można osiągnąć stosując dużo tańszą i łatwiejszą do oczyszczenia miedź, więc po co wydawać niepotrzebnie kasę :?: ;)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Autor tematu
Bimbel
50
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 09:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: Bimbel » czwartek, 14 lut 2013, 15:40

Miedź stosowana jako wypełnienie kolumn nie jest czystym metalem (pierwiastkiem), zawiera do 1% zanieczyszczeń, nawet siarkę (!).
Metale szlachetne nie mają tylu zanieczyszczeń, np srebro rafinowane, sprzedawane przez KGHM ma czystość 99.99%, platyna, rod, pallad podobnie. Poza tym jako metale szlachetne (miedź jest metalem półszlachetnym) posiadają lepsze właściwości katalityczne.
Zatem sensownym jest stosowanie (jeśli jest to uzasadnione ekonomicznie) katalizatorów z metali szlachetnych (vide-katalizatory z platyny w tłumikach samochodowych).

Myślę, że ktoś kto produkuje takie kształtki powinien mój pomysł wypróbować, jeszcze go nie opatentowałem :lol:

Awatar użytkownika

drgranatt
750
Posty: 751
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 10:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Niemirof Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: drgranatt » czwartek, 14 lut 2013, 18:49

A moim zdaniem, po to właśnie stosujemy miedź aby robiła to co robi mówiąc po naszemu. Pokrywanie miedzi metalami szlachetnymi w tym przypadku mija się z celem ponieważ otrzymujemy powłokę, która staje się obojętna. A nie o to chodzi, prawda :?:
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"


http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html?hilit=regulatory%20drgranatta

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1896
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: pokrec » czwartek, 14 lut 2013, 18:51

Kiedyś w technice w. cz. (radioelektronika) używało się czegoś takiego, jak srebrzanka do robienia cewek. Owa srebrzanka była drutem miedzianym dość solidnie posrebrzonym, żeby powierzchnia drutu miała lepsze przewodnictwo dla wysokoczęstotliwościowych składowych prądów (efekt naskórkowy).
Z takiego drutu można spokojnie sprężynki zwijać ale od razu mówię że ten drut do tanich (ani nawet umiarkowanie drogich) nie należy...
Akurat platyna jest katalizatorem, ale:
To, co my nazywamy "katalizatorem" nie ma z katalizowaniem nic wspólnego. Nasza miedź w kolumnach jest tracona w reakcji z siarczkami. Słowo "katalizator" tutaj to uświęcony tradycją skrót.

Katalizator jako taki natomiast bierze udział w reakcji dwóch innych substancji tylko jako "matryca", na której powierzchni reakcje zachodzą łatwiej niż w wolnej przestrzeni. Sama blacha platynowa po katalizowanej nią reakcji jest nietknięta ani niczym niepokryta. Gdyby miedź była katalizatorem tutaj, to nie pokrywałaby się niczym, nie tworzyłyby się siarczki miedzi, tylko np. wytrącałaby się wolna siarka, czy jakiś inny nielotny siarczek, który by wracał do kotła.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


PETER29
450
Posty: 465
Rejestracja: piątek, 18 lut 2011, 16:28
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Czysta i browar
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: ŚLĄSKIE
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: PETER29 » czwartek, 14 lut 2013, 20:13

Witam. Podpinając się do tematu katalizatora miedzianego. Czy do naszego hobby będą dobre rureczki miedziane pocięte z przewodu hamulcowego? Czy ktoś stosował coś takiego?

Pozdrawiam.
_______________________________________________________________________________
Pozdrawiam KRZYSZTOF

Awatar użytkownika

Pretender
2000
Posty: 2490
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: Pretender » czwartek, 14 lut 2013, 23:11

Bardzo dobre. Było na forum wiele razy. Czytać, czytać, czytać...

Awatar użytkownika

Autor tematu
Bimbel
50
Posty: 84
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 09:14
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: Bimbel » piątek, 15 lut 2013, 09:07

W temacie "Jak zrobić spreżynki do wypełnienia kolumny" jak-zrobic-sprezynki-do-wypelnienia-kolumny-t4012-180.html kolega michal278 również sugeruje stosowanie kształtek posrebrzanych.

Drut posrebrzany można kupić np tutaj: http://www.cyfronika.com.pl/iiark6p5.htm
Ale u producenta z pewnością byłoby jeszcze taniej.


kondor
10
Posty: 10
Rejestracja: piątek, 27 gru 2013, 18:15
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: kondor » niedziela, 29 gru 2013, 14:59

Całkowicie popieram wypowiedź kolegi pokrec. Katalizatory jako takie nie biorą udziału w reakcji tylko ją umożliwiają, lub przyspieszają. Nie znaczy to jednak, że w niej absolutnie nie uczestniczą - uczestniczą, ale w końcowym efekcie i tak pozostają mówiąc kolokwialnie nie zmienione. Miedź używana do kolumn jako wypełnienie nie działa katalitycznie, bowiem pokrywa się nalotem, czyli tlenkami i siarczkami. Czy zatem można mówić że miedziane wypełnienie kolumny to katalizator? Oczywiście że nie! To błąd, a błędy należy naprawiać. Przeglądając artykuły na forum, zwróciłem uwagę na często poruszany temat, dotyczący wypełnienia kolumn miedzią, i to w różnych postaciach, ale czy to naprawdę konieczne? W gruncie chodzi głównie o usunięcie z roztworu ewentualnych związków siarki. Tu musimy postawić sobie pytanie czy dodawaliśmy do nastawu siarkę lub jej związki. Częstym sposobem jest dodawany do nastawów przeciwutleniaczy w postaci pirosiarczanu potasu K²S²O² lub spalanie knotów siarkowych, w celu wyeliminowania pleśni lub bakterii jako zagrożenie dla nastawu. W takim przypadku odsiarczanie miedzą moim zdaniem jest częściowo zasadne. Gdy jednak produktem wyjściowym jest praktycznie sam cukier, a nastaw jest prowadzony bardzo sterylnie i nie zachodzi jakakolwiek potrzeba siarkowania naczyń czy nastawu, wypełnianie miedzią kolumn jest błędne oraz bezpodstawne. Ponadto kłopotliwe i kosztowne. Jedyna korzyść to fakt deflegmacji w tak wypełnionej kolumnie, ale to zadanie z powodzeniem może wykonać, wypełnienie ze szklanych lub porcelanowych rureczek, lub specjalnych ceramicznych pierścieni.

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2627
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: gr000by » niedziela, 29 gru 2013, 16:25

Siarka w postaci związków wchodzi w skład owoców i zbóż, także drożdże oraz pożywki kompleksowe zawierają związki siarki. Więc nie mów, że w nastawach lub zacierach nie ma siarki. Nie są to wielkie ilości, ale na tyle duże, że przy źle prowadzonej fermentacji będzie to odczuwalne w produkcie końcowym.
A co do deflegmacji w kolumnie, to poczytaj o wypełnieniach - ceramika lub szkło nie są najlepszym rozwiązaniem, a sprężynki pryzmatyczne z KO.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


bociann2
30
Posty: 34
Rejestracja: wtorek, 26 kwie 2011, 11:59
Krótko o sobie: Jestem okropnym człowiekiem, tako rzecze bociannica.
Ulubiony Alkohol: Piwa
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Jedyna taka w Polsce...
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: bociann2 » niedziela, 29 gru 2013, 16:56

kondor pisze:... Gdy jednak produktem wyjściowym jest praktycznie sam cukier, a nastaw jest prowadzony bardzo sterylnie i nie zachodzi jakakolwiek potrzeba siarkowania naczyń czy nastawu, wypełnianie miedzią kolumn jest błędne oraz bezpodstawne. Ponadto kłopotliwe i kosztowne....



Otóż nie, w procesie produkcji cukru używa się gazowego lub ciekłego dwutlenku siarki lub innych jej związków (ciekłe wodosiarczany Ca, Mg, Na, NH4).

Celem jest :
"-denaturacja ścian komórkowych, dezaktywacja inwertazy buraczanej, hamowanie
wzrostu bakterii, zmniejszenie zabarwienia surowego soku, regulacja pH (woda
świeża, sok recyrkulacyjny)
-redukcja zabarwienia soku rzadkiego, zmniejszenie przyrostu zabarwienia soku na
wyparce, obniżenie zabarwienia cukru, redukcja energii cieplnej – wody do
zabielania (sok rzadki przed wyparką)"

Zawartość SO2 w cukrze wynosi kilkanaście mg/kg cukru. Badanie na zawartość SO2 w cukrze jest rutynowe.
Może to i niedużo, ale związki siarki są mocno "smrodliwe", co oznacza że, już niewielka zawartość tego pierwiastka może nadawać niepożądane aromaty przetworom cukrowniczym.
Koszt 20-40 cm miedzianego wypełnienia w kolumnie nie jest w żadnym wypadku zmarnowanym wydatkiem.

Awatar użytkownika

radius
4500
Posty: 4690
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: radius » niedziela, 29 gru 2013, 19:34

kondor pisze:Gdy jednak produktem wyjściowym jest praktycznie sam cukier, a nastaw jest prowadzony bardzo sterylnie i nie zachodzi jakakolwiek potrzeba siarkowania naczyń czy nastawu, wypełnianie miedzią kolumn jest błędne oraz bezpodstawne.

Kolego, tą wypowiedzią dowiodłeś jak mało jeszcze wiesz o fermentacji alkoholowej. Pomijając już wypowiedź kol. bociann2 o używaniu związków siarki podczas produkcji cukru, to związki siarki wydzielają się również podczas fermentacji, zwłaszcza siarkowodór.
Poziom siarkowodoru jest przede wszystkim zależny od drożdży.
Rasy drożdży różnią się między sobą zdolnością wytwarzania produktów ubocznych fermentacji, do których należą, m.in. lotne związki siarkowe, dające często wyraźnie wyczuwalny niepożądany smak.
Siarkowodór, jeden z linearnych tioli, powstaje głównie podczas fermentacji w wyniku procesów metabolizmu drożdży i jest wydzielany przez komórki do środowiska. H2S, o zapachu„zepsutych jaj”, jest również produktem rozpadu cysteiny w wyniku reakcji enzymatycznej, katalizowanej przez dwusulfhydrazę cysteinową. Siarkowodór tworzy się również w wyniku redukcji siarczanów podczas namnażania drożdży i bierze udział w biosyntezie aminokwasów siarkowych .
Jak więc widzisz, miedź jako "katalizator", lub jak wolisz "wyłapywacz" związków siarki, jest jak najbardziej potrzebna do pozbycia się niechcianych jajcarskich "aromatów".
Jeszcze trochę musisz się doszkolić w dziedzinie fermentacji, poczytaj zwłaszcza o fermentacji browarniczej :czytaj:
SPIRITUS FLAT UBI VULT


kondor
10
Posty: 10
Rejestracja: piątek, 27 gru 2013, 18:15
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: kondor » poniedziałek, 30 gru 2013, 01:48

Koledzy, słowa krytyki może i w pewnym sensie zasadne ale... Wiadomo że siarkowodór nie pachnie różami, wystarczy przypomnieć sobie jak pachnie obierane jajko i tu się zgadzam.Wiem także że pewne szczepy drożdży zazwyczaj tych niechcianych, wydzielają metabolity, o niezbyt przyjemnym zapaszku. Ale mówiąc szczerze, tak się najczęściej dzieje gdy fermentacja zboczy z zadanego kursu. Przy prawidłowo prowadzonej fermentacji z samego cukru ilość wytworzonych nieporządnych składników jest moim zdaniem śladowa i do przyjęcia, a ich szkodliwość zerowa. Nie mam francuskiego podniebienia raczej ruskie, choć jestem Polakiem a moja "cukrówka" zawsze mi i znajomym smakowała, i to robiona zwykle w popularnym szkle laboratoryjnym.

Awatar użytkownika

lesgo58
3500
Posty: 3661
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Grudziądz
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 30 gru 2013, 08:36

kondor pisze: Miedź używana do kolumn jako wypełnienie nie działa katalitycznie, bowiem pokrywa się nalotem, czyli tlenkami i siarczkami. Czy zatem można mówić że miedziane wypełnienie kolumny to katalizator? Oczywiście że nie! To błąd, a błędy należy naprawiać.

Brawo!!!
Ale o tym już było na forum. Używamy określenia "katalizator" dla miedzi jako skrót myślowy, bo dla większości userów jest bardziej przystępny dla zrozumienia potrzeby użycia miedzi.
A dlaczego musimy używać miedź do wyłapywania siarczków, siarczanów, tlenków i czego by tam jeszcze nie opisywał to koledzy już Ci wyjaśnili.
I fakt ich obecności bądź nieobecności dla jakości naszych trunków ma kardynalne znaczenie. Najczęściej właśnie z cytowanego poniżej powodu.
Ale mówiąc szczerze, tak się najczęściej dzieje gdy fermentacja zboczy z zadanego kursu. Przy prawidłowo prowadzonej fermentacji z samego cukru ilość wytworzonych nieporządnych składników jest moim zdaniem śladowa i do przyjęcia, a ich szkodliwość zerowa.
http://alkohole-domowe.com/forum/post166289.html#p166289

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5183
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Katalizator z posrebrzanych kształtek miedzianych.

Postautor: Zygmunt » poniedziałek, 30 gru 2013, 09:23

Ale mówiąc szczerze, tak się najczęściej dzieje gdy fermentacja zboczy z zadanego kursu.


Skąd bierzesz te rewelacje? Oprócz wyżej przedstawionej przez Radiusa cystein i siarczanów, siarka bierze się też z rozpadu metioniny, więc o ile nie przekonasz drożdży, żeby swoich zdechniętych kolegów wyrzucały za burtę fermentora, to ta siarka tam będzie. W jakich ilościach? Wcale nie takich małych, patrząc na zużycie choćby sprężynek miedzianych...


Nie mam francuskiego podniebienia raczej ruskie, choć jestem Polakiem a moja "cukrówka" zawsze mi i znajomym smakowała, i to robiona zwykle w popularnym szkle laboratoryjnym.


No, i to jest sedno sprawy. Mam nawet pasujący podpisik...

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Wróć do „Katalizatory miedziane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości