Teraz jest czwartek, 24 maja 2012, 14:55

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: niedziela, 8 sty 2012, 22:24 
Posty: 250
Tematy: 2
Jak śmierdzi to dalej bimber :) no mogę sie zgodzić na winiak z cukru :lol:

______________________________________________________________________
"Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein


Góra
   
 

Drożdże T Vodka StarDrożdże T Vodka Star
T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł  
Promocja: 8,99 zł


 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: poniedziałek, 9 sty 2012, 17:54 
Posty: 24
Tematy: 3
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jak ktoś chce przerobić swój spirytus na bimber, to polecam wrzucić kostkę drożdży i po sprawie. Wtedy można postawić swój trunek na stół wiejski i każdy będzie zachwalał. :D A i nie zapomnijcie dodać miodu i cytryny, dla zabicia smaku i smrodu drożdży. haha Bo tak się robi z bimbrem, najpierw się destyluje po to żeby je..ał, a potem się zabija to wszystko cytryną. :lol: :smiech:


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: sobota, 31 mar 2012, 18:43 
Posty: 50
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
octustrugi - tu masz racje. Ja mam robić na wesele koledze i dałem do spróbowania dwa rodzaje, zalatujący bimbrem i po filtrowaniu, oraz pytanie które z tych on sobie życzy. Bo jak mam się narobić, a potem dodawać czegoś żeby śmierdział bimbrem to nie ma sensu.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: niedziela, 1 kwi 2012, 15:16 
Posty: 19
Tematy: 1
zaloguj się aby zobaczyć avatar
To i ja drodzy psotnicy podzielę się z wami moim spostrzeżeniem. Otóż kolega poprosił co bym mu nie napsocił na wesele - mówię czemu nie. Wziął butelkę miętówki i butelkę drugiego specyfiku o którym póżniej, że to niby żeby przyszły pan teść spróbował. Na 2 tyg przed weselem dałem mu po 5 literków. 2 dni przed weselem okazało się że w owych bańkach niewiele zostało, przyszli swaty wypili prawie wszystko. Dobrze że miałem zapas bo wiejski stół byłby z Panem Tadeuszem (bleee). Ów drugi specyfik to ciemne piwo porter oraz wanilia. Na weselu poszło po jakieś 6 litrów jednego i drugiego. Tak więc domowe jest zawsze inne a przede wszystkim zdrowsze.


Ostatnio edytowano niedziela, 1 kwi 2012, 17:58 przez radius, łącznie edytowano 1 raz
Literówki


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: poniedziałek, 2 kwi 2012, 13:33 
Posty: 32
Tematy: 3
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Smutne to wszystko :cry: Bimber musi śmierdzieć, najlepiej mieć jakieś 70%, zero klarowności, a najlepiej jakby wyglądał jak pomyje i oślepił na kilka godzin. Wszystko to z czym walczysz , żeby nie było w tradycji musi być. Ty starasz się jak możesz i robisz zupełne przeciwieństwo - nikt ci po pierwsze nie wierzy, że to własny wyrób po drugie mają cię za wariata co nie wie co to bimber. Smutna nasza dola niedocenianych artystów.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: poniedziałek, 2 kwi 2012, 17:24 
Posty: 1187
Tematy: 43
zaloguj się aby zobaczyć avatar
W lipcu idę na ślub córki mojego sąsiada ( bardzo dobry kumpel), no i oczywiście zostałem poproszony o przygotowanie "czegoś swojskiego" na wiejski stół. I nic tylko ma to być "czuć swojszczyzną". Uniosłem się jednak honorem i powiedziałem mu, że śmierdzielstwa na stół nie postawię. Koniec końców wspólnie doszliśmy do porozumienia (po dogłębnej degustacji), że będzie to moja kukurydziana łycha. "Drożdżowca" w życiu bym na stół weselny nie postawił :!: :D

______________________________________________________________________
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: poniedziałek, 2 kwi 2012, 21:17 
Posty: 100
Tematy: 6
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Oj, to będą ludziska mlaskać, sam bym jeszcze raz spróbował tej łychy, zwłaszcza tej na kawałkach dębu z beczki :respect: .


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: piątek, 6 kwi 2012, 02:47 
Posty: 533
Tematy: 21
Osobiście teraz, po paru przykrych doswiadczeniach, nie podejmę się ani pomocy przy weselu, ani tym bardziej nie przyniosę nikomu obcemu swojego wyrobu.
Dobrze, opowiem obydwie historyjki, w obydwu się rozchodzi o PRAWDZIWY BIMBER.
1. Zostałem poproszony o wykombinowanie baniaczka na wesele, ktoś komuś powiedział że ja mam dojście.....oczywiście nie chwalę się światu że to moje...
Zapełniony baniaczek dostarczyłem, kasy oczywiście nie wziąłem, hobby nie sprzedaję.
2. Także zostałem poproszony przed wyjazdem do Polski o parę flaszek swojszczyzny.
Przywiozłem podarowałem, jeszcze ogórki dorzuciłem...

Po wyjeździe z kraju relacja z wesela:

Ch...we, słabe, jakieś takie zaperfumione, nic nie czuć było.. Lipa i szajs.
Czas na relację z zagranicy:

Cytat (nauszny kolegów z pracy) :
Eee mocy to ni ma, gówno przywiozłeś, niczym nie śmierdzi, twój kolega nie zna się na pędzeniu. Szajs i gówno... oczywiście nie wylali tylko wtrąbili wszystko na raz, chamy....

Ten sam towar, ta sama mentalność ludzka, a towarek? Odleżakowany bimberek o mocy 42volt, zaprawiony karmelem. Piszę bimberek, ponieważ posiadał bardzo, ale to minimalnie wyczuwalny posmak i zapach typowego bimbru, można by rzec, że nutę, bukiet, taki chciałem zrobić, oprócz nalewów owocowych, lubię bimbrowy minimalny posmaczek i dumny jestem że mi taki wyszedł. Bo taki właśnie miał być.

Chamstwo, buractwo, pedalstwo i ciemnota.
Święta za chwilę, chrzan polski mam, kiełbaskę też, a FLASZKI mi zostały tylko dwie.
Konkluzja???

Polski bimber ma j..(walić)..ć w mózg, wypalać kubki smakowe, i wykręcać chamskie ryje.
Takie są oczekiwania ciemnego ludu. To ja z tego wagonu się przesiadam, przynajmniej mi nie zeżrą jajek i nie wychłapczą żurku prosto z gara......chochlą.

Pozdrawiam wszystkich.

______________________________________________________________________
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: piątek, 6 kwi 2012, 07:07 
Posty: 89
Tematy: 3
zaloguj się aby zobaczyć avatar
rozrywek napisał(a):
... Polski bimber ma j..(walić)..ć w mózg, wypalać kubki smakowe, i wykręcać chamskie ryje.
Takie są oczekiwania ciemnego ludu. To ja z tego wagonu się przesiadam, przynajmniej mi nie zeżrą jajek i nie wychłapczą żurku prosto z gara......chochlą ...

Rzuciłeś perły przed wieprze :|
Następnym razem jeśli będziesz chciał być dla kogoś miły to może przedtem poczęstuj go próbkami aby poznać jego oczekiwania - pierwsza Twoja a druga bimber na karbidzie i będziesz wiedział z kim rozmawiasz.

pozdr


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Jakość "domówki"
PostPostNapisane: piątek, 6 kwi 2012, 20:46 
Posty: 180
Tematy: 4
bwie napisał(a):
Rzuciłeś perły przed wieprze :|

DOKŁADNIE TAK !!!
Niestety i ja mam podobne doświadczenia jak kol. Rozrywek ... :cry:
Ale mam również rzeszę chętnych i doceniających jakość :)

bwie napisał(a):
Następnym razem jeśli będziesz chciał być dla kogoś miły to może przedtem poczęstuj go próbkami aby poznać jego oczekiwania - pierwsza Twoja a druga bimber na karbidzie i będziesz wiedział z kim rozmawiasz.

Najlepsza rada w tym temacie.
Choć mówiąc szczerze, od czasu do czasu dostaję dooobry bimberek, który "czuć" i to nie minimalnie, ale dość intensywnie (świeży) - bynajmniej nie jest to karbit. Lubię ten smaczek od czasu do czasu (tylko prezencik leżakuję i wietrzę). Niestety na kolumnie tego nie uzyska (chyba), trzeba wykorzystać prosty nastaw + prostą aparaturę + mieć pojęcie o jej użyciu = super jakości domowa łycha :roll:

Pozdrówka


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 41 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: