Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Ciekaw jestem sposobów ukrycia tego że przed godziną wypiłem z kolegami lub sam. Co maskuje powonienie alkoholu w oddechu? Moja zona ma bardzo wyczulony węch i wszystko wyczuje. Nie działają: czosnek, liście laurowe, oraz ogórki w occie.
______________________________________________________________________ Z bimbrownictwem jest jak z prohibicją. Tyle że 90 lat temu. I znowu jesteśmy 100 lat za murzynami.
Tytuł: Re: Jak ukryc przed żoną że piło się alkochol?
Napisane: środa, 3 sie 2011, 07:49
Posty: 35 Tematy: 6
Pamiętam jak za czasów liceum zjadłem jakieś pół surowej cebuli aby rodzice nie wyczuli.... Jeśli chodzi o oddech, to nie poczuli, no ale niestety zapomniałem o fakcie że ledwo stoję na nogach... A przed żoną ciężko będzie to ukryć. Nawet jeśli nie poczuje a będzie podejrzewała, to tak zacznie cię dręczyć, że sam się w końcu przyznasz żeby mieć święty spokój. Albo jeszcze inna opcja: wrócisz do domu szczęśliwy, w niebiańskim chumorze po paru głębszych, a żonka nie czując alkoholu zacznie podejrzewać cię o jakieś dopalacze lub inne ustrojstwo...
Tytuł: Re: Jak ukryć przed żoną, że piło się alkohol?
Napisane: środa, 3 sie 2011, 16:14
Posty: 112 Tematy: 7
Moim zdaniem to próba ukrycia utwierdza żonę w tym że zrobiłeś coś złego. Najlepiej wejść zamaszystym krokiem do domu i zakomunikować wszystkim o swoim wspaniałym nastroju, no i zejść do piwnicy po szklaneczkę na dobicie. W przpadku strzelenia FOCHA na następny dzień - powtórzyć manewr, jeśli żona nadal tkwi w błędzie i wyprowadziła się czasowo do mamusi zorganizować samczą imprezę i zaprosić dawnych kolegów (sąsiedzi i tak doniosą o wszystkim żonie). Czym prędzej tak zareagujemy w związku na nie akseptowanie naszecho hobby tym lepiej - długoletnie zaniedbania będą wymagały dłuższj terapi. Na co dzień jesteśmy jednak kochanym mężem i spełniamy zachcianki swoich ukochanych.
Tytuł: Re: Jak ukryć przed żoną, że piło się alkohol?
Napisane: środa, 3 sie 2011, 17:36
Posty: 987 Tematy: 51
Zasadniczo to musztarda po obiedzie.ja na ten przykład jestem kawalerem. I nieśpieszno mi do zmiany stanu cywilnego. Żebym zmienił stan cywilny, to najpierw musiałoby mnie tak odmóżdżyć, że dla mojej wybranki gotów byłbym porzucić swoje szlachetne hobby. Ale i to mogłoby nie wystarczyć, gdyby mi rozsądek zaśpiewał, że za kilka lat niezaleznie od czegokolwiek zatęsknię do swojego hobby z powrotem ale już będę "ugotowany". A powazniej, to chyba lepiej nie ukrywać. Bo a nóż zona ma pretensje słusznie? Może widzi czegoś, czego Ty nie zauważasz? Może Ty uważasz, że czepia się każdego kieliszka wypijanego okazyjnie raz na kilka dni a ona widzi pół litra pękające dzień w dzień? Sorry, stary, ale jak chcesz wiedzieć, czy Twoja żona ma rację - odstaw na miesiąc. Akurat jest sierpień. Daj wątrobie i nerkom wakacje. Jeśli wytrzymasz przez miesiąc bez picia i nie będziesz na okrągło myślał, kiedy się miesiąc skończy - problem ma jak na razie Twoja żona. Jeśli nie wytrzymasz albo nie zechcesz podjąć takiej próby uznając ją za absurdalną i niepotrzebną - uważaj, bo niekoniecznie tak musi być, ale problem możesz mieć Ty. Ja nie piję w Wielkim Poscie, Adwencie i w sierpniu. A tak. Hobby to hobby ale alkohol to nie zabawka. Może zasrać życie każdemu.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Tytuł: Re: Jak ukryć przed żoną, że piło się alkohol?
Napisane: środa, 3 sie 2011, 17:53
Posty: 112 Tematy: 7
Kolego Pokrec pogadamy jak będziesz miał minimum 10 lat stażu małżeńskiego. no i nie wmawiaj komuś że ma problemy alkoholowe - psychoanaliza mnie nie kręci.
Tytuł: Re: Jak ukryć przed żoną, że piło się alkohol?
Napisane: środa, 3 sie 2011, 18:17
Posty: 987 Tematy: 51
@cafekot: nie chodzi o psychoanalizę. Chodzi o to cholerne życie. Ja też musiałem tłumaczyć rodzinie, że nie jestem wielbładem a oni, że każdy wielbład tak mówi i udowodnij, że nie jesteś wielbładem. No, ale ja nigdy nie upiłem się tak, żeby mieć problemy z chodzeniem, rodzina mnie poobserwowała odkąd zacząłem przygodę z naszym hobby i się uspokoili, ja też. Już ich nie przeraża kilka(naście) litrów śliwowicy w gąsiorku, za to do gąsiorka ustawiają się kolejki . Sposobem na samosprawdzenie (gdyby ktoś był ciekaw) zawsze jest próba dobrowolnej abstynencji przez jakiś czas. Nie chcę nikomu wmawiać problemu alkoholowego, ale w naszym hobby trzeba mieć również świadomośc i tego, że alkohol może zabić. I nie ma się moim zdaniem o co obruszać. Bo chyba napisałem oczywistą oczywistość.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Tytuł: Re: Jak ukryć przed żoną, że piło się alkohol?
Napisane: środa, 3 sie 2011, 20:02
Posty: 846 Tematy: 20
pokrec napisał(a):
chyba napisałem oczywistą oczywistość.
W 100% oczywistą oczywistość. Wystarczy wstawionemu (nie koniecznie w trupa) oznajmić że jest pijany. Żaden jeszcze się ze mną nie zgodził. Nikt się nie przyznał. Nikt puki nie wyjdzie z "tego" problemu, nie wierzy że to jego problem. Czworo ze znajomych miało przerwy nawet do pół roku. Teraz piją, ale inaczej, rozsądniej. Pewnie to była taka próba. Coś wiem na temat, bo zawsze na imprezach jestem trzeźwy. Jadę i wracam samochodem. Oprócz ubawu z pijących mogę ich obserwować.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: Jak ukryć przed żoną, że piło się alkohol?
Napisane: środa, 3 sie 2011, 22:37
Posty: 533 Tematy: 21
Może streścimy wasze wypowiedzi:
Alkohol jest dla ludzi dorosłych. Kobieta jest przyjacielem człowieka. Związek jest sztuką kompromisów. Kłótnie o banały więcej szkodzą niż pomagają. Oszukując siebie oszukujemy najbliższych. Postaw flaszkę na stole nie pij w ukryciu matole. Rodzina jest najwyższym z wartości, nie stawiaj jej poniżej hobby. Prawda boli ale i pomaga. I nigdy przenigdy nie siadaj do komputera po pijanemu.
Ps: punkt drugi był myślowym żartem.
Pozdrawiam serdecznie.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników