Nabyłem 15 litrowy gąsior, w środku zasyfiony nie wiadomo czym, bo stał przez pół roku na dworze przed sklepem. Zalałem go wodą, wrzątkiem, purem i mieszałem, co nawet pomogło, ale na jednej ściance został trudny do usunięcia osad. Zostawiłem to by nasiąkało noc ale nic to nie zmieniło, nie mam wystarczająco dużej szczotki do butelek by to zdrapać mechanicznie. Mam plan aby nasypać tam miałkiego piachu gdy wyschnie i po prostu nim kręcić coby pozrywał syfy ze ścianek, a potem znowu go opłukać, dobry pomysł? Jak porządnie czyścić i dezynfekować gąsiorki, na przykład po nastawieniu ich z moszczem, bo ostatnio też robiłem wińsko w 5l i nie byłem w stanie wyczyścić do końca zaschniętych pozostałości. Mój kumpel zostawia gąsiorki napełnione wodą na dworze na parę dni a potem je dezynfekuje pirosiarczanem bodaj, ale czy to wystarczy? Jak wy to robicie? Sorry za przydługi tekst
Nie używaj piachu ani żwiru do czyszczenia balonów. Pozostaną w nich po takim zabiegu ryski, w których będą miały pole do działania niepożądane przez nas bakterie. Możesz zalać balon wodą z detergentem i odstawić na dłuższy czas. Później dodaj obierek od kartofli i trochę pomerdaj. O dziwo ale takie działanie przynosi efekt
Osady na szkle można próbować usuwać silną zasadą (np. rozpuszczony kret) a jeśli nie odpuści, to kwasem (np. Cilit do odkamieniania). Ta chemia z reguły pomaga.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Jest jeszcze stara metoda chemików, wariant tej z obierkami - drobno podarta gazeta. Piasku nie używaj z powodu podanego przez Calyxa, ale tez z tego, że rysy osłabiają szkło, tak, jak rysa na szybie zrobiona przez szklarza. Pukniesz w balon łyżką lekko i masz trach. Nie mówiąc juz o próbie nalewania do balonu ciepłej wody a potem zimnej.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Ja to z takim brudem to sobie radze tak (tata mnie nauczył): paczka kaszy gryczanej lub ryżu, plus woda z odrobiną płynu do mycia. Następnie gąsiorek w ręce i odtańczam lambadę jakbym miał hulahop na biodrach tak aby mieszaninie w środku nadać ruch wirowy. Taki zabieg bardzo ładnie ściera nawet zaschnięty brud w gąsiorku i przy tym moim zdaniem nie kalecząc szkła w środku.
______________________________________________________________________ Nie odkładaj nigdy do jutra tego, co możesz wypić dzisiaj.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników