Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
Napisane: czwartek, 6 maja 2010, 23:28
Posty: 97 Tematy: 6
Kilka dni temu temu miałem podobną sytuację, ale na początku destylacji. Z tym że nastawiłem zawartość kolby nietypowo - wlałem 5 litrów destylatu 60% i 1 litr wody do kolby 6-litrowej zostawiając jedynie 3cm przestrzeni pod tą szeroką szyjką. Zwykle nalewam 5 litrów i rozcieńczone do 30%, ale tym razem chciałem "wszystko za jednym zamachem". Jak później się okazało pozwoliłem sobie na zbyt wiele... Było tak: Pierwsze kropelki wychodziły bardzo powoli, znacznie wolniej niż zwykle ale w końcu naleciało całe 50ml przedgonu i podstawiłem butelkę na część właściwą destylatu. Wtedy tempo kapania zmalało prawie do zera mimo mocnego grzania. W ogóle nie potraktowałem tego jako stan awaryjny pracy aparatury, a tylko jako dziwny i interesujący przypadek. Czekałem i z ciekawością obserwowałem sytuację. Nagle usłyszałem z kolby głuche tąpnięcie i zobaczyłem że do chłodnicy nalatuje lekko zmętniona zawartość kolby. W tym momencie zrozumiałem że nie jest dobrze i skręciłem grzanie do zera, niestety za późno... Kolejne tąpnięcie nastąpiło po kilku sekundach. Korek wystrzelił, opary wzbiły się pod sufit i na kuchenkę poleciało trochę zawartości kolby. Po kilku sekundach jeszcze silniejsze uderzenie wyrzuciło chyba z pół litra zawartości i zalało część podłogi naokoło kuchenki. Pomyślałem że nie ma na co czekać i zsunąłem kolbę z wciąż jeszcze gorącego palnika. To był błąd. Zawartość zawrzała chyba całą swoją objętością, bo rozsadziło kolbę w rękach i chlusnęło we wszystkie strony obrzucając spirytusem i kawałkami szkła całą kuchnię. Straciłem kolbę o wartości 150zł, parę litrów czystego pitnego etanolu o wartości rynkowej 300zł, a skutki poparzeń odczuwam jeszcze teraz. Przykra sytuacja wynikająca z mojej własnej głupoty. Jedyna dobra strona to nauczka na przyszłość. Jestem teraz psotnikiem dużo bardziej doświadczonym niż tydzień temu Gwałtowne zawrzenie alkoholu znajdującego się w roztworze wody łopatologicznie można porównać do uwolnienia dwutlenku węgla z wody mineralnej. W obu przypadkach ciśnienie jest normalne (atmosferyczne), a mimo to temperatura jest większa od temperatury parowania danej substancji przy tym ciśnieniu. Wstrząs powoduje gwałtowne uwolnienie się alkoholu z zacieru, podobnie jak dwutlenku węgla z wody mineralnej. Ale co do słuszności przedstawionej przeze mnie analogii musiałby się wypowiedzieć jakiś chemik. Sam nie jestem pewien czy w wodzie mineralnej dwutlenek węgla może istnieć w postaci CO2 rozpuszczonego w wodzie, czy tylko jako kwas węglowy H2CO3 który zamienia się w CO2 i H2O pod wpływem wstrząsu. Jeśli może istnieć jako CO2 w wodzie, to w jakich warunkach odparowuje z wody natychmiast po przekroczeniu temperatury parowania (-78,5*C), a w jakich warunkach pozostaje rozpuszczony w wodzie? Snując takie rozważania zapomniałem o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Chcemy tylko wiedzieć dlaczego, a właściwie co zrobiliśmy nie tak, że alkohol w zacierze zachował się jak dwutlenek węgla w wodzie mineralnej. W moim przypadku najprawdopodobniej było to zbyt duże wypełnienie kolby (6l w kolbie o poj.6l) zacierem o zbyt dużej mocy bo aż 50%. Jeśli ktoś obawia się opisanej powyżej sytuacji, niech nie stosuje wypełnień większych niż 3/4 pojemności znamionowej kotła i zawartości o mocy większej niż 30-40%.
______________________________________________________________________ Przecier pomidorowy w cukrówce jest jak turbosprężarka w dieslu
Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
Napisane: piątek, 7 maja 2010, 09:48
Posty: 2835 Tematy: 60
Jedno pytanie: kamyczki w kolbie były?
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
Napisane: piątek, 7 maja 2010, 14:16
Posty: 2835 Tematy: 60
Ja je wrzucam nawet do kega. Ich obijanie uspokaja
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Gwałtowne zawrzenie nastawu - jaka jest tego przyczyna!?
Napisane: sobota, 5 lut 2011, 21:20
Posty: 21 Tematy: 2
Witam Te wszystkie sytuacje pasują do przegrzania cieczy. Przytoczę sytuację która mi się kiedyś przydarzyła (nie próbujcie tego w domu).
Jako ze do większości reakcji chemicznych potrzebowałem H2SO4 stężonego (czyt. ~90%), postanowiłem zatężyć elektrolit do akumulatorów. Norma - kolba szklana z elektrolitem na płytę, oczywiście bez kamieni wrzennych.
Pierwsza porcja udana - jak zaczęły ulatniać się tlenki siarki tzn. że już kwas na max. zatężony.
Druga porcja - 10min. grzania - nic, ani nie drgnie a zaraz kolba jak by na skakance chciała się uczyć skakać, jak gruchnęło to i od razu z wielką siła gorący kwas na suficie wylądował (wyobrażacie sobie reakcje rodziców??), a Sękowski mówił: nie zapominaj o kamykach wrzennych...
Wracając do setna sprawy - ciecz nawet nie całkiem czysta (elektrolit - woda, H2SO4, inne związki) może jak najbardziej ulec przegrzaniu, wiec jak na mój gust do każdego gotowania powinno się dodawać porowaty materiał.
Ale to tylko moje zdanie
Pozdrawiam Perszing
Ostatnio edytowano sobota, 5 lut 2011, 21:31 przez Kucyk, łącznie edytowano 1 raz
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników