System do destylacji powinien być zaizolowany termicznie w poniższy sposób:
1. Izolacja termiczna naczynia, w którym gotuje się zacier/wino/piwo jest konieczna.
2. Izolacja termiczna kolumny destylacyjnej do poziomu odbioru par przechodzących do chłodnicy jest konieczna.
3. Izlolacja termiczna (jeśli używamy) głowicy refluksowej jest konieczna.
Czekam na dyskusję.
Juliusz
ps. Kwestię materiałów izolacyjnych pozostawiam zdrowemu rozsądkowi (np. wątpię aby osoba myśląca zaizolowała keg, na poziomie palnika gazowego, starą kołdrą z waty bawełnianej aby intencjonalnie spowodować zapalenie się izolacji). J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Tutaj z chęcią podyskutuję na punkt 2 – i słowo koniecznie. Z mojego punktu widzenia izolacja samej kolumny poprawi nam sprawność termiczną (oszczędność prądu czy gazu), jednak zmniejsza się pole kontaktu i wymiany ze stanu gazowego na ciekły, a co za tym idzie może pogorszyć się jakość destylatu. Już pierwsze destylatory miały (nie wiem jak się ten element nazywa fachowo) „zgrubienie” rodzaj deflegmatora – gdzie właśnie na zasadzie osadzania się na ściankach i skroplenia cięższych fuzji pracowały takie destylatory.
Już pierwsze destylatory miały (nie wiem jak się ten element nazywa fachowo) „zgrubienie” rodzaj deflegmatora – gdzie właśnie na zasadzie osadzania się na ściankach i skroplenia cięższych fuzji pracowały takie destylatory.
Chodzi zapewne o "łabędzią szyję"- ale zauważ, że w takim aparacie powrót jest bezpośrednio do kotła, a w kolumnie masz ponad metr zmywaków...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
No tak - mamy ponad metr zmywaków, ale i tak wraca flegma do kotła i dzięki chłodzeniu również na ścianie kolumny wraca ona szybciej a nie wędruje wyżej. Nawiasem mówiąc powinniśmy teraz też używać takich „poetyckich” określeń (Łabędzia szyja – fajnie).
Nawet niewielkie straty cieplne powodują znaczne przesunięcie stanu równowagi kolumny. W przypadku zatem mieszaniny, której składniki różnią się temperaturami wrzenia zaledwie o kilka stopni, rozdzielenie ich wymaga zastosowania kolumny o prawie doskonałej izolacji cieplnej. Teoretycznie największą sprawność kolumny osiąga się w warunkach adiabatycznych. Jeżeli składniki mieszaniny wrą poniżej 100°C, wystarcza zastosowanie próżniowego posrebrzanego płaszcza, przy czym sprawność płaszcza zależy od staranności jego wykonania: oczyszczenia, posrebrzenia i usunięcia z niego powietrza. Na ogół najbardziej celowym sposobem izolowania kolumny jest dostarczanie ciepła równoważącego straty cieplne. W tym celu kolumnę umieszcza się w płaszczu ogrzewanym elektrycznie, przy czym temperaturę płaszcza reguluje się za pomocą opornicy albo autotransformatora z ciągłą regulacją. Temperatura płaszcza powinna być o 5°C niższa od temperatury par skraplających się w górnej części kolumny.
Zatem chyba jednak warto izolować...
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Dzięki za linka do fajnego tekstu. W tym świtle muszę jeszcze raz przemyśleć budowę kolumny i ewentualnego ocieplenia. Niestety tak dokładną i jednoznaczną odpowiedzią "zabiłeś" temat bo już nic nie ma do dodatnia. Chyba że porozmawiamy o materiałach do ocieplenia.
No właśnie Taki Kucyk przychodzi tu i od ręki 'zabija' temat... a mnie chodziło może o jakieś torturki...
Do tematu: nadmienię, że w mojej idei wzbudzenia dyskusji z premedytacją nie podałem wszystkich detali np. kociołek vs. refluks. no i dodałem słowo 'konieczna' aby dyskusję jeszcze dodatkowo zagrzać.
Kocioł/refluks (rektyfikacja) różnicę robi i właśnie najlepszym przykładem jest owa łąbędzia szyja (ale łabędzie to mają szyję no, no...). Łabądź oczywiście używany jest do destylacji trunków smakowych, o ile refluks jakiś tam istnieje to jest on tylko finezyjny. W takiej szyi łabędziej, ten malutki refluks (właściwie refluksik) spływa po ściankach (co u nas w kolumnach nie jest pożądane) - i w takim (brandy/koniak) systemie izolowanie z pewnością pogorszyłoby produkt końcowy - było nie było tysiące pracowało nad tym kilkaset lat.
Linku Kucyka jeszcze nie oglądałem i zaraz będę się tam podłączał.
Dodam, że są tacy (np. ja), którzy przy destylacjach smakowych (rum) używają głowicę refluksową i refluks np. na ??? 1/4 lub 1/3 gwizdka - częściowo.
Mam już gotowy nowy system z: keg 50L (efektywna poj. 40L), kolumna fi 75mm (3") wysokości 1000mm i na górze, śrubunkowana jest głowica Bokabob fi 50mm x 400mm z pochyłymi płytkami i 11m podwójnie zwiniętej -> podwójnej rurki Cu fi 6mm. Piszę to tu bo będę właśnie tym urządem starał się uzyskać rum używając częściowego refluksu = gdy przy spirycie odbieram 10% (90% wraca w refluksie) tak tu poeksperymentuję na np. 20%-30% refluksu - ciągle oczywiście przy drugim gotowaniu.
Keg izoluję watą mineralną zaszytą w siatkę dla kur (taka, z cienkiego drutu z oczkami 6-ciokątnymi - kufajeczka). Kolumnę izoluję izolacją wełnianą z folią aluminiową, głowicę zostawiam odkrytą. Dodam, że wełna na kolumnie daje o wiele delikatniejsze destylaty
O wynikach napiszę.
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Właśnie sprawdziłem jak działa zaizolowanie kolumny. 3 warstwy klozeciaka + izolacja piankowa do rur.
Nie będę się zagłębiał w szczegóły jakie zaobserwowałem, ale jedno jest ważne. Od razu po założeniu kondona (czyniłem to na pracującej od dwóch godzin rurze) temperatura na szczycie przestała się wahać, a spiryt popłynął o wiele raźniejszą strużką! Uważam, że trzeba izolować.
Pozdrawiam!
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
A czym izolować kocioł przy ogrzewaniu palnikowym? Bo jednak ogień to wredny jest i ma tendencje do zapalania różnych rzeczy.. he
______________________________________________________________________ Nie ma dzieci w domu.. może napijemy się elgreya?.. Zdzichu nie piernicz tylko wyjmuj tą flache!!
A czym izolować kocioł przy ogrzewaniu palnikowym? Bo jednak ogień to wredny jest i ma tendencje do zapalania różnych rzeczy.. he
W marketach budowlanych, na stoiskach z kominkami możesz kupić odpowiednią matę izolacyjną, odporną na płomień i wysokie temperatury. Materiałem wyjściowym jest wełna kamienna.
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników