Witam, nie mogę nigdzie znaleźć więc piszę. Za późno doczytałem i nastawiłem zacier na drożdzach babuni. Moje pytanie brzmi ile muszę mniej więcej czekać aby rozpocząć proces fermentacji. Wiem, że zależy to od stopni BLG ale użyłem metody 1410 i nie mam zamiaru zbytnio inwestować w ten interes. Proszę o odpowiedź
Ja nastawiam na "babuniach" i na 10 kg cukru (i 40 l wody) daje ok. 25 g. kwasku cytrynowego, jakies 80 g przecieru pomidorowego i 3 kostki drożdży. U mnie przerobienie tego do końca trwa 4-6 tyg. Nie spieszy mi się a ostatnio otrzymałem na takim nastawie wydajnośc typu 5 l super - absolutu z 10 kg. cukru. Coś zbyt rekordowa wydajność, dlatego będę sprawdzał. Ja mam taki patent, że nurzam w beczce cukromierz od wina (i zostawiam go tam) Ciągnę aż wpadnie poniżej zera (ostatnim razem tak na -1 zeszedł).
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Witam, nie mogę nigdzie znaleźć więc piszę. Za późno doczytałem i nastawiłem zacier na drożdzach babuni. Moje pytanie brzmi ile muszę mniej więcej czekać aby rozpocząć proces fermentacji. Wiem, że zależy to od stopni BLG ale użyłem metody 1410 i nie mam zamiaru zbytnio inwestować w ten interes. Proszę o odpowiedź
Ignorancja i brak szacunku powala swoją prostotą.
Niestety nie spodoba ci się to co napiszę. Cóż, ktoś to jednak musi powiedzieć. Padło na mnie jako forumowego....hmmm//// ciężko określić. Powiedzmy zagorzałego hobbysty. Z naciskiem na hobby.
Nie zamierzasz inwestować w "ten" interes? Jaki q...wa interes? Interes masz w gaciach, biznes gdzie indziej, a hobby to widocznie wkurwianie osób którym naprawde zależy na tym co robią, a większość robi to z naprawdę pasją, poświęceniem, oddaniem. Niby nic, ale i AŻ tyle.
Piekarniane, ciekawe słowo. Nie słyszałem o takowych. Piekarnicze, tak i owszem. Babuni, dziadunia, córuni i synunia. Cała gama wszelakich drożdzy godnych polecenia dla osób które nie chcą w ten interes inwestować.
Odpowiedź na twoje arcy-sprecyzowane pytania znajdziesz na www.pudelek.pl. Miłej lektury
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
No to ostro pojechałeś @rozrywek, aż boję się o cokolwiek zapytać he, he, he. A tak na poważnie. To faktycznie co tu gościowi odpisać, jak z jego postu wyraźnie wynika, że bardziej interesuje go jak się nachlać niż sam proces. A z drugiej strony, dla wielu względy ekonomiczne były impulsem do rozpoczęcia tego przyjemnego hobby. Może warto dać mu szansę? Właśnie teraz upłynniam swój nastawik. I nieważne, że jest późno i oczy się kleją. Jeeeezu jak to cieszy, jak tak kapie, a jak jeszcze znajomi pochwalą, to aż chce się walczyć.
Pozdro.
______________________________________________________________________ "Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi." Albert Einstein
Hehe, tak naprawdę nie zależy mi na tym aby to pić bo robię tego tak mało że nic z tego nie wyjdzie. Bardziej interesuje mnie sam proces fermentacji i to co się w nim dzieje niż same %%% z tego. O dokładanie w ten "ineteres" chodziło mi o to, że mimo iż mam świadomość tego że za darmo to nic nie ma, nie mam zamiaru kupować cukromierzy, drożdzów T3, pożywek, kwasków i przecierów gdyż jest to zwykłe doświadczenie na zasadzie czy coś z tego wyjdzie. Jeżeli uraziłem kogokolwiek który uważa pędzenie i wyrób alkoholi za hobby to bardzo przepraszam lecz nie miałem złych intencji a być może banalne zapytanie ile to ma stać wynika tylko z mojego braku wiedzy i chęci do dalszego szukania.
A propo nastawu, dzisiaj zaczęły lecieć z dna bąbelki a na górze utworzyła się lekko-brązowa piana.
Piekarniane, ciekawe słowo. Nie słyszałem o takowych. Piekarnicze, tak i owszem. Babuni, dziadunia, córuni i synunia. Cała gama wszelakich drożdzy godnych polecenia dla osób które nie chcą w ten interes inwestować.
Odpowiedź na twoje arcy-sprecyzowane pytania znajdziesz na http://www.pudelek.pl. Miłej lektury
Panie hejterze pragnę przypomnieć iż początki zawsze bywają trudne a takie wypowiedzi nie tylko zmniejszają chęć jak i podlegają wątpliwości czy opłaca się w ogóle o coś pytać...
Kbanach, ja twoje słowo "interes" zrozumiałem w przenośni. Poczytaj nasz manifest, to sie więcej dowiesz, jaka tu panuje mentalność. Generalnie priorytetem jest jakość i sztuka, ilośc nie ma znaczenia a koszty - o tyle o ile. Mistrzostwem jest uzyskanie czegoś, co pochwalą znajomi, względnie psotki absolutnej, 96,5% bez najmniejszych posmaków bimbru. NIKT tu chyba nie robi tego, co robi, żeby chlać. Tacy chleją a nie zastanawiają się nad kantem śrubki zaworka spustowego. Zresztą, gdyby wliczyć w to wszystko pracę i koszt aparatury, to chyba trzeba by sprzedawać po cenie sklepowej (oczywiście na czarno), żeby sie całość inwestycji (razem z kosztami pracy i aparatury) zwróciła w rozsądnym czasie. To, co my robimy, nie opłaca się ekonomicznie po prostu, mimo, że "konkurencja" narzuca na swoje wyroby podatek akcyzowy w wysokości bodaj 80%. Problemem dla Skarbu Państwa nie są pojedynczy osobnicy - hobbyści przerabiający 10 kg cukru na miesiąc czy 2 na własne i znajomych potrzeby, ale hurtownie uzdatniające przemycony, techniczny spirytus (słynny "Royal") oraz leśne bimbrownie ganiające ze zboża i ziemniaków w ilościach rzędu kilku ton miesięcznie, fałszujące znaki akcyzy i podrabiające alkohole markowe. Złapanie i wyciągnięcie konsekwencji prawnych z kogoś, kto hobbystycznie parę litrów raz na miesiąc otrzyma w ramach hobby jest droższe (koszty ścigania, sądowe, koszty ewentualnego aresztu i więzienia) niz "straty" skarbówki, które i tak są w dodatku wirtulane, bo chyba mało kto z nas, gdyby nie psocił, kupiłby alkohol w sklepie. Ja bym nie kupował. Do picia jako takiego mam wino domowe - legalne, dobre i pijalne. nawet piwa nie kupuję - bo mam winko.
A Twój nastaw ruszył właściwie. Powinieneś nad nim po powąchaniu poczuć gryząco - duszący dwutlenek węgla. Drożdże piekarnicze w roztworze cukru o stężeniu 20 BLG (po ludzku - 20 % masowo) bardzo dobrze się czują - dosłownie jak drożdże w "grunwaldzie". Cukromierz to przyrząd kosztujący kilka - kilkanaście zł (z przesyłką) a ułatwiłby Ci o niebo "podglądanie", co się dzieje w trakcie fermentacji. Miałbyś na bieżąco odczyt pozostałego cukru. Moim zdaniem - bardzo przydatny instrument. To jest aerometr, taki rodzaj "spławika" szklanego z podziałką wyskalowana w stopniach Ballinga (czyli % cukru w roztworze), to wszystko.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
@kbanah życzę Ci, aby eksperyment udał się. Ale bez minimum sprzętowego nie osiągniesz satysfakcjonujących Ciebie rezultatów (chociaż różnych magików to forum widziało). Ale jak zobaczysz, że z pracy jaką włożyłeś w to, wyłania się to "cóś" co było zarezerwowane tylko dla monopolistów, zaczniesz poszukiwać czegoś więcej - polepszenia jakości i wydajności. A to już jest coś więcej niż pędzenie dla pędzenia. A jak jeszcze ktoś pochwali twój wyrób.
"Bosze" ale mnie wzięło na wynurzenia filozoficzne. Ale uśmiech na twarzach bliskich jest bezcenny, za całą resztę można zapłacić kartą.
Pozdro.
______________________________________________________________________ "Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi." Albert Einstein
Piekarniane, ciekawe słowo. Nie słyszałem o takowych. Piekarnicze, tak i owszem. Babuni, dziadunia, córuni i synunia. Cała gama wszelakich drożdzy godnych polecenia dla osób które nie chcą w ten interes inwestować.
Odpowiedź na twoje arcy-sprecyzowane pytania znajdziesz na http://www.pudelek.pl. Miłej lektury
Panie hejterze pragnę przypomnieć iż początki zawsze bywają trudne a takie wypowiedzi nie tylko zmniejszają chęć jak i podlegają wątpliwości czy opłaca się w ogóle o coś pytać...
Takie wypowiedzi? Właśnie czasem trzeba pięścią w stół. Widzę że zreflekowałeś się dosyć szybko. Oczywiście wszyscy jesteśmy tu po to aby sobie pomagać, zniechęcać się nie należy, wręcz przeciwnie, na przekór temu Rozrywkowi pokazać że się da!!
Czeka cię wycieczka do dużego sklepu ogrodniczego, alkoholomierz, cukromierz. Podstawa. Naprawdę wydasz 16 zł. i kupisz sobie parę rurek fermentacyjnych od razu. Czytaj forum, ucz się, pytaj o wszystko czego się nie doczytasz, pamiętaj o precyzowaniu pytań i podawaniu jak najwięcej szczegółów. Witaj w gronie. Jak twój wyrób posmakuje znajomym i cię pochwalą, to możesz mi na forum pojechać. Pozdrawiam Rozrywek.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników