Jak myć balony szklane?

Zbiór podstawowych wiadomości dla początkujących destylerów.

Autor tematu
kukiluki
30
Posty: 34
Rejestracja: poniedziałek, 1 mar 2010, 20:57
Załączniki
Jak myć balony szklane?

Postautor: kukiluki » czwartek, 4 mar 2010, 16:58

Witam kopiłem sobie balon i przydałoby się go umyć. Wujek mi mówił, ze wodę muszę lać delikatnie po ściankach i zimną. Czy tak mam działać??? Czy macie inne sprawdzone i bezpieczne metody??????
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 maja 2010, 18:26 przez Kucyk, łącznie zmieniany 3 razy.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

kwachu
300
Posty: 305
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 11:02
Krótko o sobie: Jeszcze brzydszy niż dawniej .
Ulubiony Alkohol: RUM
Załączniki
Re: Jak myc balon zeby nie pekl???

Postautor: kwachu » czwartek, 4 mar 2010, 17:13

Witam.
Ja do 15 litrowego balonu wrzucam nierdzewny zmywak i wlewam ciepłą wodę , ale tylko trochę. Później wykonuję balonem ruchy obrotowe i staram się ,żeby zmywak szurał po ściankach butli . Następnie płuczę ciepłą wodą aż pozbędę się uprzednio wlanego płynu do mycia naczyń.
POZDRAWIAM kwachu !

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1708
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Jak myc balon zeby nie pekl???

Postautor: Kucyk » czwartek, 4 mar 2010, 18:12

Balon można też myć gorącą wodą, ale pod warunkiem, że najpierw przepłucze się go ciepłą (40*C), potem jeszcze cieplejszą (60*) i już można lać gorącą z kranu.

Najlepiej mycie uskuteczniać w wannie po wyłożeniu dna ręcznikiem tak, aby balon nie stykał się z wanną. Do podawania wody używam węża od prysznica po odjęciu słuchawki. Mycie ułatwia Ludwik czy inny środek do zmywania naczyń. Płukanie i wymywanie piany przeprowadzam odwracając gąsior do góry dnem i kierując strumień od dołu centralnie w środek dna. Przy balonach większej pojemności trzeba zapewnić sobie pomoc drugiej osoby która będzie manipulować wężem. Wtedy całe ściany są obmywane spływającą wodą. Po takim wymyciu napełniam balon do przelania ciepłą wodą i po chwili opróżniam. Ma to na celu pozbycie się zapachu środka myjącego.

Ale naprawdę niezbędną rzeczą do mycia dymionów jest specjalna szczotka do mycia - specjalnie wygięta.

Balon.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Obrazek أسامة بن لادن


Autor tematu
kukiluki
30
Posty: 34
Rejestracja: poniedziałek, 1 mar 2010, 20:57
Załączniki
Re: Jak myc balon zeby nie pekl???

Postautor: kukiluki » czwartek, 4 mar 2010, 18:17

To można po prostu lać wodę jak się chce i nie pęknie, czy trzeba delikatnie - po ścianie balona????
Ostatnio zmieniony czwartek, 4 mar 2010, 20:47 przez Kucyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Polskie litery i inne takie bzdety 2

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1708
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Jak myc balon zeby nie pekl???

Postautor: Kucyk » czwartek, 4 mar 2010, 18:49

Po ściance lejemy wodę coraz cieplejszą/zimniejszą aby rozgrzać/ochłodzić ścianki. Natomiast nawet ostry strumień nie uszkodzi Ci grubego szkła.
Obrazek أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

jajek12
300
Posty: 320
Rejestracja: piątek, 7 lis 2008, 10:47
Krótko o sobie: Będę stillman'em :)
Ulubiony Alkohol: Bimbrozja
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Gdzieś w Polsce
Kontakt:
Załączniki
Re: Jak myc balon zeby nie pekl???

Postautor: jajek12 » czwartek, 4 mar 2010, 20:42

Witam.
Rzecz bardzo ważna przy myciu! Nie przechylać go na bok jak jest w nim woda (kilka litrów)! Dno jest grube, ale ścianki cienkie. Tak "załatwiłem" swój pierwszy
Pozdro. jajek12
Jedzenie, picie, sen, miłość cielesna - wszystko z umiarem. Hipokrates


Sadek
20
Posty: 20
Rejestracja: piątek, 26 gru 2008, 11:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Jak myć balon żeby nie pękł???

Postautor: Sadek » czwartek, 4 mar 2010, 22:07

Tak jak pisze poprzednik nie przekręcamy gąsiora z wodą, tak mi pękł 1 gąsior myłem kilkanaście razy z przechylaniem do wylewania i nie było problemu ale po którymś myciu zobaczyłem pęknięcie (gąsior uratowała żywica + mata) ale już tak nie myję i uszkodzony gąsior używam sporadycznie. Ja jeszcze używam drobniutkiego piasku do mycia w środku (podobnie jak ze zmywakiem) wlewam troszkę wody + piasek i taniec z gąsiorem (tak zazwyczaj usuwam osad).

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1898
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Jak myć balon żeby nie pękł???

Postautor: pokrec » czwartek, 4 mar 2010, 23:08

Nie używałbym do mycia balonu niczego ostrego. Żadnych zmywaków stalowych, piasku, nic takiego. każda rysa na szkle osłabia je i pęknięcie tak porysowanego balonu to kwestia czasu. To jest elementarz każdego chemika - nie używac do mycia szkła żadnych ostrych przedmiotów, piasku, proszków, etc.
Można sobie poradzić tak, że wrzuca się do balonu gazetę potargana na drobne kawałki, dolewa ciepłej wody z Ludwikiem i bełta w rekach. Mozna balon wysterylizowac także oczywiście przedgonami rozcienczonymi do 40 volt, wypłukać go potem przegotowana, letnią wodą.
Mi jesienia upadł wypełniony sokiem z jabłek balon 20 l. Z 20 cm wysokości na dno kosza postawionego na betonie. Wypsnął mi się z ręki - trzymałem za szyjkę, jak flaszkę, kiedy sie pociąga "z gwinta". No, gorąco mi się zrobiło... Muszę byc strasznie głupi (sądząc po szcęściu), bo balon nie pękł a winko w nim pięknie dojrzewa.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


bono69
10
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 1 lut 2010, 23:47
Załączniki
Re: Jak myć balon żeby nie pękł???

Postautor: bono69 » sobota, 3 kwie 2010, 17:29

Metoda babci Eli:
bierzemy dużego ziemniaka(ewentualnie kilka malych) i kroimy w tostkę,jak do zupu.Wrzucamy to do gąsiora,wlewamy detergent( np. plyn do mycia naczyń) i tańczymy z gąsiorem ;)
...a moja ukochana mówi,że lepsza będzie kasza:)
sprawdziłem-kasza sie nie nadaje,ale ryż od biedy może być

Awatar użytkownika

Qwet
50
Posty: 97
Rejestracja: poniedziałek, 2 mar 2009, 00:06
Ulubiony Alkohol: Redd's jabłkowy - moje nowe bożyszcze
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Gdzieś w okolicach Bydgoszczy
Kontakt:
Załączniki
Re: Jak myć balon żeby nie pękł???

Postautor: Qwet » niedziela, 4 kwie 2010, 21:02

W wannie rozłożyć jakąś szmatkę żeby nie stawiać gołego szkła na twarde. Może się stłuc, zwłaszcza jeśli jest obciążony wodą. Postawić baniak na szmatkę i po nalaniu wody nie przechylać, inaczej może pęknąć (zostało już napisane). Nie próbować podnosić pełnego baniaka za boki (zmiażdżymy go jak jajko) ani za szyjkę (na 99% wyślizgnie się z ręki). Wodę można nalewać bez obaw, nawet mocnym strumieniem. Temperatura wody powinna być zbliżona do temperatury balonu, jeśli jest inna to trzeba powoli przyzwyczajać balon polewając jego ścianki z zewnątrz. Wodę z pełnego baniaka spuszczać przez wężyk od wina. Myć można na kilka sposobów, ale wszystkie będą połączone z użyciem detergentu. Można wsypywać ryż, skrojone ziemniaki (napisano wyżej), wlać trochę wody z płynem i cierpliwie bełtać. Można też zbudować szczotkę ze szmatki i metra drutu fi 3-5mm, wlać wodę z płynem i cierpliwie czyścić w środku. No i moja ulubiona metoda - po każdym ściągnięciu wina przełamać lenia i zmusić się żeby wypłukać baniak, bo wtedy wszystkie syfy schodzą najłatwiej ;)
Przecier pomidorowy w cukrówce jest jak turbosprężarka w dieslu :)


szaler89
30
Posty: 38
Rejestracja: niedziela, 1 mar 2009, 15:38
Załączniki
Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: szaler89 » środa, 12 maja 2010, 12:34

Tak jak w temacie: czy ktoś z was czyścił balony czy kolumny takimi specyfikami? Fosforyn, który zdobyłem, jest używany w zakładzie do czyszczenie i zabijanie jakiejś bakterii i jest oczywiście grzybobójczy. Wlewany jest do płuczki (urządzenie do do płukania owoców przed mrożeniem). A na temat octu - nie wiem nic do czego jest używany. W końcu przejdę do sedna sprawy - mam strasznie brudne balony coś a'la grzyby na ściankach. Czy ten specyfik, jeśli go wleje, wyczyści ścianki balonow i czy nie zostanie na stale w balonie (chodzi mi o zapach)?

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5080
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: Zygmunt » środa, 12 maja 2010, 14:36

Brudne balony świetnie myją się Kretem do rur (albo jego podróbką, w każdym razie- wodorotlenkiem sodu). Wsypujesz, zalewasz wodą, mieszasz i czekasz. Potem płuczesz wodą, wodą z octem i gorącą wodą z mydłem.

"Fosoforynu" nigdy nie spotkałem- jeżeli możesz, to podaj jego skład. Na szkle niewiele zostaje, więc spróbować myć możesz, najwyżej wypłuczesz...

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1708
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: Kucyk » środa, 12 maja 2010, 16:29

Fosforan sodu, podobnie jak wodorotlenek sodu, zmiękcza wodę ułatwiając zmywanie. Na zapleśniałe balony najlepsze są któryś z wymienionych preparatów, gorąca woda, piach, trociny i silne łapy do wirowania pulpą myjącą. A najskuteczniejszym sposobem utrzymania balonów w czystości jest mycie ich natychmiast po opróżnieniu a nie rok później. Wtedy wystarcza woda z Ludwikiem i szczota do gąsiorów.
Obrazek أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5080
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: Zygmunt » środa, 12 maja 2010, 17:35

Ale ze mnie kozia trąba- nie przeczytałem tytułu tematu i "Fosoforyn" czytałem, myśląc, że to nazwa handlowa...

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Markizpucek
50
Posty: 86
Rejestracja: czwartek, 11 lut 2010, 12:57
Załączniki
Re: Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: Markizpucek » środa, 12 maja 2010, 18:17

Kucyk ładnie już wszystko opisał, jeżeli pozwoli to dodam: zalej (namocz) wcześniej balon parę dni z dodatkiem czegoś do mycia ( np. LUDWIKA ). Ja ćwiczę łapy ale do balonu wsypuję taki troszkę grubszy piach (żwirek drobny), piaseczek marnie się sprawdzał a kamyk potrafi zbić butlę. Powodzenia

Awatar użytkownika

pokrec
1850
Posty: 1898
Rejestracja: środa, 4 lut 2009, 23:18
Krótko o sobie: Lekko ześwirowany.
Ulubiony Alkohol: śliwki i jabłuszka, rzecz jasna. I wisienki...
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Droga Mleczna, Lokalna Grupa Galaktyk
Załączniki
Re: Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: pokrec » środa, 12 maja 2010, 20:20

Kucyk, przy całym szacunku, piachu do szkła odradzam używać. Nie wolno szkła czyścić niczym, co je rysuje. Zarysujesz balon, lekko stukniesz i poleci. Po rysie. We wszystkich książkach do chemii w kwestii czyszczenia szkła laboratoryjnego jest ja byk, że nie wolno używać niczego, co mogłoby szkło porysować. Bo to mocno owo szkło osłabia. Wodorotlenek sodu jest dobry, jeśli idzie o usuwanie zanieczyszczeń organicznych, ale sam też minimalnie rozpuszcza szkło...
Trociny, podarte na drobne kawałki gazety - jak najbardziej.
Kiedyś miałem do czynienia z butelką ze szklanym, docieranym korkiem, napełnioną roztworem wodorotlenku potasu przez mojego (teraz już habilitowanego) kolegę. Po kilku miesiącach stania szlif tak się zassał i skleił, że trzeba było szyjkę obtłuc, żeby pozbyć się tego z szafki.
Oczywiście to w ramach ciekawostki, w kontekscie mycia balonów to nie ma znaczenia praktycznego.
Obiła mi się o uszy tzw. chromianka - to cos czyści nawet zastarzałe brudy ze szkła laboratoryjnego, ale to będzie juz chyba nie ta liga finansowa. Tańszy byłby chyba nowy balon...
Zasada jednak jest prosta: balon czyścimy zaraz po uzyciu. Wtedy z reguły wystarcza ciepła woda i ludwik. Bonus jest taki, że jak będzie potrzebny, to tylko go przepłukać i można nastawiać.
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


szaler89
30
Posty: 38
Rejestracja: niedziela, 1 mar 2009, 15:38
Załączniki
Re: Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: szaler89 » czwartek, 13 maja 2010, 15:49

Zygmunt niestety nie podam ci składu chemicznego tego fosforyny bo ja to dostałem w butelce 2 litrowej tyle ci mogę powiedzieć ze ma kolor benzyny. Jak mi to przynieśli zacząłem mieć wątpliwości jak mi powiedział FOSFORYN a ja twardo sie upierałem ze FOSFORAN i nie miałem racji tak jak napisałem wczesnej jest to środek czyszcząco odkażający wlewają go od płuczki z nierdzewki.W :google: znalazłem dosłownie wzmianki na temat tego cuda grzybobójczy itp. A ten ocet mogę użyć potem do wyczyszczenia balonu z kreta , nie będzie za mocny?? Podkreślam, ja mowie o fosforynie a nie o fosforanie

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5080
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: Zygmunt » czwartek, 13 maja 2010, 17:11

szaler89 pisze:A ten ocet mogę użyć potem do wyczyszczenia balonu z kreta , nie będzie za mocny??


Kwas octowy to relatywnie słaby kwas, więc ocet lej bez obaw. Kolejność: Kret (NaOH)->woda z mydłem-> ocet-> woda.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 180
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: Czyszczenie balonów za pomoca fosforynu sodu i octu 100%

Postautor: kamil_ek_skc » czwartek, 13 maja 2010, 18:03

Mój dziadek myje balon tak: leje ciepłą wodę z płynem do mycia naczyń , wrzuca dwa , trzy zmywaki i macha balonem ile sił. Pamiętam jak raz mu ten balon wyleciał z rąk podczas takiego mocnego kręcenia i jak ten balon rypnął na ziemię to tylko był zdatny jako wypełnienie do kolumny. :D


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!


mikolaj1234
50
Posty: 58
Rejestracja: środa, 8 gru 2010, 10:55
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: tequila, sake, żołądkowa
Kontakt:
Załączniki
Mycia balonów/dymionów

Postautor: mikolaj1234 » czwartek, 6 sty 2011, 14:15

Witam. Mam pytanie jak myjecie swoje dymiony? Ja używam pirosiarczanu. Myje w wannie odkręcając słuchawkę od węża prysznicowego, przechylam bule do góry dnem, wkładam wężyk i woda ładnie obmywa cały balon i wylatuje dołem. Jak wsunę więcej węża i odkręcę wodę na maks to zaczyna wirować końcówka (ale trzeba uważać żeby nie uderzyła w sciankę dymiona). Używam szczotki do czyszczenia kaloryferów (szczotka 50 cm + 30 cm rączka), można uformować pożądany kształt a drut jest na tyle twardy, że się nie wygina a włosie nie za miękkie nie za sztywne. Dostałem kilka butli w spadku ale były straszne zabrudzone. Wlałem wody na full + domestos i zostawiłem na 2 godziny ale i tak ciężko było domyć. Wypłukałem butle obficie wodą dwukrotnie. Pomimo tych zabiegów troszkę czuję ten domestos ;(. Pozniżej prezentuje mój sposób na suszenie.
Mam pytanie, jak butla wyschnie chcę ją zanieść do piwnicy ale wiadomo jak to w piwnicy - zapach piwnicy i nie chce żeby butla przesiąkneła tym zapachem. Czy w tym wypadku zamknąć butle korkiem? Czy jednak lepiej zostawić otwartą bo przecież powietrze w zamkniętej butli też może zatęchnąć.Chyba z że sie mylę. Pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1708
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Jak myć balony szklane?

Postautor: Kucyk » czwartek, 6 sty 2011, 14:43

Osobiście każdy dymion po wyszorowaniu (o ile nie idzie bezpośrednio do napełnienia) siarkuję. Można zrobić to za pomocą wlania niedużej ilości stężonego roztworu pirosiarczynu i rozprowadzeniu po ściankach przez obroty balona. Jednakże wolę tradycyjne sposoby: palenie siarkowego knota, a jeszcze lepiej siarki. Opis znajduje się w tym poście: post6448.html#p6448.
Balon po siarkowaniu szczelnie korkuję, bo SO2 jest bardzo lotny. W tym celu w korku, w otworze na rurkę fermentacyjną umieszczam na wcisk ściśle zwinięty we walec kawałek chusteczki. Pozwala to na wyrównanie ciśnienia przy zmianach temperatury, a jednocześnie hamuje ucieczkę siary. Tak zakonserwowany dymion powinien być co kwartał sprawdzony węchowo czy wiali piekłem, jeśli zaś nie czuć siarki, to należy go znów okadzić.
Obrazek أسامة بن لادن


mikolaj1234
50
Posty: 58
Rejestracja: środa, 8 gru 2010, 10:55
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: tequila, sake, żołądkowa
Kontakt:
Załączniki
Re: Jak myć balony szklane?

Postautor: mikolaj1234 » czwartek, 6 sty 2011, 15:16

Dzięki za odpowiedź. Ale jak balon wali tą siarką to przed nalaniem nastawu trzeba wypłukać w wodzie, czy od razu bez płukania wlewać? A jak nie zasiarkuje to zamykać butle czy nie?
Pozdrówki.

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1708
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Jak myć balony szklane?

Postautor: Kucyk » czwartek, 6 sty 2011, 15:29

Zasiarkowanie daje gwarancję czystości mikrobiologicznej balona, a nie nastawu, dlatego nie można go używać w "zastępstwie" dodatku piro zapobiegającemu zakażeniom młodego wina, czy służącego do przerwania fermentacji. Powtarzam, siarkując naczynia, siarkujemy wyłącznie naczynia, bo ilość dwutlenku siarki jest zbyt mała, aby zabezpieczyć masę nastawu. Stąd przed zalaniem gąsiora nie ma potrzeby płukać wnętrza (no, chyba że jest brudne) bo podczas napełniania ciecz wyprze siarę.
Balony należy trzymać zamknięte, gdyż oszczędza to wnętrza przed dostaniem się syfu i robali. Gdy się ich nie siarkuje (choć uważam, że zawsze powinno się je odkarzać) można nie używać korka gumowego, a wylot okręcić folią aluminiową, czy plastikową i okręcić taśmą izolacyjną.
Obrazek أسامة بن لادن


mikolaj1234
50
Posty: 58
Rejestracja: środa, 8 gru 2010, 10:55
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: tequila, sake, żołądkowa
Kontakt:
Załączniki
Re: Jak myć balony szklane?

Postautor: mikolaj1234 » czwartek, 6 sty 2011, 15:41

Dzięki Kucyk :respect: Pytając o to czy płukać przed wlaniem nastawu miałem na myśli to czy nastaw nie będzie walił siarką a dalej np destylat nie jechał jajem z piekła ;)

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1708
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Jak myć balony szklane?

Postautor: Kucyk » czwartek, 6 sty 2011, 15:49

Między dwutlenkiem siarki odkażającym balon i zapobiegającym zaszczepieniu nastawu bakcylami gnilnymi, a siarkowodorem wytwarzanym w nastawie w wyniku gnicia składników, jest diametralna różnica.
Coś jak między piciem w Szczawnicy i szczaniem w piwnicy.
Obrazek أسامة بن لادن


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości