Witam, mam mały problem z winem z ryżu, które dość mocno pachnie drożdżami, nie uważam, bym dała ich za dużo. Jak można pozbyć sie tego zapachu, może ktoś mi podpowie? Dziękuję.
Witaj. Po pierwsze, czy wino jest dobrze sklarowane? Jeśli nie, zapodaj mu bentonit. Czy skończyło fermentować? Jeśli nie, poczekaj lub zapodaj odpowiednią ilość pirosiarczynu potasu (w ostateczności), daj skończyć lub dosyp cukru, jeśli ma ochotę porobić, a nie ma już na czym.
Drożdży raczej nie dałaś za dużo, bo i tak to, co wrzucamy na początku jest niewielką częścią tego, co się później namnoży...
W innych przypadkach (koniec fermentacji i idealna przejrzystość) nie mam pojęcia, co uczynić. Niech doświadczeni winiarze radzą...
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Po pierwsze, czy wino jest dobrze sklarowane? Jeśli nie, zapodaj mu bentonit. Czy skończyło fermentować?
Tak, jest sklarowane i czyste - dostało preparat "oczyszczający". A co to jest bentonit? Fermentacja zakończyła się do tego stopnia, że jeszcze kilka razy na minutę bulgotało, ale doczytałam, że przy takiej częstotliwości można już zlać do butelek. Cukru już nie mogę dodawać, bo nawet jak dla mnie jest za słodkie. Nastaw był na 5l - 1kg ryżu, a drożdży nie więcej niż połowa - do win białych - z opakowania 7g. Poprzednio dałam drożdże do wina z czerwonych winogron i to wino nie "pachnie" drożdżami. Tak sobie myślę, żeby dać coś dla zmiany smaku np. kwasku cytrynowego. Co o tym myślicie
to przygotuj się na serię wystrzałów z butelek. Bentonit to nazwa preparatu dostępnego w handlu jako "Klarowin", służy do klarowania.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Witam O dziwo, winko już trochę stoi, ale-na szczęście-wystrzałów nie ma martwi mnie tylko ten posmak drożdży, może jeszcze ktoś się odezwie i coś mi doradzi. Pytałam, czy można by jakoś zmienić jeszcze smak np. dodając kwasku cytrynowego, co o tym myślicie
Posmak drożdży- skoro wino cały czas pracowało, to znaczy że w całej objętości dalej były drożdże. Jakbyś poczekała, zlała z nad osadu, wyklarowała i dopiero zabutelkowała posmaku by nie było. Kwasek można dodać. Cukier tylko po dodaniu pirosiarczynu.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tak jak pisał Zygmunt, drożdżowy posmak może być spowodowany kiepskim wyklarowaniem, co biorąc pod uwagę pośpiech przy butelkowaniu jest prawdopodobne, albo zbyt długim przetrzymywaniem nad osadem drożdżowym. Nie chcę Cię straszyć, ale wino to się butelkuje tak po ok. roku od nastawienia, rzadko wcześniej, często później. Między innymi właśnie dlatego, że porządne wyklarowanie trwa dobre parę miesięcy, co 3 miesiące zlewa się znad osadu, aż będzie krystalicznie przejrzyste a osad przestanie się pojawiać, mógłby on fatalnie zepsuć smak.
Druga sprawa, to zakończenie fermentacji. To czy wino bulgocze czasem nie ma nic wspólnego z tym czy pracuje. Z jednej strony może bulgotać i to całkiem żwawo po zakończeniu fermentacji jeśli nagle zmienia się temperatura w pomieszczeniu. Z drugiej, cicha fermentacja trwa czasem długie tygodnie bez widocznych oznak, jakiś tam bąbelek sobie poleci raz na jakiś czas. Jedynym pewnym wskaźnikiem czy drożdże jeszcze przerabiają cukier, albo czy jeszcze jest jakiś w nastawie jest pomiar Blg cukromierzem. Kosztuje on 10 zł i każdy winiarz powinien go mieć.
Dobra książka o wyrobie win, np. Cieślaka też nie zaszkodzi
Dzięki za porady,wino to było zlewane po ok. pół roku od nastawu,po sklarowaniu-wg. mnie było 'czyste', być może jeszcze nie zupełnie. Przyznam się, że nigdy nie czekałam tak jak pisze alehandro roku, żeby butelkować, i nigdy nie było posmaku drożdży. Napiszcie jeszcze ile dodać tego kwasku cytrynowego np. na butelkę, czy może powinnam jeszcze z tym kwaskiem ponownie nastawić, i na jak długo?
Po pierwszym zlaniu zalałam ten ryż ponownie, ok. 2 msc. temu i ten nastaw jest prawie czysty, choć jeszcze pracuje, kiedy w takim razie mam zlać po raz pierwszy, kiedy dodać cukru w razie potrzeby lub w/w kwasku, albo czegoś innego np. goździków, ile ?
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników