Dział dla tych, co lubią zrobić nieco więcej...
Awatar użytkownika

Autor tematu
Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
[parnik] Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Kucyk » niedziela, 9 lis 2008, 09:23

link do oryginalnej galeri : Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

bimbrofor_bf_63-bimber-boy.jpg

dekiel_bimbrofor_bf_63-bimber-boy.jpg


Dane techniczne
Typ: BF-63 „Bimber Boy”
Pojemność: 63 dm3
Pojemność użyteczna: 45 dm3
Wydajność godzinna*: 8,75 dm3
Masa (bez chłodnic i rury łączącej): 72 kg
Rodzaj ogrzewania: paliwo stałe (drewno, węgiel), alternatywnie gaz
Czas zagrzania maksymalnej ilości zacieru: 45 minut
Czas 1 cyklu destylacji**: 2,5 godz.
Bezwładność cieplna układu: duża

* przy zacierze o mocy 10%
** przy wydajności znamionowej i maksymalnym poziomie zacieru

Opis budowy
Bimbrofor z grupy profesjonalnych urządzeń do produkcji masowej. Zbudowałem go jesienią 2008 roku. Podstawą jest kocioł wykonany z parnika gospodarczego na paliwo stałe o symbolu H 719/1, o pojemności 63l, produkowany przez METAL-CYNK Chojnów.
W deklu wykonałem otwór w który wlutowałem cyną rurkę z miedzi twardej o średnicy 22mm z wywiniętym obrzeżem, zakończoną nyplem ¾” będącą wyprowadzeniem par do chłodnic.

lutowanie.jpg

lut_od_dołu.jpg


Ponadto do pokrywy przylutowałem śrubunek ½”/18mm będący przyłączem manometru, zaś na fabryczny otwór do spuszczania wody przylutowałem mufę ¾”. Dodam tylko, że blacha ocynkowana, z której kocioł parnika jest wykonany lutuje się wspaniale cyną i pastą stosowaną w hydraulice!

redukcja.jpg

redukcja_2.jpg


Za pomocą odpowiedniej redukcji ½”/M20X1,5 podłączyłem precyzyjny manometr o zakresie do jednej atmosfery, aby połączyć manometr z przestrzenią parowa kotła wykonałem w blasze dekla wewnątrz śrubunku otworek 3mm. W mufę wkręciłem zawór ¾” będący zaworem serwisowym (patrz BF-20).

manometr.jpg

zawor_wylot.jpg


Po wykonaniu wszelkich lutowań na pokrywie przystąpiłem do poprawienia uszczelnienia dekla (fabryczna uszczelka jest za twarda i nie układa się). Po usunięciu gumy wypełniłem rowek na uszczelkę silikonem szklarskim. Odpowiednio ustawioną łyżeczką do herbaty wyprofilowałem mokry silikon i pozostawiłem na 10 dni na dworze (ze względu na silny zapach octu) do wyschnięcia.

silikon_uszczelnienie.jpg


Rurkę 22 zakończyłem nyplem ¾” na który nakręciłem trójnik. Z pionowego odgałęzienia trójnika wytoczyłem gwint i umieściłem w nim korek od balona firmy Biowin, który pełni rolę dławnicy mocującej, pochodzący od kotła CO, termometr.

gwint.jpg

korek_biowin.jpg


W boczne odejście trójnika wkręcona jest redukcja ¾”/½” w którą wkręciłem śrubunek ½”/15mm z przylutowaną rurką 15mm z miękkiej miedzi, będącą połączeniem kotła z zespołem chłodnic.

trujnik_gwint.jpg

zespol_chlodnic.jpg


Zespół 3 chłodnic szklanych łączy się poprzez rozdzielacz złożony z 2 trójników, kolana 15mm i kompletów redukcji króćców do średnicy 12mm. Króćce łączą się z chłodnicami za pomocą węży silikonowych. Regulację ilości wody chłodzącej zapewnia rozdzielacz w którym zastosowałem tzw. zawór stopowy grzejnikowy pozwalający na bardzo precyzyjną regulację przepływu. Przewody i chłodnice zamocowałem od ściany za pomocą uchwytów (obejm) powszechnie używanych w hydraulice. Przy montażu chłodnic należy zwrócić uwagę, aby wyloty wody chłodzącej były w jednej linii w poziomie.

zespol_chlodnic_wylot.jpg

wlot_wody.jpg



Opis działania
Przed rozpoczęciem eksploatacji dokonałem prób szczelności i działania na wodzie: po napełnieniu kotła wodą i zakręceniu dekla podniosłem (przez wdmuchnięcie powietrza przez zawór serwisowy) ciśnienie do wysokości 0,1atn. Przy tym ciśnieniu za pomocą wody z Ludwikiem sprawdzałem i usuwałem poszczególne nieszczelności.

czyszczenie.jpg

dokrecanie.jpg


Po stwierdzeniu, że kocioł jest szczelny, przeprowadziłem próbę na gorąco. W celu możliwości regulacji ciśnienia na wylocie zainstalowałem zawór ½” od kibla i wyprowadziłem wąż silikonowy za okno celem odprowadzania nadmiaru pary. Po tych czynnościach rozpaliłem pod kotłem.

palenie_w_kotle.jpg

kociol_destylacja.jpg


Po zagotowaniu się wody (45min palenia) przeprowadziłem próbę szczelności na gorąco. Uszczelka pod ciśnieniem 0,17atn nie wykazywała nieszczelności. Dalszego wzrostu ciśnienia nie przeprowadzałem, gdyż w warunkach normalnej pracy nie utrzymuje się więcej niż 0,08atn. Próbę zatem kocioł przeszedł przy ciśnieniu ponad dwukrotnie większym. Po udanej próbie szczelności na gorąco przeprowadziłem następnego dnia testy z chłodnicami na wodzie, które pozwoliły „wyczuć” sposób palenia i regulacji wody chłodzącej.

pomiar cisnienia.jpg

destylacja.jpg


Po tych wszystkich testach przyszła pora na prawdziwy test. 45l zacieru śliwkowego od Dziadka Czereśniaka poszło do kotła. Po 45 minutach chłodnice rozpoczęły pracę. Okazało się, że regulacja ciśnienia jest banalna – wystarczy po zagotowaniu wyłożyć piec 4 grubymi kawałkami suchego, twardego drewna, i dalej nic nie trzeba robić. Ciśnienie utrzymuje się samoczynnie na poziomie 0,05-0,07atm. Jedynie trzeba nabrać trochę wyczucia kiedy do pieca kolejną szczapę kłaść, gdyż, jeśli się to zrobi trochę za późno, to ciśnienie spada. Wydajność i jakość produktu przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania: 1 litr 55% destylatu o krystalicznej czystości i pięknym aromacie śliwkowym opuszczał chłodnice co 7 minut!!! Po godzinie z kawałeczkiem wszystko było oddestylowane. Problemem okazało się wyłączenie urządzenia. Musiałem wygarnąć żar z paleniska, gdyż wciąż zupa pozacierowa pomału wrzała. (Ale znalazłem na to sposób: pod koniec gotowania, nie będę dokładał drewna, lecz trochę dogrzeje zacier palnikiem na propan-butan do grzania papy. Wtedy węgle się dopalą, a gdy nie będę potrzebował już gotować, po prostu zakręcę kurek, hehe!) Opróżnienie kotła przez zawór serwisowy z zamontowanym kolankiem nyplowym nie stanowiło problemu gdyż kocioł jest zamocowany na zawiasach pozwalających na przechylanie jego do przodu, zaś resztki gęstego towaru po zdjęciu pokrywy wysypałem do wiadra przechylając kocioł na full. Umycie wnętrza kotła po jego demontażu odbyło się szybko i wygodnie na zewnątrz bimbroforowni.

Kocioł parnika posiada jeszcze jedno ciekawe urządzenie usprawniające destylację gęstszych zacierów. Jest to tzw. szlamnik, czyli specjalna wkładka na nóżkach, z otworami uniemożliwiająca dotykanie kawałków owoców do dna, a zatem ich przypalenie.

szlamnik.jpg

szlamnik_z_gory.jpg


Zacier, którym dysponowałem, składał się z 10 litrów płynu i pozostałej części dość gęstej pulpy. W przypadku gdybym miał używać bimbroforu BF-20 musiał bym przynajmniej 2 porcje destylować na łaźni wodnej, co jest uciążliwe, czaso- i energochłonne. Tutaj wlałem płyn na dno, włożyłem szlamnik, na który poszła pulpa. Nic do dna nie przywarło, bo do czasu zagotowania z dnem stykał się tylko płyn, a po zagotowaniu ruch towaru w środku jest taki, że nic nie miało szans przywrzeć.

Koszt
Parnik H 719/1 560zł
Manometr 50 zł
Złączki hydrauliczne, rury miedziane 210zł
Chłodnice (3 szt.) 110zł
Elementy mocujące, węże silikonowe, silikon na uszczelkę 70zł
Rury i kolanka fi130 do pieca 55zł
Ytong na fundament 25zł

RAZEM: 1080zł

Podsumowanie

Zalety:
    wydajność, wydajność i jeszcze raz wydajność;
    taniość i dostępność paliwa;
    szybkość grzania;
    łatwość opróżnienia i czyszczenia kotła;
    możliwość destylacji pulpy;
    zawodowy wygląd (gadżet) ;P.

Wady:
cena;
    trudność i czasochłonność wykonania;
    duża waga i mała mobilność;
    potrzebne oddzielne pomieszczenie (bimbroforownia) z przewodem kominowym do ustawienia sprzętu;
    duża bezwładność i niemożność szybkiego wyłączenia;
    duże niebezpieczeństwo poparzenia przy nieumiejętnej obsłudze;
    jak organ ścigania dupnie, to już może być kłopot. ;)


Sprzęt jest, moim zdaniem, przeznaczony wyłącznie dla profesjonalistów którzy przerabiają duże ilości towaru i to gęstego np. produkują śliwowicę. Dzięki takiemu sprzętowi destylację 160l zacieru można przeprowadzić jednego dnia, a nie, jak w przypadku użycia np. BF-20, pięciu. Mi zależy na czasie, gdyż zawsze mam jego mało. Poza tym produkując np. naturalną śliwowicę lub kalwados (fermentacja bez dodatku cukru) trzeba przedestylować naprawdę masę niskowoltarzowej pulpy, co innym sposobem nie jest ekonomicznie uzasadnione (czas, energia).

Aby nie spocząć na laurach, wesoło zakończyć i mając na celu dalsze zwiększanie wydajności zaprezentuję mój nowy projekt - bimbrofor BF-2000 „Bimberator”:

bimberator_2000.jpg


Dane techniczne Typ: BF-2000 „Bimberator”
Pojemność: 2000 dm3
Pojemność użyteczna: 1600 dm3
Wydajność godzinna: o żesz ty! dm3
Masa (bez chłodnic i rury łączącej): 22.000 kg
Rodzaj ogrzewania: paliwo stałe (drewno, węgiel)
Czas zagrzania maksymalnej ilości zacieru: 90 minut
Czas 1 cyklu destylacji: chyba kilka godz.
Bezwładność cieplna układu: o, Jezu...

Hehehehehehe :D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Obrazek أسامة بن لادن


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Juliusz
1000
Posty: 1049
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Juliusz » środa, 12 lis 2008, 03:00

Z dozą wstydu za nasze forum (nikt nie zwrócił na to uwagi) muszę skomentować nadany tu przez Kucyka przydomek "Bimber Boy".

Ze zdjęć i opisów wynika, że model BF-63 może się czuć poważnie urażony, frywolną wręcz, decyzją nadania tego pomniejszającego przydomku "Boy" urządzeniu, które wyglądem, postawą i wydajnością (nie wspomnę tu dojrzałości spirytualnej i głębi znajomości procesu), w żaden sposób nie przypomina chłopca!

Urządzenie to reprezentuje dojrzałą postawę fizyczną, dobrze wykształconą muskulaturę i - może proste ale solidne połączenia bimbronowe (odpowiednik połączeń neuronowych u człowieka).

Postuluję tu zatem, aby obywatel Kucyk zmienił przydomek modelu BF-63 na inny wykazujący więcej szacunku np. "Prince Bimber", "Sir Bimber", lub "Lady Bimber of Mazowia".
Nie możemy pozwolić aby przez takie trywialne zaniedbanie nasze urządzenia mogły mieć powód do rebelii albo jeszcze gorsza strajków, które mogą doprowadzić do ruchawek lub rewolucji.

Z poważaniem
Juliusz.
Moja pasja to silniki spalinowe jedno-suwowe.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Kucyk » środa, 12 lis 2008, 11:19

:D

Czemu nazwa Bimber Boy?

Bo to najmniejszy z parników - 63l. A wiesz, że są i takie o pojemności 200l? On przy nich wygląda jak dziecko, a mnie już zaczyna kusić ta większa pojemność... :lol: :lol: :lol:
Obrazek أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

Juliusz
1000
Posty: 1049
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Juliusz » środa, 12 lis 2008, 14:03

Mocny argument. W takiej sytuacji odpowiedzialność za niepokoje w środowisku destylatorów pozostawiam w Twoich rękach. :bezradny:

Jules
Moja pasja to silniki spalinowe jedno-suwowe.

Awatar użytkownika

amator
50
Posty: 53
Rejestracja: wtorek, 26 sie 2008, 18:32
Krótko o sobie: Produkuję amatorsko dobry destylat.
Ulubiony Alkohol: bimberek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: amator » piątek, 14 lis 2008, 09:11

Piękny sprzęt:)

Ale mam zastrzeżenie/pytanie, gdyż kiedyś miałem przyjemność pędzić na podobnym sprzęcie, z którego też szybko zrezygnowałem, już mówię czemu.

Otóż mój kocioł był wykonany ze zwykłej blachy ocynkowanej, (nie wiem dokładnie jakiego rodzaju ocynk to był) był to ocynk fabryczny. Do tego dwa odstojniki po 2,5 litra i chłodnica miedziana wykonana z kany po mleku.

Destylacja przebiegała pięknie :) och jak miło było patrzeć jak destylat płynie grubym strumieniem a nie tylko kapie w rytm Bim-Ber ... Bim-Ber ...(wiecie o czym mówie :) )

No cóż okazało się że śmierdział blachą i to dobrze wyczuwalnie. Po kilku destylacjach widać było że zacier wyżera ocynk i robi się tam jasne miejsce.

Musiałem zaprzestać tego procederu ze względu na zdrowie.

Zatem drogi Kucyku jak jest u ciebie ? Czy masz kocioł wykonany z KO lub CO? bo jak nie to pewnie też będzie u Ciebie podobna sytuacja :|

Awatar użytkownika

Autor tematu
Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Kucyk » sobota, 15 lis 2008, 10:33

Spodziewałem się takiego pytania, i postaram się jak najdokładniej udzielić odpowiedzi.

Kocioł tego parnika jest pokryty warstwą metalicznego cynku. Warstwa ta jest gruba, gdyż jest on ocynkowany ogniowo, czyli przez zanurzenie oczyszczonego, stalowego kotła w kadzi z płynnym cynkiem. Podczas testów instalacji spotkała mnie pewna przykra sprawa. Otóż, przy próbach rozruchowych, w kotle (kocioł fabrycznie nowy) była czysta woda, zaś sam kocioł porządnie wymyty. Para uchodząca z kotła posiadała specyficzny zapach „blaszany” a, skroplona, w smaku też nie była za ciekawa. Wprawdzie wraz z kolejnymi gotowaniami para coraz mniej śmierdziała, jednak byłem mocno zawiedziony. Problem zniknął, po 4 gotowaniu, do którego użyłem 45l wody z 300g kwasu cytrynowego. Kwasek wyżarł wierzchnią warstwę ocynku, tak jakby ją spatynował. Nabrała barwy szarej i odtąd kolejne gotowania wody dawały parę bez zapachu, zaś skropliny bez smaku. Może była to kwestia usunięcia substancji które powstają podczas cynkowania? Nie wiem tego.
Bimbrofor, do tej pory, był używany do destylacji zacieru śliwkowego (mało kwaśnego) dwa razy. Za każdym razem wygląd wnętrza kotła się nieco zmieniał, powstawały tu i tam dodatkowe cienie będące odzwierciedleniem intensywności grzania na danej powierzchni. Natomiast, naprawdę, nie zaobserwowałem ŻADNEGO smrodku metalicznego, czy innego obcego zapachu. Wydaję mi się, że cynk pokrywający kocioł nie będzie rozpuszczany, gdy odczyn zacieru pozostanie obojętny, lub tylko z lekka kwaśny. W przypadku gdybym miał destylować coś mocno kwaśnego (choć nie mam pojęcia, co miało to by być, wszak robię tylko na jabłkach, śliwach, malinach, wiśniach...) do zacieru dodam węglanu wapnia który zneutralizuje kwas. Ale nie ma co tu dywagować! Mam nadzieję, że w tak zacnym gronie będziemy się dalej wymieniać uwagami, zaś co do oceny wyżerania ocynku z Bimber Boy’a, to trzeba będzie trochę zaczekać na kolejną destylację, choć zacier żytni już jest gotowy, gdyż trwa remont i prace adaptacyjne w mojej bimbroforowni. Będę zatem w tym temacie dokładnie relacjonował kolejne wypędy, dzieląc się spostrzeżeniami dotyczącymi omawianej sprawy. Być może powstać z czasem sytuacja, że ze kwasy z zacierów wyżrą ocynk który odsłoni stalową blachę. Z drugiej strony, to zasadniczo parnik służy do przyrządzania karmy dla trzody chlewnej, zaś, cytując instrukcję obsługi „elementy mające kontakt z karmą i wodą, zabezpieczone są powłoką cynkową, co zapewnia dłuższą eksploatację tych elementów oraz uzyskanie karmy o niezmienionych walorach smakowych” koniec cytatu. No, nic. Popędzimy, zobaczymy...

A tak przy okazji, wiele złego na forach pisze się o ocynowanych (nie mylić z ocynKowanych) bańkach na mleko. Że szkodliwe, że smrodliwe, bo cynę zacier wyżera. To fakt, wyżera. Tylko że od 3 lat destyluje w takiej bańce i jeszcze nic mi nigdy nie śmierdziało (z wyjątkiem sytuacji opisanych w dziale Zacier, temat Tajemnica śmierdzącego samogonu). Co do wyżerki, to nie jest korozja, a raczej powstawanie swoistej, czarnej patyny wewnątrz bańki. Ja wnętrze myję po każdej destylacji ale bez szorowania piaskiem czy zmywakiem ostrym. Przez tę bańkę przeszło z 500l zacieru i jakoś jakość pozostaje bez zarzutu. Wydaje mi się, ze często ulegamy psychozie, że jeśli wewnątrz aparatury zachodzą JAKIEŚ (czytaj: których nie znamy) reakcje chemiczne, bądź jakiś jej element zawiera szkodliwy metal, to NA PEWNO wytwory tych reakcji, czy cząstki metalu przejdą do destylatu. Panowie, a co z istota destylacji? Chodzi o zamianę stanów skupienia, której nie przejdą układy o różnych stanach w danym zakresie temperatur! Układ równowagi woda-alkohol - i jedno, i drugie ciecze doskonale się mieszające i pozostające cieczą w zakresie temperatur wrzenia. Inaczej, jaka sól, powstająca w reakcji kwas - metal jest w stanie utworzyć mieszaninę z gazem? No, ale to już tylko takie fizyczne dywagacje... Zawsze w szkole lubiłem chemię i fizykę, teraz, zasadniczo, wole PPPP* :P

*) Pędzenie, Piwo, Panny, Parowozy :D
Obrazek أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

amator
50
Posty: 53
Rejestracja: wtorek, 26 sie 2008, 18:32
Krótko o sobie: Produkuję amatorsko dobry destylat.
Ulubiony Alkohol: bimberek
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: amator » sobota, 15 lis 2008, 17:41

Dzięki za wyjaśnienie :)

Czyli tak czy siak najlepiej taki kocioł zrobić KO i po kłopocie, tylko kogo na to stać ;/

No dobra a co z destylatem który wali już Blaszką ? Da się tez zapach jakoś usunąć ?


Zbiornik BAKU
10
Posty: 16
Rejestracja: piątek, 14 lis 2008, 20:05
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Zbiornik BAKU » sobota, 15 lis 2008, 18:54

Janku: Czy do bimbrofora BF-2000 „Bimberator” w zestawie jest dołączany jest operator maszyny pan Krzysztof? Bo od tego zależy czy zdecyduje sie na zakup...
Pozdrawiam BAKU
---------------------------------------------------
Rozlewamy nasze wytwory na podłodze
i wlewamy, do butelek szmatą:

ŻYWIEC PRAWIE JAK PIWO!!!

Awatar użytkownika

Autor tematu
Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Kucyk » niedziela, 16 lis 2008, 11:23

Nie, Baku. Pan Krzysztof nie stanowi standardowego wyposażenia, choć można go dokupić w opcji De Lux. Z tym, że nie polecam, gdyż może on znacznie zmniejszać wydajność produkcji przez wychlewanie znacznej ilości gotowego destylatu.
Obrazek أسامة بن لادن

Awatar użytkownika

Autor tematu
Kucyk
1700
Posty: 1707
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Kucyk » niedziela, 16 lis 2008, 11:34

Wie Pan co, Panie Amatorze, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, gdyż nie zdarzyło mi sie jeszcze aby mój destylat blaszkował, stąd kompletny brak praktyki w niwelacji takich zapachów. Może redestylacja, rozcieńczonego do ok. 30%, towaru w szklanej aparaturze by pomogła? Niestety wiem z autopsji (patrz temat: Tajemnica śmierdzącego samogonu), że niektórych zapachów (siarkowodór, aceton) nie udało mi sie tą metodą usunąć. Jeśli tylko zdarzy mi się takowy smrodek, obiecuję opisać moje próby walki o jakość produktu.
Obrazek أسامة بن لادن


marer
200
Posty: 210
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 21:18
Krótko o sobie: Ja nie wielbłąd , napić się muszę :)
Ulubiony Alkohol: whisky , winiak , koniak , brendy
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: marer » niedziela, 21 gru 2008, 15:30

@Kucyk
Jestem pod wrażeniem twojego sprzętu <wow>.
Tam musi być wydajność ogromna, naprawdę zazdroszczę.
Pozdrawiam Marer.

Awatar użytkownika

szczub
150
Posty: 176
Rejestracja: środa, 24 wrz 2008, 22:48
Ulubiony Alkohol: piwo
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: szczub » piątek, 26 gru 2008, 16:57

mi się najbardziej podoba oszczędność. Nie traci sie gazu a drewno sie zawsze znajdzie
"Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach. "


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: mima » sobota, 27 gru 2008, 11:55

Dla mnie jest to też, bardzo urocze urządzenie. :)
Sam kiedyś w takim gotowałem, ale 100 litrowym.
Było to 25 lat temu. Ach................................ bez komentarzy,- to ja mam już więcej niż 25 lat ;) :D :odlot: eeeeeeeeeeeeeee.......

Gotowałem z kumplem u mnie w suterenie. Przez wieczór i noc przepuściliśmy beczuszkę 120l. Trzy razy. :ok: A chajcowaliśmy tak, że komin wyżej w mieszkaniu pękł od podłogi do sufitu i ta nierówność jest do dzisiaj :freak: .


Co do wydajności, owszem nie mała, ale ja jak ostatnio przegotowałem 2 beki po koleji. I drugi raz przegotowywałem
wszystko na raz (, bo komu by sie chciało gotować dwa razy :) ), a było tego ok. 45l. ok. 40, a może więcej - %. To pięć litrów leciało mi najedną godz.,- na dwóch KW, a mógłbym przeciez włączyć jeszcze dwa, ale czy o to chodzi??? Nie??? :krzycze:

A co do oszczędności :hmm:
Kocioł kosztował 1000 zł plus drzewo.

Keg kosztuje 100 + 2 grzałki 50zł. Razem 150zł, różnica 850 zł.

Prąd kosztuje ok. 40gr. 1 KW do wygotowania 120l. zacieru i zrobienia ok 30l wódy potrzeba nam ok. 30 godz. grzania. Daje nam to ok. 12 zł.
Różnica- wspomniane wcześniej 850zł pozwala nam na zapłacenie za prąd za wygotowanie 2100 l. wódy. Tak dwa tys. sto litrów.
Powiedzmy że rocznie gotujemy jedną beczkę 120 l. - na dwa miesiące, - co daje sześć gotowań rocznie.
Co daje nam 6 x 30l - 180l. wódy,- tj, połówkę dziennie ;)
Będziemy to kosztować 6x 12zł- 72 zł rocznie.
Winika z tego że różnica ta, pozwoli nam na opłacenie energ. elektr. za SIEDEMDZIESIĄD gotowań wódy, to jest 12 lat robienia naszego nektaru.
A ile drzewa musiałbyś spalić. 30 godzin to ile drewna pójdzie?
W kilogramach- 50 kg? no niech, to razy 70 równa się TRZY I PÓŁ TONY DREWNA. :D :D :D

Wnioski nasuwają się same.

:D :D :D :piwo: :smiech:
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Calyx » sobota, 27 gru 2008, 21:21

mima pisze:...Sam kiedyś w takim gotowałem, ale 100 litrowym [...] przepuściliśmy beczuszkę 120l...


No niezle Panowie, o pieknych "symfoniach" i "oratoriach" tu opowiadacie.
Myslalem, ze tylko Kucyk Swoja bimbromotywa uprawia taki rozmach (heh)
Jak czytam takie posty to czuje sie jak Tercet egzotyczny
przy Orkiestrze Narodowej :D

Pozdrawiam
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: mima » sobota, 27 gru 2008, 21:32

No nie bądź taki skromny i powiedz nam ile Ty nastawiasz, bo nie uwierzę że w słoiku 3 litrowym. :D :)
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: Calyx » sobota, 27 gru 2008, 21:43

mima pisze:...że w słoiku 3 litrowym. :D :)


No nie, w sloiku to nie ale juz gdzies napisalem wczesniej, ze nastawy
robie w czterech butlach 5L po wodzie mineralnej.
Taki nastaw miesci sie jednorazowo do mojego kega po Coli.
Dlatego tez jak zobaczylem "Boya" Kucyka to zaliczylem
opad koparki :D

Jak wiec widzisz reprezentuje "Tercet egzotyczny" :D
(choc jesli cztery butle, to moze kwartet smyczkowy :) :) :) )

Pozdr. Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: mima » sobota, 27 gru 2008, 22:35

Tak.. przypominam sobie, ale nie pamiętałem kto to pisał. No tak, ale bimberboy wcale nie jest większy od mojego kega, ktory ma też 50l. Dlatego niestety ja muszę wlewać nastaw na 3 razy. :piwo:
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

szczub
150
Posty: 176
Rejestracja: środa, 24 wrz 2008, 22:48
Ulubiony Alkohol: piwo
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: szczub » niedziela, 28 gru 2008, 13:43

Mima minąłeś sie z powołaniem. Z tego co widzę powinieneś być nauczycielem matematyki ;]
"Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach. "


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: mima » niedziela, 28 gru 2008, 14:01

No właśnie z matmy jestem noga. A co ? niezgadza się coś. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

szczub
150
Posty: 176
Rejestracja: środa, 24 wrz 2008, 22:48
Ulubiony Alkohol: piwo
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Galeria Kucyka, Typ: BF-63 „Bimber Boy”

Postautor: szczub » niedziela, 28 gru 2008, 23:42

mima pisze: A co ? niezgadza się coś. :D

Nie skąd, porostu tym obliczeniom zwykły śmiertelnik by nie podołał ;)
"Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach. "


Wróć do „Galeria urządzeń do destylacji masowej”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości