Teraz jest czwartek, 24 maja 2012, 05:56

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
PostPostNapisane: czwartek, 6 maja 2010, 23:28 
Posty: 97
Tematy: 6
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kilka dni temu temu miałem podobną sytuację, ale na początku destylacji. Z tym że nastawiłem zawartość kolby nietypowo - wlałem 5 litrów destylatu 60% i 1 litr wody do kolby 6-litrowej zostawiając jedynie 3cm przestrzeni pod tą szeroką szyjką. Zwykle nalewam 5 litrów i rozcieńczone do 30%, ale tym razem chciałem "wszystko za jednym zamachem". Jak później się okazało pozwoliłem sobie na zbyt wiele...
Było tak: Pierwsze kropelki wychodziły bardzo powoli, znacznie wolniej niż zwykle ale w końcu naleciało całe 50ml przedgonu i podstawiłem butelkę na część właściwą destylatu. Wtedy tempo kapania zmalało prawie do zera mimo mocnego grzania. W ogóle nie potraktowałem tego jako stan awaryjny pracy aparatury, a tylko jako dziwny i interesujący przypadek. Czekałem i z ciekawością obserwowałem sytuację. Nagle usłyszałem z kolby głuche tąpnięcie i zobaczyłem że do chłodnicy nalatuje lekko zmętniona zawartość kolby. W tym momencie zrozumiałem że nie jest dobrze i skręciłem grzanie do zera, niestety za późno... Kolejne tąpnięcie nastąpiło po kilku sekundach. Korek wystrzelił, opary wzbiły się pod sufit i na kuchenkę poleciało trochę zawartości kolby. Po kilku sekundach jeszcze silniejsze uderzenie wyrzuciło chyba z pół litra zawartości i zalało część podłogi naokoło kuchenki. Pomyślałem że nie ma na co czekać i zsunąłem kolbę z wciąż jeszcze gorącego palnika. To był błąd. Zawartość zawrzała chyba całą swoją objętością, bo rozsadziło kolbę w rękach i chlusnęło we wszystkie strony obrzucając spirytusem i kawałkami szkła całą kuchnię. Straciłem kolbę o wartości 150zł, parę litrów czystego pitnego etanolu o wartości rynkowej 300zł, a skutki poparzeń odczuwam jeszcze teraz. Przykra sytuacja wynikająca z mojej własnej głupoty. Jedyna dobra strona to nauczka na przyszłość. Jestem teraz psotnikiem dużo bardziej doświadczonym niż tydzień temu :)
Gwałtowne zawrzenie alkoholu znajdującego się w roztworze wody łopatologicznie można porównać do uwolnienia dwutlenku węgla z wody mineralnej. W obu przypadkach ciśnienie jest normalne (atmosferyczne), a mimo to temperatura jest większa od temperatury parowania danej substancji przy tym ciśnieniu. Wstrząs powoduje gwałtowne uwolnienie się alkoholu z zacieru, podobnie jak dwutlenku węgla z wody mineralnej. Ale co do słuszności przedstawionej przeze mnie analogii musiałby się wypowiedzieć jakiś chemik. Sam nie jestem pewien czy w wodzie mineralnej dwutlenek węgla może istnieć w postaci CO2 rozpuszczonego w wodzie, czy tylko jako kwas węglowy H2CO3 który zamienia się w CO2 i H2O pod wpływem wstrząsu. Jeśli może istnieć jako CO2 w wodzie, to w jakich warunkach odparowuje z wody natychmiast po przekroczeniu temperatury parowania (-78,5*C), a w jakich warunkach pozostaje rozpuszczony w wodzie?
Snując takie rozważania zapomniałem o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Chcemy tylko wiedzieć dlaczego, a właściwie co zrobiliśmy nie tak, że alkohol w zacierze zachował się jak dwutlenek węgla w wodzie mineralnej. W moim przypadku najprawdopodobniej było to zbyt duże wypełnienie kolby (6l w kolbie o poj.6l) zacierem o zbyt dużej mocy bo aż 50%. Jeśli ktoś obawia się opisanej powyżej sytuacji, niech nie stosuje wypełnień większych niż 3/4 pojemności znamionowej kotła i zawartości o mocy większej niż 30-40%.

______________________________________________________________________
Przecier pomidorowy w cukrówce jest jak turbosprężarka w dieslu :)


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 09:48 
Posty: 2835
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jedno pytanie: kamyczki w kolbie były?

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 13:15 
Posty: 97
Tematy: 6
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ani jednego. Czyli jednak trzeba je stosować..?

______________________________________________________________________
Przecier pomidorowy w cukrówce jest jak turbosprężarka w dieslu :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 13:29 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Qwet, przeczytaj poprzednią stronę postów....

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
PostPostNapisane: piątek, 7 maja 2010, 14:16 
Posty: 2835
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ja je wrzucam nawet do kega. Ich obijanie uspokaja :)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
PostPostNapisane: sobota, 5 lut 2011, 21:20 
Posty: 21
Tematy: 2
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam
Te wszystkie sytuacje pasują do przegrzania cieczy.
Przytoczę sytuację która mi się kiedyś przydarzyła (nie próbujcie tego w domu).

Jako ze do większości reakcji chemicznych potrzebowałem H2SO4 stężonego (czyt. ~90%), postanowiłem zatężyć elektrolit do akumulatorów. Norma - kolba szklana z elektrolitem na płytę, oczywiście bez kamieni wrzennych.

Pierwsza porcja udana - jak zaczęły ulatniać się tlenki siarki tzn. że już kwas na max. zatężony.

Druga porcja - 10min. grzania - nic, ani nie drgnie a zaraz kolba jak by na skakance chciała się uczyć skakać, jak gruchnęło to i od razu z wielką siła gorący kwas na suficie wylądował (wyobrażacie sobie reakcje rodziców??), a Sękowski mówił: nie zapominaj o kamykach wrzennych...

Wracając do setna sprawy - ciecz nawet nie całkiem czysta (elektrolit - woda, H2SO4, inne związki) może jak najbardziej ulec przegrzaniu, wiec jak na mój gust do każdego gotowania powinno się dodawać porowaty materiał.

Ale to tylko moje zdanie ;)

Pozdrawiam
Perszing


Ostatnio edytowano sobota, 5 lut 2011, 21:31 przez Kucyk, łącznie edytowano 1 raz
Żeby był zrozumiały uzupełniłem brakujące _ .


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: