Teraz jest środa, 23 maja 2012, 17:06

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: destylat OK, gorzałka mętnieje, a najgorsze ze głowa boli...
PostPostNapisane: czwartek, 9 lip 2009, 00:02 
Posty: 24
Tematy: 3
Witam,

Teraz jest OK! usunąłem wężyk z aparatury oraz zmywaki z których to pozostał jedynie syf.(dobrze ze Słoneczko nie widziało co działo sie we wannie bo bym z aparaturą frunął przez okno) dołożyłem kawałek rurki miedzanej z zaworkiem zamiast węzyka (wezyk był troche wygodniejszy) i zmywaki Chińskie z tesko (po pierwszym gotowaniu dokładnie je obejżałem, nie było zadych oznak rdzy). Destylowałem dwa razy pierwszy zgrubnie na pełnym odbiorze a drugi jak sie nalezy 5 kropel na sek. zwracając szczególną uwage na wzrost temperatury (pierwszy wypęd rozcieńczyłem wodą demineralizowana myśle ze taka jałowa woda wiecej pozyska nieporządanych substancji i to g..no zostanie w garze). No i udało sie!!!! smak wyśmienity, po rozcieńczeniu do 45% wodą demineralizowana jest KRYSZTAŁ :) teraz tylko musi przejść próbę bolacej głowy a okazja juz w sobote HEJJJ!

Dzieki Spiryt za wskazówki, naprowadziły mnie na właściwy tok myślenia.
pozdrawiam


Góra
   
 

 Tytuł: Re: destylat OK, gorzałka mętnieje, a najgorsze ze głowa boli...
PostPostNapisane: czwartek, 16 lip 2009, 14:02 
Posty: 506
Tematy: 14
Dodam jeszcze, że jak temperatura skoczy o 0,2 st zaczyna się pogon, a nie jak napisałeś: skończę jak skoczy o 2 st.
O 2st możesz pozwolić w pierwszym gotowaniu, w drugim 0,2 st i basta. Drugie gotowanie po rozcieńczeniu do ca 40% jest OBOWIĄZKOWE!!!

______________________________________________________________________


pozdrawiam Bogdan


Góra
   
 
 Tytuł: Re: destylat OK, gorzałka mętnieje, a najgorsze ze głowa boli...
PostPostNapisane: poniedziałek, 20 lip 2009, 22:07 
Posty: 24
Tematy: 3
Witam,

W takim razie nie wypada mi nic innego jak zaopatrzyć sie w dokładniejszy termometr i czujke umieścić bezpośrednio w strumieniu pary. No chyba ze dodam izolacje nad powierzchnia-punktem przylutowania czujki co by wyeliminować wpływ T otoczenia. Głupio sie przyznać ale teraz termometr mam z dokładnością do jednego stopnia... , fakt ze przez dłuższy czas rektyfikacji wartość temperatury utrzymywala sie na stalym poziomie a po jakimś czasie po wachnieciu wracała do uprzedniej wartości. Przez skąpstwo znowu pociągnołem pogonu! i rzeczywiscie w smaku było troche ostre, ale głowa juz nie boli i to najwazniejsze!!! :)
trzeba bedzie ulepszyć poces.

dzieki pozdrawiam


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: