Teraz jest środa, 23 maja 2012, 18:07

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: niedziela, 22 sie 2010, 08:38 
Posty: 185
Tematy: 4
Witam
A przypomina to chociaż trochę whisky ??
Wiem, że trochę mało czasu upłynęło i może być różnie :)
Ale czy warto się w to ogólnie bawić ??

Pozdrawiam


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: poniedziałek, 23 sie 2010, 13:34 
Posty: 180
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Z zapachu raczej nie przypomina whisky/whiskey. :cry:
Przed chwilą próbowałem próbki z dębem lekko opiekanym, smak jeszcze trochę ostry ale mi smakuje. Daleko mu do Beama czy Danielsa ale nie jest źle. Na pewno lepsze niż cukrówka1410 :D

______________________________________________________________________
"Cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji"
- William Faulkner


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: sobota, 28 sie 2010, 20:13 
Posty: 105
Tematy: 18
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam.
Ja też skusiłem się na te drożdże. Popełniłem nastaw na jęczmieniu. Do tej pory korzystałem z usług chłopaków z T3 i byłem zadowolony. Po 7 dniach Blg -3. Przy tych drożdżach 12 dzień i Blg 0. Mam nadzieję, że fermentacja całkiem nie ustała. Temperatura 22,5*C - poczekam jeszcze kilka dni i do gara. Generalnie nastawy robię z żyta lub jęczmienia więc będę miał skalę porównawczą z drożdżami T3. Szczapy dębowe przygotowane.
Pozdro. jajek12

______________________________________________________________________
Życie jest za krótkie aby pić tanie wina!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: niedziela, 29 sie 2010, 14:19 
Posty: 180
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
To nie nastaw tylko zacier ;-)
Ile dałeś śruty na ile wody? Jestem ciekaw ile Ci nakapie z tego.

______________________________________________________________________
"Cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji"
- William Faulkner


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: niedziela, 29 sie 2010, 21:57 
Posty: 105
Tematy: 18
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam.
Ja robię nastawy. Nie mam warunków do zacierania(mieszkanie w bloku). 4,5 - 5 kg zboża(w całości-moczone przez 3,4 dni) dopełniam wodą z cukrem do 25 litrów(do gara mieści mi się ok 22 l -reszta to osad). Otrzymuję 2-2,3 litra 90% destylatu.
Pozdo. jajek12

______________________________________________________________________
Życie jest za krótkie aby pić tanie wina!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: środa, 13 paź 2010, 16:21 
Posty: 180
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Odświeżę temat :) . Wczoraj wstawiłem zacier na mące pszennej (z Biedronki). 6kg mąki i około 23L wody. Musiałem użyć "esputicon" bo strasznie się pieniło. Bąbelkuje co 1sekundę, będę informował na bieżąco.

______________________________________________________________________
"Cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji"
- William Faulkner


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: sobota, 16 paź 2010, 20:34 
Posty: 7
Tematy: 2
Witam - niewątpliwie na uzysk ma jakość kukurydzy w tym przypadku ( oraz innego zboże też ) w zależności od skrobiowości otrzymamy odpowiednią ilość cukrów prostych głównie glukozy która zostanie przefermentowana na etanol . im zboże uboższe w skrobię tym uzysk też będzie mizerny - niestety nie da się 'gołym okiem ' ocenić czy dany rodzaj zboża do naszej "obróbki" jest bogaty w skrobię .... . kukurydza daje ciekawy taki według mnie "słodki " smak destylatu ...
pozdrawiam
bimberhobby

______________________________________________________________________
http://www.bimberhobby.pl
(sklep dla prawdziwych hobbystów)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: poniedziałek, 25 paź 2010, 22:12 
Posty: 180
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No dobra, jestem już po pierwszej "próbie" destylacji. Cóż, kiedyś musi być ten pierwszy raz, kiedy to kibel ma imprezę. W zasadzie, cienka impreza bo nie wiele tam alkoholu było. Ale od początku:
Wstawiłem zacier z mąki pszennej z biedronki (może to jest przyczyna, może to jakiś syf a nie mąka? :roll: ). Wrzuciłem 6kg mąki do około 24 wody o temp. 50-60C. Dodałem enzym upłynniający i wymieszałem dokładnie. Po wystygnięciu, dodałem drożdże jak w temacie.
Nastaw ruszył tego samego dnia i bąbelkował prawie jak "turbo". Dodałem parę kropel Esputiconu i czekałem, czekałem. Po dwóch tygodniach, produkcja CO2 wyraźnie zwolniła. Nie pachniało to super pięknie i nie specjalnie smakowało. Do gara z tym. Po odlaniu około 100ml, zaczęło kapać... mętne. Po spróbowaniu, syf, woda. Mierzę... i spławik zatrzymał się na 20C. :cry: . Co poszło nie tak? W ten sam sposób w lato potraktowałem śrutę kukurydzianą, te same drożdże, też zacier nie pachniał obiecująco ale produkt finalny wyszedł bardzo, bardzo podobny do Uncle Jessie :ok:
a tym razem :dupa: :bardzo_zly:

______________________________________________________________________
"Cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji"
- William Faulkner


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: piątek, 4 mar 2011, 20:55 
Posty: 5
Wiem że może odkopuję stary temat ale whiskey dobrzeje wraz z wiekiem. Do rzeczy jednak; zrobiłem coś na kształt whiskey metodą własną tj użyłem kukurydzy - czytałem że trudno się słoduje, tymczasem ja doprowadziłem ją do skiełkowania, następnie wprost do maszynki do mielenia i do garnka. Oczywiście woda i grzanie. Nie przekraczałem temperatury 70 C. Dodałem w tym czasie kilka kg mąki z Biedronki.Kilkakrotnie grzałem i ostawiałem, zacier zrobił się słodki. Po trzecim razie gdy ostygło dodałem drożdże o których mowa (nie wiem czy potrzebnie - może wystarczyłyby zwykłe) , ale po psoceniu nie zapowiadało się to zbyt dobrze. Psota wyszła "bardzo aromatyczna i smakowa". Z rozpaczy- a było ciężko strawne- wsadziłem do butelki, a raczej szklanego gąsiorka, dodałem dębowych gałęzi drobno ciętych, lekko opiekanych i wrzuciłem do piwniczki celem zapomnienia.

Ostatnio po 3 miesiącach sobie o tej psocie przypomniałem:
Odbezpieczyłem butelkę i oniemiałem.
Moje nozdrza napełnił aromat whiskey zaś smak stał się o niebo lepszy!!!
Przymierzam się do nowego eksperymentu typu whiskey gdyż ostatni mocno mnie zachęcił...

Cudo!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Drożdże whisky
PostPostNapisane: niedziela, 29 maja 2011, 13:05 
Posty: 11
Tematy: 2
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Z tego co piszesz wydajność nie jest taka zła.
6kg śruty to jest ok 4kg skrobi.
Trzeba odjąć to co zostało w gęstym po oddzieleniu płynu oraz przedgon i pogon.
Pozdrawiam


Ostatnio edytowano niedziela, 29 maja 2011, 13:07 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
interpunkcja


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: