Skoro jesteśmy już w tych klimatach, na początek proponuję blow job

Potrzebne będą:
likier kawowy (np. Kahlúa) 20 ml
Irish Cream 20 ml
śmietanka w sprayu
Do kieliszka typu shot (40 ml) wlewamy likier kawowy, następnie po łyżce (żeby nie dopuścić do zmieszania warstw) wlewamy Irish cream. Na górze dokładamy śmietankę.
Springbock
20 ml likieru miętowego
10 ml Irish Cream (w orginale Amarula)
Układamy warstwami w kieliszku typu shot. Nie połykamy od razu, tylko trzymamy w ustach kilka sekund

Narodowy drink RPA.
Rozgnieciona żaba
20 ml likieru brzoskwiniowego
20 ml Irish Cream
10 ml likieru miętowego lub melonowego
5 ml Grenadyna/syrop żurawinowy (czerwony syrop)
Kieliszek shot 60 ml, wlewamy likier brzoskwiniowy, później BARDZO ostrożnie, po łyżce dodajemy Irish Cream (żeby się nie zmieszał), następnie likier melonowy (też ostrożnie na górę). Gdy mamy wszystko w kieliszku już poukładane wlewamy do kieliszka grenadynę - efekt jest taki, że Irish Cream 'ścina' się w likierze brzoskwiniowym, a grenadyna leci na dno - żaba została rozgnieciona
Tak czy siak, wg mnie, Irish Cream najlepiej smakuje do cappucino lub espresso
