iiiiiii lipa, jeszcze nie zlałem, nie klarowałem, bo wciąż bulgocze. Bardzo mało ale wciąż, 12 dni minęło a tu w nastawie mam ok 2 do 0 Blg. Nastaw w posmaku jest jeszcze słodkawy, inny niż poprzedni, część drożdży opadła, na wierzchu czysto, sam zaczyna się klarować, tylko coś mi się wydaje że przesadziłem z cukrem. Niestety bentonit dostałem razem cukromierzem czyli ok 5 dni po tym jak zrobiłem nastaw więc nie wiem ile Blg było na początek, szperałem po forum i obawiam się że za dużo. Cały cukier wsypałem naraz 7kg i uzupełniłem do 25litrów wodą, całe opak T3 zatrzepałem w słoiku. (odpowiedź wyżej)
Teraz skojarzyłem jedną rzecz, nic nie ruszyło do rana, woda była zimna ale cukier się rozpuścił, drożdże w ogóle nie pracowały, więc rano dodałem kopiatą łyżeczkę T3 rozrobionych w ciepłej wodzie i... wszystko ruszyło wtedy.
Pytanie gdzie jest błąd??? Nie za długo to trwa? Za dużo cukru naraz? Drożdży aż nadtto więc pozostaje chyba cukier, albo zbyt zimna woda na starcie(kranówka ale zimna jak ze zródła). Warto jeszcze czekać czy zlać, klarowac i do gara???
______________________________________________________________________ Psocić każdy może , trochę lepiej lub trochę gorzej... Pozdrawiam serdecznie, Lukstir
Sam sobie odpowiedziałeś. Jak Faceci nie lubią zimnych kobiet, tak drożdze nie lubia zimnej wody, temperatura musi byc akuratnia 25-30 celsjuszków i nastaw po 30min zapiernicza jak mały kazio po dużym piwie, cukru było ok, ale następnym razem co ci szkodzi dać 2/3 cukru i po 2 dniach dolać resztę? zawsze to proces lepiej idzie.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Witam, czyli to jednak to. I chciwoćś, bo chciałem więcej a okaże się dwa razy dłużej, a powinno być normalnie. Czytałem wczoraj cały wieczór, i jestem naprawdę niepewny, dodać następnym razem puszeczkę przecieru czy nie. Nastawy robię tylko ma T3. Szczerze to był mój drugi nastaw, i nie mam doświadczenia ze zwykłymi drożdżami, ale można przeczytać na forum że tutaj nie potrzeba nic. Kolega ''Calyx'' paczkę T3 dzieli nawet na cztery, ale doczytałem się że dodaje wtedy przecier .
Post edytowałem żeby zbyt dużo miejsca nie zajmować. Mamy 06.072010 I zdecydowałem, spróbuje z przecierem!!! Dzisiaj minęły 24 godziny od kiedy zrobiłem nowy nastaw. Więc: Wykorzystałem osad drożdzy z poprzedniego nastawu, po zlaniu w miarę sklarowanego, zalałem je wrzątkiem, dobrze wymieszałem w tym samym baniaku, zostawiłem na 10 minut i dodałem: 6kg cukru Dolałem wody tak aby 21Blg w sumie było ok 25litrów Dodałem rozmieszany koncentrat pomidorowy 200gr , jedną cytrynę wycisnąłem i wsypałem jedną multiwitaminę. Do wszystkiego o temperaturze 26 stopni dodałem drożdży T3 ale tylko 1/4 jak @Calyx to kiedyś opisał i dziękuje za poradę, post17033.html#p17033 Wszystko otuliłem polarem i kocykiem. Temp w baniaku waha się od 29-33'C
7.12.2010 Udało się , po 24 godzinach ok 8Blg, buzuje jak oszalałe. Całkowicie inny przebieg fermentacji jak bez dodania przecieru. Nie narzekam na te drożdże, a po dodaniu koncentratu w ogóle. Przecier nadał cały napęd. Poprzednim razem powinienem to zrobić. Podejrzewam że wystarczy jeszcze jeden dwa dni i do klarowania. Napiszę
Polecam wszystkim, czytajcie to forum , skarbnica wiedzy, czytam nieraz godzinami. Mam nadzieję że kiedyś też pomogę. Dziękuje wszystkim którzy czynnie wspierają szybkimi odpowiedziami, radami, wiedzą i doświadczeniem nas, młodych psotników. Pozdr Luki
______________________________________________________________________ Psocić każdy może , trochę lepiej lub trochę gorzej... Pozdrawiam serdecznie, Lukstir
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników