Teraz jest czwartek, 24 maja 2012, 06:59

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jak zrobić dobry destylat - kilka podstawowych pytań?
PostPostNapisane: środa, 3 gru 2008, 00:01 
Posty: 25
Tematy: 6
Witam serdecznie

Najpierw wielkie dzięki za informacje które można uzyskać na tym forum :)

Jestem początkującym aczkolwiek bardzo zawziętym i dokładnym amatorem domowej księżycówki :)

Przygotowałem dwa zaciery , jeden na gruszkach drugi na winogronach.
Proporcje na 100% dobre. Zaciery zrobiłem w butelkach 5 L , po około 6-7 dniach po zapachu czuć było moc , więc nadszedł czas na destylacje.

Zdjęcie mojego destylatora mam tylko nie bardzo wiem jak je wrzucić.
W każdym razie zestaw składa sie z puszki 5L po piwie ,korka , deflegmatora szklanego i chłodnicy szklanej kupionej w sklepie.
Do ogrzewania puchy posłużył mi elektryczny spiralny podgrzewacz , starej rodzimej produkcji o mocy 800Wat.


Destylowanie rozpoczęte... pierwsze krople w ilości 50-80 ml sprawdziłem alkoholomierzem = ponad 80 % , później poszły do wylania jak PB przykazał.
Jade dalej co 100 , 130 ml sprawdzając moc ....jak moc dochodziła do wartości 40-50 przerywałem grzanie.

Produkt zlałem do szklanych buteleczek i tip-top tylko jest jedno ale...!

Moc końcowego produktu wynosi około 50-60 % i NIE DA SIĘ TEGO PIĆ !!!!POMOCY

Woda źródlana ! Owoce 1-wsza jakość ! drożdże Super! Cukier lalka!

Z 4 , 4,3 litra zacieru wyszła flaszka 0,75 o mocy 50-60 %(nie wiem jak dokłany jest voltomierz)


Polałem do kielicha , mały łyczek i ......O ZGROZO paskudne


Smakuje jak by opisać jakimś syfem , jak rozpuszczalnik(nigdy nie piłem:)) ma mocny i bardzo gryzący smak .. zapach jest super zwłaszcza to z gruszek.

Moje pytanie , czy druga destylacja coś poprawi , czy błędy powstały na etapie zacieru czy błędy w destylacji ???



POPROSZĘ O POMOC BO ZALEŻY MI NA TRUNKU KTÓRY NADAJE SIĘ DO PICIA


Z szacunkiem

Hess


Góra
   
 

 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: środa, 3 gru 2008, 00:38 
Posty: 187
Tematy: 8
Witaj.
Druga destylacja poprawi walory smakowo-zapachowe ;) Ja bym na Twoim miejscu rozcieńczył destylat do 40% i przegotował jeszcze raz z deflegmatorem. Można też za deflegmatorem dodać jakiś odstojnik.
Oczywiście jak masz go 0,75l to po rozcieńczeniu do 40% będziesz mieć 1l. i jeszcze 4l wolnego miejsca w puszcze zostaną. Dobrze jakbyś miał tego więcej. Ale możesz się bawić i z litrem.

A tak na marginesie to z czego ta puszka jest wykonana? Z aluminium?
Pozdrawiam.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: środa, 3 gru 2008, 09:18 
Posty: 25
Tematy: 6
Nie znam się dobrze na stopach metali ale jak powiększałem otwór wlotowy na górze puszki po wyszlifowaniu ostrych krawędzi i dokładnym umyciu puszki pojawiła się delikatna korozja. Nie wiem , aluminium chyba nie rdzewieje , stawiam , że jest blacha ocynkowana.
Ale mogę się mylić.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: środa, 3 gru 2008, 15:05 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Widzę (domyślam się) kilku(a) problemów.

Jeśli beczułka jest z np aluminium to owocowe zaciery mogą powodować więcej wpływu na smak niż zacier cukrowy.

Puszka jest chyba stalowa, może cynkowana ale z pewnością pokrywana warstwą jakiejś folii antyrdzewnej - piwo jest kwaśnie - aby nie rdzewiało.

Powyższe nie koniecznie zmieni smak ale pijałem 'rum' robiony w aluminium i nie nadawał się do picia - był bardzo agresywny - smakował jak marny kwas solny i rozcieńczony płyn do akumulatorów.

Z pewnością zaś powiem, że starasz się wyprodukować brandy z winogron i gruszek. Te produkty muszą być destylowane minimum dwa razy - czasem trzy (bez głowicy, deflegmatora (no można ale bez pełnego refluksu oczywiście).

W brandy jest bardzo dużo aromatów i smaków, które chcemy w naszych psotach ale z umiarem. Druga wolniejsza detylacja udelikatni smak i aromat ale niestety aby poznać piękno brandy destylat (minimum drugi) musi odleżeć 1-2 miesiące a dłużej nie zaszkodzi. :(

Nic na to nie poradzimy. Zauważ że jeśli dobrze poprowadzileś fermentację i destylację to od najprzedniejszej brandy dzieli Cię tylko kilka lat leżakowania destylatu w beczce dębowej. Tu każdy z bardziej obeznanych potwierdzi to zdanie. Zgrubne koniaki włąśnie tak paskudnie i agresywnie smakują.

Zaraz po destylacji w płynie jest wiele składników, które 'leżąc' zmieniają się, utleniają, rozkładają i łączą aby utworzyć bogaty bukiet i delikatny smak ostatecznego napoju - czas.

Jeśli chcesz coś do picia po kilku dniach zatrzyj cukier, destyluj raz, rozpuść do 45%, puść przez filtr węglowy (bardzo wolno) i będziesz miał przednią wódeczkę - (bez filtra też trzeba zadbać minimum dwa razy, lepiej trzy aby nie przeszkadzało w piciu).
A jak chcesz mieć spirytus to te 45% przepuść wolniuteńko drugi raz przez refluks i dostaniesz 93%-95% czystości.

Nie desperuj - wynik jednej destylacji Twych win (to nie są zaciery) jest dokładnie taki jak powinien być.

Juliusz.

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: środa, 3 gru 2008, 17:22 
Posty: 2
Tematy: 1
Witam, jestem tu nowy i może też podziele się z Wami doświadczeniami , a mianowicie kiedyś pracowałem w fabryce coca coli i wiem że puszki są stalowe malowane od środka specjalną farbą dopuszczoną do spożywki. Ze stycznością z colą czy piwem napewno spełnia swoje zadanie ale z alkoholem ? Czy widział ktoś wódkę w puszce ? bo ja nigdy. Wymień jak najszybciej tą puszkę na coś z nierdzewki bo cie wywiozą i będziesz miał smak i zapach.


Góra
   
 
3
 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: środa, 3 gru 2008, 23:34 
Posty: 716
Tematy: 20
Alkohol w puszkach oczywiście jest w sprzedaży, tak jak i w kartonikach - papierowo aluminiowych. Sam takie kupowałem.
Jednak ja również proponuję wynienić tą puszkę na coś innego, chociaż jestem raczej przekonany że ten smak nie wziął się od tego kega.

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: czwartek, 4 gru 2008, 08:18 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Siemanko, Kolego Hess!

Tak, jak powiedział to Juliusz: od razu po destylacji nie chlej tego, bo smaczek dobry pojawi się po miesiącu, gdy się wszystko przegryzie (no, po połowie miesiąca już można zrobić „grubszą degustację”, jeśli rura mocno zaswędzi ;) ). A tak ode mnie, to rozcieńcz towar wodą, to nie będzie tak palący. A, i następnym razem nastaw więcej zacierku, tak, abyś miał ze 4 litry po pierwszej destylacji, wtedy, jak to zauważył już wcześniej kolega Clapus, drugi raz przepuścisz towar, przy czym w beczułce nie będzie pachniało malizną i na pewno bukiet będzie o wiele bardziej zharmonizowany.
Piszesz: ...zapach jest super zwłaszcza to z gruszek. I o to chodziło!!! Zacieru nie spieprzyłeś, gdyż stał za krótko (7 dni), aby zgnić.
Beczka ze stali,
sam z resztą piszesz, że towares metalem nie wali,
lecz rozpuszczalnikiem,
i to miało być wynikiem!
To są estry owocowe,
I, Kolego, daję głowę,
Gdy postoi kilka dni
Zapach zniknie, ręczę Ci!
Natomiast muszę pogratulować wspaniałego pomysłu z beczułką po piwie! Zwarta i miła dla oka konstrukcja robi naprawdę pozytywne wrażenie!

Pozdrawiam, Kucyk.

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
3
 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: czwartek, 4 gru 2008, 09:08 
Posty: 716
Tematy: 20
Kolego Hess.
Jak Ci nie smakuje Twój destylat to prześlij go nam,
my będziemy wiedzieli co z nim zrobić. :pije:
Na pewno trafi tam gdzie powinien,- destylat oczywiście ;)

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: czwartek, 4 gru 2008, 09:58 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Post Mimy natychmiast nasunął mi ideę wstawienia kolejnego punktu lub dwóch do naszego manifestu:

PDPT - nigdy nie będzie starał się podstępem, autorytetem, groźbą, manipulacją lub nieprawdziwą miłością psotnika wymusić wyprodukowanego destylatu od młodszego, mniej doświadczonego kolegi. :shock:

MDPT (Młody Domowy Producent Trunków) - będzie roztropny i uważny i dzielnie będzie chronił swego wyprodukowanego trunku przez kolegą bez skrupułów:!:

Julek

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
3
 Tytuł: Re: POMOCY
PostPostNapisane: czwartek, 4 gru 2008, 10:27 
Posty: 716
Tematy: 20
Popieram, ale tylko częściowo. ;)

Wiesz Julek rozmawiać o trunku, że taki, a taki zły, a nie dobry,
a nie posmakować go, to tak jak dyskusje - ile diabłów znajduje się na główce od szpilki. A jak sie radzi młodszym kolegom, to też gardło zasycha, prawda. Samo życie. ;) ;) ;) :D

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 28 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: