Nooo, ja tu widzę bardzo ciekawą konstrukcję, przy której ktoś dobrze pomyślał (pomijając odstojniki, których nowa szkoła nie poleca stosować na rzecz deflegmatora). Bardzo podoba mi się rozwiązanie wlewu i wylewu! Konstrukcja zwarta i solidna, można gonić na okrągło bez niepotrzebnego studzenia aparatu. A nawet kolumnę można podłączyć w razie chęci.
Jak dla mnie - bomba .
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Ja bym wręcz pomyślał o "dokombinowaniu" jakiegoś puzona do tego baniaka. Aż się prosi o to Nawet bez rury (kolumny) to fayny sprzęcik. Tata wiedział co psoci
Pozdrawiam calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Rzeczywiście wlew i wylew są wygodnym rozwiązaniem, choć nie gotuję na okrągło Jeśli chodzi o kolumnę to również zauważyłem możliwość jej domajstrowania. Ale powoli, pewnie przyjdzie i na nią pora. Tymczasem po przeczytaniu tematu o termometrze - przyjacielu psotnika doszedłem do wniosku, że mój termometr musi mnie ostro robić w ten tego.. Ponieważ z tego co pamiętam u mnie odbiór zaczynał się przy wskazaniu oszusta na ok 70*C a ten początkowy destylat miał 70-75%, nastaw zaś powinien ok. 18% więc nijak się to ma do tabeli. Wywalę oszusta i zostanie mi po nim dziura 3/4 w którą mógłbym bezpośrednio dać deflegmator, w którym to zaś byłaby sonda termometru. Czy taki deflegmator byłby wystarczający na bańkę ok. 30 litrów?
Kolego Marcinie! Jeśli wstałeś wczoraj z rana i poczułeś że koniecznie MUSISZ mieć szklany deflegmator, to w ostateczności ten zaprezentowany przez Ciebie może być, ale jako ozdoba na półce, bo do kotła 30L jest za mały - znaczy trzeba będzie delikatnie grzać żeby umożliwiony był spływ flegmy do kotła. Moim zdaniem, to warto zastosować nieco lepszy termometr, taki od CO, ale rtęciowy bądź alkoholowy, bo tarczowe są bardzo niedokładne. Będzie on wskazywał, ile czasu jeszcze pozostało do końca procesu.
Odstojniki trzeba jak najdokładniej ogacić, bo każda strata ciepła w nich skutkuje stratą towaru. Odstojniki opróżnia się tylko na początku procesu - kiedy odcinamy metyl i aceton. Potem nie rusza się zaworków aż do wygaszenia kotła.
Natomiast osobiście radził bym, podobnie jak Koledzy przedpiścy, zamontować jakąś rurwę od góry, bo zmieni to globalnie całość funkcjonowania wytwornicy. Inaczej - grzechem było by nie skorzystać z tego zaworasa 1 i 1/2" i nie zasadzić w niego rury 50mm.
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Nie zależy mi na tym szkle. Nawet jako ozdobie Jedyne czego chcę to wysoka efektywność, czyli jak najlepsze rezultaty przy jak najmniejszych kosztach. Na ten czas kolumna odpada ze względu na koszty właśnie. Mam termometr cyfrowy, który służył mi do innych celów. Bez większego problemu mogę go zamontować w miejsce po tym tarczowym lub u wyjścia pary z drugiego odstojnika. Nie wiem tylko, które miejsce będzie lepsze. Ocieplenie odstojników też nie będzie problemem. Nie jestem tylko pewny jak dokładnie określić wspomniany początek procesu w *C. Będzie to 78*C, mniej, czy może więcej?
Niestety w przypadku destylacji prostej rola termometru jest raczej symboliczna i ogranicza się do informowania o tym ile czasu pozostało do końca destylacji. Przy podziale frakcji absolutnie nie należy kierować się wskazaniami termometru, ale badaniami organoleptycznymi opisanymi np. w poście: post6199.html#p6199
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
postanowiłem sie podłączyć pod temat co by nowego nie zakładać. Moje pytanie dotyczy deflegmatgora i jego podłączenia. mam taki oto szklany http://www.eurowin.pl/pl/p/deflegmator- ... SIMAX-/290 Czy podłączyć go z kotła rurką silikonową od spodu i tam w miejsce zasobnika napchać miedzi jak jest zrobione tu: http://alkohole-domowe.com/destylat/gal ... hemik.html czy może podłączyć z boku na dole a flegma niech sie gromadzi w zbiorniczku. (Dalej do chłodnicy albo do kolejnego odstojnika)
ok dzieki, tak właśnie zrobie. A czy od kotła do deflegmatora rurka ma byc idaleni w pionie czy moze jednak troche odbić w lewo bądź w prawo. Pewnie ma byc jak najkrótsza
Dokładnie tak. Chodzi o jak najprostszą drogę odprowadzenia flegmy do bojlera. Zbyt mocne grzanie i tak doprowadzi do "zalewania" deflegmatora. Tu będzie potrzebne wyczucie lub "myk" zastosowany przez Kolegę Walda. Zajrzyj do jego galerii.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników