Tytuł: Re: destylat OK, gorzałka mętnieje, a najgorsze ze głowa boli...
Napisane: czwartek, 9 lip 2009, 00:02
Posty: 24 Tematy: 3
Witam,
Teraz jest OK! usunąłem wężyk z aparatury oraz zmywaki z których to pozostał jedynie syf.(dobrze ze Słoneczko nie widziało co działo sie we wannie bo bym z aparaturą frunął przez okno) dołożyłem kawałek rurki miedzanej z zaworkiem zamiast węzyka (wezyk był troche wygodniejszy) i zmywaki Chińskie z tesko (po pierwszym gotowaniu dokładnie je obejżałem, nie było zadych oznak rdzy). Destylowałem dwa razy pierwszy zgrubnie na pełnym odbiorze a drugi jak sie nalezy 5 kropel na sek. zwracając szczególną uwage na wzrost temperatury (pierwszy wypęd rozcieńczyłem wodą demineralizowana myśle ze taka jałowa woda wiecej pozyska nieporządanych substancji i to g..no zostanie w garze). No i udało sie!!!! smak wyśmienity, po rozcieńczeniu do 45% wodą demineralizowana jest KRYSZTAŁ teraz tylko musi przejść próbę bolacej głowy a okazja juz w sobote HEJJJ!
Dzieki Spiryt za wskazówki, naprowadziły mnie na właściwy tok myślenia. pozdrawiam
Tytuł: Re: destylat OK, gorzałka mętnieje, a najgorsze ze głowa boli...
Napisane: czwartek, 16 lip 2009, 14:02
Posty: 506 Tematy: 14
Dodam jeszcze, że jak temperatura skoczy o 0,2 st zaczyna się pogon, a nie jak napisałeś: skończę jak skoczy o 2 st. O 2st możesz pozwolić w pierwszym gotowaniu, w drugim 0,2 st i basta. Drugie gotowanie po rozcieńczeniu do ca 40% jest OBOWIĄZKOWE!!!
Tytuł: Re: destylat OK, gorzałka mętnieje, a najgorsze ze głowa boli...
Napisane: poniedziałek, 20 lip 2009, 22:07
Posty: 24 Tematy: 3
Witam,
W takim razie nie wypada mi nic innego jak zaopatrzyć sie w dokładniejszy termometr i czujke umieścić bezpośrednio w strumieniu pary. No chyba ze dodam izolacje nad powierzchnia-punktem przylutowania czujki co by wyeliminować wpływ T otoczenia. Głupio sie przyznać ale teraz termometr mam z dokładnością do jednego stopnia... , fakt ze przez dłuższy czas rektyfikacji wartość temperatury utrzymywala sie na stalym poziomie a po jakimś czasie po wachnieciu wracała do uprzedniej wartości. Przez skąpstwo znowu pociągnołem pogonu! i rzeczywiscie w smaku było troche ostre, ale głowa juz nie boli i to najwazniejsze!!! trzeba bedzie ulepszyć poces.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników