Nie zatrujesz się, bez obaw. A jak zrobić, to już dłuższa historia, ale jak poczytasz trochę na tym forum właśnie, temat po temacie to zrobisz taki bimber (my to nazywamy psotą, destylatem itp) że szczęka opadnie Tobie i wszystkim, którzy się przyłączą. Powodzenia i cierpliwości.
Tytuł: Re: Jak zrobić bimber, żeby siÄ™ nie zatruć
Napisane: czwartek, 26 mar 2009, 21:50
Posty: 1713 Tematy: 73
LSDisland napisał(a):
Czy oprócz metanolu można się jeszcze czymś zatruć?
Najniebezpieczniejszym i jednocześnie najczęściej spotykanym zatruciem związanym ze spożyciem bimberku jest zatrucie nieświeża dupą, na co radzę zwracać uwagę.
(Poprawiłem czcionki polskie w cytacie, bo jakieś robaczki zamiast nich wlazły)
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Ostatnio edytowano piątek, 27 mar 2009, 08:08 przez Kucyk, łącznie edytowano 1 raz
No to pośmialiśmy się, pożartowaliśmy.... (jak to kapral we wojsku zwykł mawiać) Teraz konkrety: nie zatrujesz się metanolem, chyba, że będziesz tego pragnął patrz tu: http://alkohole-domowe.com/bimber/bimber.html A co do całej legendy, to wątpliwości rozwiewa temat bimber-przyczyna-slepoty-t68.html Ponadto kiedyś już sprawa "ślepoty" była omawiana:
Cytuj:
Plakat propagandowy mający krzykiem odstraszyć potencjalnych konsumentów bimbru powstał 60 lat temu. Źródłem jego były plotki i obiegowe opinie. Plakat ten stworzył mit twardo funkcjonujący do dziś w umysłach ludzi nie obeznanych z produkcją samogonu.
Pracuj dokładnie, czysto i nie nerwowo, a bimberek dobry wnet z rurki Ci skapnie. Pozdrawiam! Kuc
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Wiosna - lato ..jak będziesz miał owoce jabłko , wiśnia, porzeczka ..to zrób wino a po 3 - 4 miesiącach wykonaj z tego wódeczkę.Mówię Ci będziesz się chwalił później w rodzinie.
______________________________________________________________________ Użytkownik zbanowany od 30.IV.2009r.
Wiosna - lato ..jak będziesz miał owoce jabłko , wiśnia, porzeczka ..to zrób wino a po 3 - 4 miesiącach wykonaj z tego wódeczkę.Mówię Ci będziesz się chwalił później w rodzinie.
Myślę, że na pierwszy raz zrobię prosty zacier 1410 z cukru, wody i drożdży. Chyba każdy się z tym zgodzi.
A co do aparatury to poczytałem i chciałbym skonstruować takie coś Myślę, że na początek wystarczy. (projekt znalazłem gdzieś na forum chyba) + chłodnica ze strony
Jeśli chodzi o chłodnicę to chciałbym zrobić model exclusive który jest przedstawiony na stronce, ale nie wiem skąd wytrzasnąć taką spiralę.
Na początek, a może na zawsze proponuję Ci chłodniczkę szklaną, kupisz ją tu: http://www.euro-win.pl/sklep/product_info.php?cPath=40&products_id=209 Kup również wężyk silikonowy i (wtedy bez żadnych zacisków metalowych) w tym samym sklepie i pożywkę dla drożdży fosforan dwuamonowy bezwodny, wtedy drożdży możesz dać połowę, czyli 1405 zamiast 1410. A jak kupisz tam również drożdże T-3, to nic więcej nie potrzebujesz. woda, cukier, T-3 i w ciągu 5dni masz gotowe do destylacji. Smacznego. I pamiętaj, zatruć możesz się tylko ilością, oczywiście nadmierną. Na pocieszenie powiem, że tego typu zatrucie mija pod koniec dnia następnego.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników