Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

waz_2000
150
Posty: 161
Rejestracja: sobota, 29 sty 2011, 21:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Warszawa - okolice
Kontakt:
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: waz_2000 » wtorek, 19 lut 2013, 15:48

pawel-bob pisze:
WHISKEY

5kg kukurydzy (całe ziarna)
20 l źródlanej wody
100g drożdży gorzelnianych (nie turbo)

Wsypać kukurydzę do jutowego worka, namoczyć ciepłą wodą i przenieść do ciemnego i ciepłego miejsca. Utrzymywać wilgotność ziarna przez ok. 10 dni, aż ziarna puszczą kiełki długości ok. 10mm.
Następnie kukurydzę dobrze przepłukać oddzielając kiełki i korzonki (na ile jest to możliwe). Ziarno przesypać do fermentora i zalać wrzątkiem. Po ostudzeniu do ok. 300C dodać uwodnione drożdże.
Fermentować z rurką fermentacyjną :!:


Poprosiłbym bardziej doświadczonych kolegów o komentarz do tego przepisu.



Chyba nikt jeszcze go nie próbował, ja mam ochotę ale czasu brak...
Kolumna typu: AAbratek
Keg: 30L
Wysokość kolumny (wypełnienie): 140cm
Średnica: 76,1 mm
Grzanie: Kiedyś Taboret teraz prąd 6kW
Po godzinach: Pozycjonowanie stron WWW | Psocenie | Wędkarstwo


ZABAWA: Pierwszy Forumowy Festiwal Piosenki Alkodomowej
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

puzon
10
Posty: 15
Rejestracja: środa, 7 gru 2011, 14:21
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: puzon » wtorek, 19 lut 2013, 17:54

Robiłem według tego przepisu- ściema. Nastawiłem na Fermiolach, ładnie ruszyły, ale pracowały dzień. I tak musiałem dodać cukru. Jak chcesz się bawić zbożem, to słód albo enzymy.


renevan
30
Posty: 41
Rejestracja: czwartek, 12 kwie 2012, 11:05
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: renevan » wtorek, 19 lut 2013, 18:50

Ja również ostatnio robiłem whiskey z tego przepisu i muszę przyznać że nie wyszedł mi całkiem. Nie postępowałem zgodnie z przepisem ponieważ postanowiłem wykorzystać enzymy zawarte w słodzie i zatrzeć resztę skrobi.
Za pierwszym razem zacier się zepsuł -po prostu tak śmierdział że odór powaliłby słonia. Myślę że przyczyną niepowodzenia były kiełki i korzonki które to wyglądały tak sugestywnie robaczywie w zacierze że aż się chciało :womit: ,podejrzewam że one mogły szybciej zacząć gnić i wydzielać smród...
Drugi zaś przygotowałem niezwykle starannie i po zacieraniu przefiltrowałem otrzymując idealnie klarowną ciecz o zawartości cukru 10 Blg. Fermentowało to sobie jakieś 3 dni na fermiolach i stwierdziwszy że ustaje postanowiłem dodać kilo cukru.
Po wszystkim otrzymałem 0.7l spirytusu z czego odejmując teoretyczną ilość alkoholu utrzymanego z cukru (1kg) wynika jasno że z całej tej zabawy z kukurydzą otrzymałem 200ml spirytu.
"Bimber zawsze będzie bimbrem! Pędzić go można z szaleju, pokrzywy, rybich łusek i starych sznurowadeł! Dawaj szklankę bo kolejka czeka" Zoltan
Wszystko co piszę jest tylko i wyłącznie wytworem mojej bujnej wyobraźni.


Zbyszek T
50
Posty: 62
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 08:38
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: Zbyszek T » wtorek, 19 lut 2013, 18:52

pawel-bob pisze:
WHISKEY

5kg kukurydzy (całe ziarna)
20 l źródlanej wody
100g drożdży gorzelnianych (nie turbo)

Wsypać kukurydzę do jutowego worka, namoczyć ciepłą wodą i przenieść do ciemnego i ciepłego miejsca. Utrzymywać wilgotność ziarna przez ok. 10 dni, aż ziarna puszczą kiełki długości ok. 10mm.
Następnie kukurydzę dobrze przepłukać oddzielając kiełki i korzonki (na ile jest to możliwe). Ziarno przesypać do fermentora i zalać wrzątkiem. Po ostudzeniu do ok. 300C dodać uwodnione drożdże.
Fermentować z rurką fermentacyjną :!:


Poprosiłbym bardziej doświadczonych kolegów o komentarz do tego przepisu.


Wszytko byłoby w miarę ok.
Tylko chyba kiełkowanie tej kukurydzy trzeba by przeprowadzić w naczyniu z płaskim dnem, żeby warstwa za gruba nie była.
Po wykiełkowaniu, trzeba w miarę możliwości oddzielić korzonki i ziarno wysuszyć w niskiej temperaturze, żeby nie zabić enzymów.
Później drobno ześrutować.
I następnie zrobić zacieranie jak ze słodu jęczmiennego - tzn. 62*C przez 60 - 120 miut, albo do negatywnej próby jodowej.


puzon
10
Posty: 15
Rejestracja: środa, 7 gru 2011, 14:21
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: puzon » środa, 20 lut 2013, 18:11

Kiełkowanie kukurydzy to koszmar, ciężko to dobrze zrobić w domu. Ja nabyłem słaby towar, było w nim dużo uszkodzonych ziaren, a te całe nie kiełkują równo. Jedne miały wąsy na 7cm. a inne dopiero pękały. Do tego zapach daleki od ideału. Zrobiłem inny nastaw wg. Wujka Jessego i muszę powiedzieć że to całkiem dobra imitacja burbona, ale dopiero po czwartej fermentacji z śrutą kukurydzianą. Robił ktoś Wujka na glukozie?


Zbyszek T
50
Posty: 62
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 08:38
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: Zbyszek T » środa, 20 lut 2013, 19:35

Moim zdaniem, jak sobie przeliczysz te 3 nastawy i że dopiero 4 Ciebie zadowalał, to znacznie taniej będzie kupić słód jęczmienny i zrobić Whiskey jak należy.
Za kg słodu pilzneńskiego ze śrutowaniem zapłacisz 5 PLN.
I cały proces wymaga tak naprawdę tylko termometru.


puzon
10
Posty: 15
Rejestracja: środa, 7 gru 2011, 14:21
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: puzon » środa, 20 lut 2013, 20:59

Śrutę kukurydzianą kupiłem raz, 10kg-15zł. Materiał z pierwszych gotowań to świetna surówka do dalszej obróbki na kolumnie. Nastaw kolejny raz pracuje i zapowiada się dobrze. Co do słodu to racja, ale nie mam jeszcze odpowiednio dużego naczynia i taboretu gazowego. Jak się w to zaopatrzę, to na pewno spróbuję zrobić prawdziwą whisky.


Zbyszek T
50
Posty: 62
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 08:38
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: Zbyszek T » środa, 20 lut 2013, 21:57

Bierzesz dowolne naczynie dostosowane do kontaktu z żywnością - wiadro plastikowe, fermentor, gar emaliowany lub z nierdzewki, lodówkę turystyczną - co tam wynajdziesz.
Wlewasz wody w ilości 3 x ilość słodu. Wodę wlewasz taką gorącą, żeby po przelaniu temperatura wynosiła 65*C.
Wsypujesz słód powoli mieszając - mi się sprawdzało mieszanie mikserem kuchennym, tak żeby grudek nie było.
Naczynie opatulasz dokładnie kocami, kołdrami, co tam masz, żeby trzymało temperaturę w okolicy 60-62*C.
Zostawiasz opatulone na 90 minut.
I sprawa zakończona.
Dalej albo:
- fermentacja - destylacja z gęstym
- fermentacja - filtracja - destylacja rzadkiego
- filtracja - fermentacja rzadkiego - destylacja rzadkiego

I materiał na Łyche idealny...


puzon
10
Posty: 15
Rejestracja: środa, 7 gru 2011, 14:21
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: puzon » środa, 20 lut 2013, 22:41

Chciałbym zatrzeć na raz jakieś 80l, żeby po drugim gotowaniu mieć te parę litrów dobrego "serca". Można się bawić, ale ja nie mam nawet jak podgrzać tyle wody na raz.


Zbyszek T
50
Posty: 62
Rejestracja: sobota, 2 lut 2013, 08:38
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: Zbyszek T » czwartek, 21 lut 2013, 07:13

No to nawet lepiej.
Grzejesz wode w czajniku i dolewasz do beki. Aż uzbierasz odpowiednią ilość i temperatura spadnie do 65*C.
I dalej normalnie...
Wsypujesz słód powoli mieszając, beczke opatulasz kołdrami, kocami.... itd...


Tutaj masz tą metodę opisaną jako zacieranie infuzyjne (jednotemperaturowe):

http://www.wiki.piwo.org/Zacieranie_ziarna

Proste jak jeb..nie :ok:


heniu1980
100
Posty: 101
Rejestracja: czwartek, 9 lut 2012, 14:27
Krótko o sobie: Miedź, miedź i jeszcze raz miedź
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Ropczyce
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: heniu1980 » sobota, 23 lut 2013, 21:59

Ja dzisiaj przepuszczam swoje cudo. Było trochę pokombinowane:
1 kg słodu jęczmiennego (pilzneński)
2 kg kukurydzy
2 kg pszenicy
15 l wody
5 kg cukru
Ze wskazań balingonierza miało jakieś 26 blg początkowe. Po 6-dniowej fermentacji zostało jakieś 6 ale niestety nie mogłem już czekać (żona w pracy i spokojny wieczór dla mnie). Niestety dzisiaj na pożyczonym sprzęcie, mój na gaz czeka na przeróbkę. Po remoncie kuchni mam zakaz zbliżania się z kegiem do palnika żeby nic nie spalić (te kobiety). Pożyczyłem od kolegi kega na 2 grzałki ( w sumie 3000 wat). Jak narazie idzie nieźle zobaczymy co z tego wyjdzie. Właśnie leci 2 raz, w smaku trochę dziwne ale to pewnie przez pszenicę. Mam zaprawkę do whiskey doleję do litra i spróbuję czy to jest w ogóle coś warte.


bimbelek
50
Posty: 67
Rejestracja: piątek, 14 lis 2008, 12:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Śliwowica własnej roboty
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: pow.Gorlice
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: bimbelek » środa, 27 lut 2013, 19:54

Jak długo u Was fermentują zaciery z kukurydzy? Zrobiłem z 5kg kukurydzy(śruta) 24l wody drożdże Alcotec Whisky Yeast. Do zacierania oczywiście dodałem enzymy. Po wystudzeniu pokazało się troszkę mało blg. bo aż 11. Więc rozpuściłem 3kg glukozy i dołożyłem. Fermentuje już od zeszłego wtorku (19.02.2013) i nie widać końca.

Awatar użytkownika

panta_rei
550
Posty: 566
Rejestracja: sobota, 6 paź 2012, 18:33
Krótko o sobie: Robię najlepszą pieprzówkę po tej stronie Wisły ;-)
Ulubiony Alkohol: Moja osobista nalewka agrestowa ;-)
Lokalizacja: Braniewo
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: panta_rei » środa, 27 lut 2013, 20:45

Być może enzymy długo działają i "dokarmiają" drożdżaki ;-)
Pozdrawiam, Sławomir


bimbelek
50
Posty: 67
Rejestracja: piątek, 14 lis 2008, 12:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Śliwowica własnej roboty
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: pow.Gorlice
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: bimbelek » środa, 27 lut 2013, 20:57

Gdzieś chyba na sąsiednim forum wyczytałem że enzymy działają również podczas fermentacji. Dobrze by było bo wolał bym więcej % z surowca głównego a nie dodatku.


bimbelek
50
Posty: 67
Rejestracja: piątek, 14 lis 2008, 12:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Śliwowica własnej roboty
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: pow.Gorlice
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: bimbelek » niedziela, 3 mar 2013, 21:06

To jeszcze raz ja. 13 Dni fermentacji i chyba już koniec. Jeszcze jutro postoi i biorę się za gotowanie. Teraz mam pytanie JAK? Kiedyś(jakieś półtora roku temu) zrobiłem zacier z kukurydzy i to co mi wyszło przerosło moje oczekiwania. Było słodkawe, a zarazem delikatne i czuć było taki mączny posmak. Tylko najgorsze to że nie wiem jak to destylowałem. Czy na krótkiej kolumnie czy na długiej z wypełnieniem. Dotychczas posiadałem głowice z ZP. Teraz mam też Aabratka. Chciał bym uzyskać wódkę o słodkawym i mącznym posmaku. Za wszelkie sugestie będę wdzięczny.

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1714
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: Emiel Regis » niedziela, 3 mar 2013, 21:18

Nie ma tu wielkiej filozofii- przedgony możesz odebrać stabilizując lub tradycyjnie, potem zerowy refluks i umiarkowane grzanie/ tempo odbioru.
Możesz działać na krótkiej kolumnie, a jeśli zostawisz ocieplenie to normalna długość też nie zaszkodzi. Obie wersje z wypełnieniem jeśli nastaw będzie czysty- bez cząstek stałych.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM


bimbelek
50
Posty: 67
Rejestracja: piątek, 14 lis 2008, 12:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Śliwowica własnej roboty
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: pow.Gorlice
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: bimbelek » niedziela, 3 mar 2013, 21:23

Chcę przegotować w płaszczu wodnym całość filtrowania. Pamiętam że wtedy też bez filtrowania gotowałem.

Awatar użytkownika

Emiel Regis
1700
Posty: 1714
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: Emiel Regis » niedziela, 3 mar 2013, 21:36

No więc próbuj, być może będzie jeszcze lepsze.
Może być i tak że wrócisz do tamtej metody.
Moja uwaga dotycząca gotowania czystego na kolumnie z wypełnieniem dotyczyła BHP- mniejsze ryzyko zatkania sprzętu.
Mnie zdarza się gotować całość, jak leci, a nawet dodaję jeszcze ziarna.
Wtedy wyjmuję wypełnienie, zostawiam tylko w górnej części miedź. Daje mi to pewność, że będzie bezpiecznie. W tej chwili jest jeszcze U-rurka, więc jest to niemalże 100% -towa pewność.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM


sheep.adm
2
Posty: 4
Rejestracja: sobota, 16 mar 2013, 15:42
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: sheep.adm » niedziela, 17 mar 2013, 12:59

// Na wstępie pragnę przepościć Pana Moderatora uważnie czuwającego nad poprawną formą
wypowiedzi i całe grono użytkowników forum za moje uchybienia i zbezczeszczenie języka
polskiego, którego się dopuściłem. Miało to miejsce w mojej wczorajszej wypowiedzi, którą czym
prędzej usunąłem. Postaram się używać odtąd polskich znaków i każde zdanie zaczynać od dużej
litery – Przepraszam //



Natchniony wypowiedziami Szanownego grona użytkowników niniejszego forum, jak i chęcią
zasmakowania trunku przypominającego Whisky pragnąłem skonsultować swój pomysł na
owy trunek, który po kilkunastu próbach jest wyśmienity.
Każdy szanujący się producent alkoholu potocznie zwany „bimbrownikiem”
dąży do ideału smakowego.
Jednak w domowej wytwórni oznacza to sporo problemów. W rzeczywistości proces
produkcji znacznie odbiega od oryginalnego przepisu jednakowoż końcowy trunek jest
bliski smakiem oryginału a dla przeciętnego konesera często nie do odróżnienia.

Proponowałbym pójść na kompromis.
Szczególnie mierzwią mnie wypowiedzi pseudo koneserów twierdzących, że trunek nie
jest dostatecznie smaczny, gdy popijają go rozcieńczony pół na pół z tanią colą.
Nie sądzę, że w takiej formie można w ogóle coś wyczuć .

Mój produkt (wprowadziłem go ponownie w życie i tym razem skrupulatnie notuję informacje
i robię fotografie jak Pan Moderator zezwoli zamieszczę po skończonej pracy):
12 kg ziaren kukurydzy (paszowej)
3 kg ziaren jęczmienia (paszowego)
2 kg pszenicy (paszowej -wysokoglutenowej)
60 l wody (nie polecam wody z wodociągów, ale o tym w dalszej części)
Substancja dosładzająca w moim przypadku sacharoza
płatki dębowe ręcznie robione z świeżego dębu!
Torf ogrodniczy
drewno olchowe i dębowe
drożdże
enzymy scukrzające


Opis:

Kukurydzę (najlepiej przemłynkowaną tj.: odwianą, oddzieloną od uszkodzonych ziaren)
starannie wypukać, wsypać do worka (z materiału „gaza”) i zanurzać 3 razy dziennie
w zimnej wodzie na około 15 - 30 min, po czym umieszczać w zacienionym miejscu
w temperaturze około 15 °C - tak do wykiełkowania, około 8 - 10dni.
Operację tą przeprowadzam po części dla uzyskania enzymów, ale głównym celem jest
namoczenie ziarna do wędzenia.

Wędzenie odbywać się ma w zimnym dymie olchowo dębowym pod koniec na rozżarzone
węgielki rzucamy torf, który powinien nadać ziemny posmak.
(torf dajemy, co chyba wiadomo tylko dla koneserów whisky a nie whiskey).

Wyschnięte ziarno oczyszczamy na sicie (np. przetak) pozbawione kiełków i korzeni śrutujemy.
Następnie w sporej wielkości pojemniku na „taborecie gazowym” zagrzewamy wodę
do temperatury zgodnej z wybranym przez nas procesem słodowania chyba zacierania??.

Teraz jeszcze słowo o wodzie.
Pięcioletnie doświadczenie w przygotowywaniu różnego rodzaju destylatów
jednoznacznie zabrania mi korzystania z wody wodociągowej (przynajmniej u mnie).
Tylko wielokrotne próbowanie identycznego nastawu z różnymi wodami daje pewne
doświadczenie a wpływ użytej wody jest naprawdę niesamowity, proszę wziąć pod rozwagę.

Wracając do słodowania chyba zacierania?? by nasz wysiłek nie poszedł na marne dodajemy enzymy scukrzające.
Gdy proces dobiegnie końca odlewamy i filtrujemy próbkę roztworu dla pomiaru BLG i kontroli skrobi.
Całość następnie należy zakwasić i dodać matkę drożdżową
(zakwaszanie jest bardzo ważne można do tego procesu również użyć torfu gdyż jego Ph wynosi 3,5 do 4,5
ale nie może być to duża litość ja stosuje 20g/l, torf musi być wygotowany resztę dokwaszam kwaskiem cytrynowym)


Wybór drożdży jak i sposób przygotowania matki drożdżowej zostawiam każdemu w kwestii gustu.

Wynik kontroli BLG może być najróżniejszy proponuję w celu oszczędności czasu i kosztów przepędzania
dodać cukier do wartości 30 BLG (0,3kg/l) w dwóch dawkach odlewając cześć nastawu i uzupełniając go cukrem.

Kilka słów o sacharozie – w takim procesie destylat nabiera „bimbrowatego” posmaku i nieco traci swój słodki kukurydziany smak.
Najlepszy destylat uzyskamy z samych ziaren, gdy wykonamy przepędzenie przez destylator a nie rektyfikator i odbierzemy tylko środkową cześć.


Ekonomia jednak bywa bolesna.
Różnica w smaku w moim odczuciu jest dopuszczalna nawet dla czystego trunku, dla pitego z colą niema znaczenia.
Ja bynajmniej odróżnić nie potrafię. Krótko leżakowany i zagrzany w rękach w zapachu jest do odróżnienia.

Gdy skarmimy drożdżami cały cukier mamy korzystny dla nas proces obumierania drożdży
w zbyt toksycznym (od alkoholu) dla nich środowisku.
Przecedzamy płyn przez filtr wykonany z niezbyt gęstego materiału (ja używam tego, z czego worek, czyli gaza)
i destylujemy do tak zwanego spodu, czyli do momentu osiągnięcia 100°C i parowania wody.
Uzyskany w ten sposób wyrób nie poddając rozcieńczaniu wlewamy go gąsiora z surowymi płatkami dębu.
Ilość, wielkość płatków zostawiam indywidualnym upodobaniom.

Ja wykonuję samodzielnie stróżki dębowe jak wspomniałem ze świeżego dębu na pewno każdy inny też się nada.

Tak wykonany trunek leżakuje w zależności od grubości płatków 7 -14 dni, po czym odlewamy alkohol i destylujemy ponownie.
Płatki dębowe, które nam pozostały podpalamy.
Jeżeli palić by się nie chciały polecam wsypanie ich na przetak i rozpalenie suchych wiór dębowych.
Nad takim ogniem ciągle mieszając opalamy nasze płatki do pożądanego przez nas koloru.
Uzyskany destylat rozcieńczamy z wodą destylowaną i zalewamy podpieczone płatki dębu.

Leżakujemy no znudzenia.

Zakładam, że dostane upomnienie za objętość jednak chciałem opisać w miarę szczegółowo.
Mam nadzieję ze wyrób będzie smakował. Koneserów oryginalnych przepisów proszę o niepastwienie się nade mną szanuję wasz kunszt i podziwiam pracę.
Mój przepis jest dla mniej wymagających i stanowi jedynie informację poglądowe.

Awatar użytkownika

olo 69
650
Posty: 675
Rejestracja: sobota, 8 maja 2010, 07:02
Załączniki
Re: DOMOWA WHISKY - PRZEPISY

Postautor: olo 69 » niedziela, 17 mar 2013, 19:33

sheep.adm pisze:proponuję w celu oszczędności czasu i kosztów przepędzania
dodać cukier do wartości 30 BLG (0,3kg/l) w dwóch dawkach odlewając cześć nastawu i uzupełniając go cukrem.


Do 30 blg to raczej bez sensu. Max to 24-25 blg.
A jeszcze lepiej nie dodawać cukru w ogóle jeśli blg zacieru mamy w granicach 18-20.
Pozdrawiam,olo 69


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości