Teraz jest środa, 23 maja 2012, 16:40

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
3
 Tytuł: Deflegmator vs odstojnik.
PostPostNapisane: czwartek, 2 kwi 2009, 14:22 
Posty: 716
Tematy: 20
Cytuj:
I nie obawiaj się zwiększenia zanieczyszczeń bo własnie dzięki deflegmatorowi wracaja one do kotła .


Albo na zewnątrz.

Deflegmator nie poprawia w zdecydowany sposób jakości destylatu. ale na pewno lepiej go mieć zainstalowanego.

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: czwartek, 2 kwi 2009, 22:23 
Posty: 217
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Tylko proszę nie robić rabanu, że się czepiam złośliwie ;) .
Faktów też nie podważam - fakty przedstawiam, prostując, wprowadzające w błąd i dezorientację wypowiedzi mimy.
Nieprawdą jest, że deflegmator nie poprawia w zdecydowany sposób jakości destylatu.
Dezorientujące jest twierdzenie, że chociaż deflegmator nie poprawia w zdecydowany sposób jakości destylatu to lepiej deflegmator mieć zainstalowany.
To po co instalować deflegmator?
Na wszelki wypadek?
"Strzeżonego Pan Bóg strzeże" pomyślała zakonnica i na wszelki wypadek założyła prezerwatywę na świecę.

Deflegmator zawraca flegmę do kotła (pot-still) albo na górną półkę kolumny - nigdy na zewnątrz tak jak to jest w przypadku odstojnika - kwachu ma rację.

Odstojnik opróżniany jest okresowo po zakończeniu procesu destylacji każdej porcji zacieru czy też nastawu.

Otóż, prawidłowo zainstalowany i używany deflegmator poprawia jakość destylatu w sposób wyraźnie zauważalny powodując podwyższenie mocy otrzymywanego destylatu oraz polepszenie jego jakości.
Deflegmator powoduje częściowe skraplanie się flegmy czyli mniej lotnych składników, parujących z podgrzewanej w kotle cieczy i powrót tej flegmy do kotła lub na górną półkę kolumny.
Deflegmator w amatorskich konstrukcjach nie może być izolowany termicznie bo się nagrzeje i przestanie spełniać swoje funkcje.
Działanie deflegmatora powoduje, że destylat ma większą zawartość C2H5OH i mniejszą zawartość fuzli (zanieczyszczeń mniej lotnych niż C2H5OH).

Patrząc na rozwój konstrukcji aparatów odpędowych, można stwierdzić, że już pierwsze konstrukcje - alembiki, były wyposażone w deflegmatory :idea: :!:
W alembiku deflegmatorem jest czapa o wymyślnych kształtach. W tych deflegmatorach "alembikowych" czynnikiem chłodzącym jest powietrze i jego konwekcyjne ruchy umożliwiające ciągły dopływ świeżego (chłodnego) powietrza do powierzchni deflegmatora.

Oczywiście powietrze (swobodnie opływające deflegmator) jest słabym medium chłodzącym, w porównaniu do cieczy użytej jako czynnik chłodzący dlatego im wolniejszy jest proces gotowania w alembiku tym działanie deflegmatora skuteczniejsze.

Po drodze do współczesnych, przemysłowych urządzeń destylacyjnych był np. Aparat Pistoriusa, który umożliwiał otrzymanie z zacieru spirytusu o mocy ok. 85%.
W aparacie tym, konstruktor zastosował oczywiście deflegmatory, w tym przypadku talerzowe, bez których nie było by możliwe otrzymanie tak mocnego destylatu w jednym przebiegu.
Jednak, nadal Aparat Pistoriusa (skonstruowany w 1817 r.) był aparatem o pracy okresowej.
Dopiero na przełomie XIX i XX wieku, skonstruowano i wprowadzono do użycia w gorzelniach aparaty destylacyjne o pracy ciągłej.

Stały postęp, w konstrukcjach aparatów odpędowych (destylacyjnych) nie ominął również deflegmatorów: deflegmatory nadal są używane, tylko ich konstrukcje są nowocześniejsze; są np. deflegmatory rurkowe i nowocześniejsze deflegmatory płaszczowo-wężownicowe.
Ogólnie (aby zbytnio się nie rozwodzić i nie komplikować, bo może to się stać nudne zamiast ciekawe) deflegmator działa jak półki w kolumnie chociaż, celowo, konstrukcyjnie hamuje się to działanie deflegmacyjne aby nie było zbyt intensywne. Robi się to ze względów ekonomicznych a nie jakościowych, bo przy efektywniejszym działaniu większego deflegmatora destylat byłby i mocniejszy i lepszy jakościowo ale za zbyt wysoką cenę, znacznie zwiększonego zużycia energii - ekonomika produkcji przemysłowej ma swoje prawa.

Zbliżamy się do końca; jeszcze trochę cierpliwości :ok:

Obecnie w użyciu są aparaty odpędowe do pracy ciągłej jednokolumnowe i dwukolumnowe ale oba rodzaje współpracują z deflegmatorami, które znajdują się pomiędzy kolumną a chłodnicą.

Często można zauważyć na zdjęciach, że górna powierzchnia KEG'a, kotła, kany od mleka czy garnka ma izolację termiczną.
Według mnie można i powinno się tą izolację zdjąć - otrzymamy w ten sposób deflegmator chłodzony powietrzem jak w pierwszych alembikach choć wydłuży to nieco proces gotowania.
Natomiast, izolacja termiczna bocznych ścian kotła jest korzystna i powinna sięgać do maksymalnego poziomu cieczy wewnątrz kotła.

Zimne palce w kolumnach to nic innego jak deflegmator :!: i też, te palce, umieszczone są między kolumną a chłodnicą tyle tylko, że zawracana flegma spływa na wypełnienie kolumny amatoskiej a nie na górną półkę (talerz) kolumny przemysłowej.
Tak samo jak w konstrukcjach przemysłowych: idea zastosowania i działania zimnych palców (deflegmatora w amatorskich konstrukcjach kolumn) jest taka sama chociaż rozwiązanie konstrukcyjne inne.

Ze względu na powyższe, stosowanie deflegmatorów jest celowe zarówno w skali przemysłowej jak i amatorskiej.

Przy zwykłej destylacji na pot-still'u (bez kolumny) zastosowane nad kotłem deflegmatory (kupione szklane czy też inne własnego pomysłu i konstrukcji) czynią z domowej aparatury coś na wzór Aparatu Pistoriusa (uproszczonego aparatu, bo prawdziwy Aparat Pistoriusa składał się z dwóch kotłów umieszczonych jeden nad drugim a dopiero nad nimi były deflegmatory talerzowe).
:klaszcze:

Pozdrawiam

Winiarek


Ostatnio edytowano poniedziałek, 6 kwi 2009, 23:34 przez Winiarek5, łącznie edytowano 1 raz

Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: piątek, 3 kwi 2009, 09:06 
Posty: 8
Tematy: 1
Witam ! Jestem tutaj nowym uczestnikiem tego forum, ale tym zajęciem param się już od dwudziestu paru lat. Obecnie pracuję na kolumnie, ale bardzo długo, wcześniej pracowałem na bańce od mleka metoda kociołkową. Też miałem taki deflegmator, gdzie flegma leciała, osobno poza bańkę, w tym wypadku do słoika. Potwierdzam słowa kolegi mimy, że deflegmator żadnych sensacji nie daje. Tak zwana flegma nigdy u mnie nie miała nieprzyjemnych zapachów. Nie podwyższał również znacząco procentów, a jezeli - to może 1- czy 2% Dziękuję i pozdrawiam.

______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: piątek, 3 kwi 2009, 12:08 
Posty: 217
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
mima napisał(a):
Wcześniej napisane słowa, jeszcze raz potwierdzam.
Nie ma co do nich dodać czy ująć.

:bezradny:
Tak to tylko można skomentować.

adam napisał(a):
...Też miałem taki deflegmator, gdzie flegma leciała, osobno poza bańkę, w tym wypadku do słoika.
...
...deflegmator żadnych sensacji nie daje...
Tak zwana flegma nigdy u mnie nie miała nieprzyjemnych zapachów. Nie podwyższał również znacząco procentów, a jezeli - to może 1- czy 2%

Trudno jest dyskutować, jeśli oponenci w dyskusji, nie są do dyskusji przygotowani i nie mają podstawowej wiedzy w temacie, w którym się chcą wypowiadać.
Nie piszę tego złośliwie, choć ironicznie ale nie bez powodu.
Proszę się przygotować z danego tematu do dyskusji i dopiero wtedy do niej przystąpić.
A taka dyskusja z "wikipedystami" to jak kopanie się z osłem.
Jeśli dyskutanci poznają podstawowe zagadnienia związane z destylacją, rektyfikacją, deflegmacją, jakie zjawiska zachodzą na wypełnieniu lub półkach kolumny to jest szansa, że sami przestaną się ośmieszać tym co piszą.
Winiarek5 napisał(a):
Deflegmator zawraca flegmę do kotła (pot-still) albo na górną półkę kolumny - nigdy na zewnątrz tak jak to jest w przypadku odstojnika - kwachu ma rację ...
...
Odstojnik opróżniany jest okresowo po zakończeniu procesu destylacji każdej porcji zacieru czy też nastawu.
...
Otóż, prawidłowo zainstalowany i używany deflegmator poprawia jakość destylatu w sposób wyraźnie zauważalny powodując podwyższenie mocy otrzymywanego destylatu oraz polepszenie jego jakości....
...
Deflegmator w amatorskich konstrukcjach nie może być izolowany termicznie bo się nagrzeje i przestanie spełniać swoje funkcje.

adam grzał kociołek ze zbyt dużą mocą i zamontowany słoiczek-odstojnik nie spełniał swojej funkcji.
To samo by było, nawet z prawidłowo zamontowanym deflegmatorem - zbyt silne grzanie powoduje, że deflegmator nie jest w stanie skroplić par, które wchodząc do niego mają zbyt dużo energii: w takim przypadku działanie deflegmatora nie ma miejsca.

Pozdrawiam

Winiarek


Ostatnio edytowano poniedziałek, 6 kwi 2009, 23:39 przez Winiarek5, łącznie edytowano 1 raz

Góra
   
 
3
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: piątek, 3 kwi 2009, 17:30 
Posty: 716
Tematy: 20
Cytuj:
Proszę pokazać konkretnie, w którym miejscu kłamię


Winiarek.
Nigdzie nikt nie napisał że kłamiesz. A pisząc tak, to ty mijasz się z prawdą


Pisz konstruktywne posty a na pewno będziesz dostawał
pozytywne punkty.


Nie przenoś swoich kłótni na forum, bo za nie nikt cię dobrze nie oceni.

Nie przesadzaj z rolą deflegmatora w destylacji, który pełni
raczej rolę poboczną. Pracowałem kilka lat na deflegmatorze
I nie zauważyłem nigdy, aby przynosił on jakieś, szczególnie
wymierne korzyści.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.



______________________________________________________________________
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 6 kwi 2009, 21:43 przez mima, łącznie edytowano 1 raz

Góra
   
 
 Tytuł: Re: Po destylacji
PostPostNapisane: piątek, 3 kwi 2009, 23:19 
Posty: 4
W tych postach nie do końca rozumiem czy ten deflegmator
to jakieś zbawcze urządzenie, czy tylko zbędny gadżet????

Czytam wcześniejsze posty kolegi Mimy

mima napisał(a):
Powiem Ci coś na poważnie.
SŁUCHAJ UWAŻNIE!!
Ciśnij te słoiki w kąt, kup sobie deflegmator na Allegro za 32 zeta.
A bedziesz tak zadowolony, że z flaszką do mnie zaraz po psotach przyjedziesz.
To jest naprawde dobra rada, mimo że wujkiemDobra rada nie jestem :D :D ;)


a pozniej znow tekst zupełnie przeciwny

mima napisał(a):
Nie przesadzaj z rolą deflegmatora w destylacji, który pełni
raczej rolę poboczną. Pracowałem kilka lat na deflegmatorze
I nie zauważyłem nigdy, aby przynosił on jakieś, szczególnie
wymierne korzyści.


Z jednej strony zgłupiałem, z własnego doświadczenia zaś wiem,
że deflegmator, przy odpowiednim grzaniu podniósł mi moc psoty
z 78 do 84% przy drugim gotowaniu.

Przy dużej mocy grzania zalewałem deflegmator cieczą.
Ciśnienie par nie pozwalało na cofanie flegmy.
Wszystko zbierało się w deflegmatorze. Kiedy nauczyłem się
dobierać moc grzania, psota zyskała na jakości.
Wg mnie warto stosować deflegmatory.

Czy można uzyskać od Kolegów jednoznaczną odpowiedź?
Nie chcę nic mówić ale zachwialiście moją wiarę
w wypracowane do tej pory metody.

S.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Deflegmator vs odstojnik.
PostPostNapisane: czwartek, 17 wrz 2009, 10:00 
Posty: 4
Witam,
To mój pierwszy post na tym forum (i nie wiem czy nie ostatni) ale muszę go napisać bo mnie "krew nagła zaleje i szlag jasny trafi". @Winiarek5 tłumaczy wam jak krowie na rowie, ale on o spaniu a wy o sraniu. Z d e f i n i c j i deflegmator jest to chłodnica wstępna w której następuje częściowe skroplenie par, składnik parujący w niższej temperaturze po skropleniu spływa w dół deflegmatora do boilera (lub na najwyższa półkę w aparacie kolumnowym), składnik parujący w wyższej temperaturze wędruje do chłodnicy właściwej. Oznacz to że jeżeli masz coś z czego flegma nie wraca do boilera lub na najwyższą półkę w kolumnie to NIE JEST TO D E F L E G M A T O R. Tylko coś innego. A dyskusja w tym temacie jest o deflegmatorze a nie o czymś innym. Ale @mima uparcie głosi swoje tezy poparte wieloletni doświadczeniem i zdjęciem na temat deflegmatorów. Szkopuł w tym że @mima nie rozumie definicji deflegmatora i nie miał z nim doświadczenia żadnego co sam udowodnił zamieszczając zdjęcie z podpisem "Pracowałem na takim urządzeniu.
Nie podłącza się go nigdzie do kotła.", (powtórzę się po raz kolejny) jak się nie podłącza to nie jest to deflegmator!

Nie można dyskutować o czymś czego nie zna się nawet definicji! Ogarnij się @mima a nie odgrywasz znachora, proponuje przeczytanie jakiejś książki o destylacji to na prawdę zabiera niewiele czasu a ,może dać więcej wiedzy niż lata prób i błędów.


ps. żeby rozjaśnić trochę w kwestii deflegmatora to podje link do zdjęcia z takim laboratoryjnym zestawem (kolba, deflegmator, chłodnica).
Załącznik:
destylator1.jpg


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.




Góra
   
 
 Tytuł: Re: Deflegmator vs odstojnik.
PostPostNapisane: piątek, 18 wrz 2009, 00:30 
Posty: 217
Tematy: 11
zaloguj się aby zobaczyć avatar
:D

kszaczan napisał(a):
Ale @mima uparcie głosi swoje tezy poparte wieloletni doświadczeniem...

mima, jako mistrz absolutny, głosił też inne prawdy objawione; np. ciśnienie atmosferyczne zależy wyłącznie od wysokości nad poziomem morza :respect:
Wyże i niże atmosferyczne (według mimy) nie mają wpływu na ciśnienie atmosferyczne, które jest zależne wyłącznie :lol: od wysokości nad poziomem morza a co za tym idzie, wyże i niże nie mają wpływu na temperaturę wrzenia cieczy.
mima - Newton inaczej: to nie grawitacja ciskała jabłkami w Newtona, to Winiarek podrzucał jabłczane "zgniłki" mimie :mrgreen:
Problemy i "objawienia" mimy zostały rozwiązane, dość radykalnie: był mima ale mimy już nima :cry:
Wracając do deflegmatorów:
- odstojnik jest to popierdułka służąca wyłącznie do wyciągania kasy za popierdułkę, w dodatku nadużywając określenia deflegmator,
- rektyfikacja jest niemożliwa bez deflegmatora.

Amen.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Deflegmator vs odstojnik.
PostPostNapisane: sobota, 19 wrz 2009, 18:16 
Posty: 38
Tematy: 4
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Witam uczestników tego tematu,przeczytałem opinie na temat deflegmatorów i jestem bardzo zaskoczony opiniom kolegi MIMA :o przecież każdy krasnolud tej psoty wie że czym więcej odstojników i deflegmator, to o wiele jest czystszy spirytus i prawie bez zapachu z tym że ja będę miał z odstojników porobione powroty do kega,spowoduje to że nie będę miał dużych strat a poprawi jakość :D jeszcze teraz mnie taka myśl przeszła,zastanawiam się czemu w takim razie ma służyć kolumna refluks wypełniona zmywakami :D resztę bardzo dosadnie opisał kolega Winiarek5 :respect:
pozd.dominik77

______________________________________________________________________
Kiedy pędzę, to tchu mi brakuje.
Kiedy degustuje, to mi smakuje.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Deflegmator vs odstojnik.
PostPostNapisane: poniedziałek, 21 wrz 2009, 20:55 
Posty: 506
Tematy: 14
dominik77 napisał(a):
Witam uczestników tego tematu,przeczytałem opinie na temat deflegmatorów i jestem bardzo zaskoczony opiniom kolegi MIMA :o przecież każdy krasnolud tej psoty wie że czym więcej odstojników i deflegmator, to o wiele jest czystszy spirytus i prawie bez zapachu z tym że ja będę miał z odstojników porobione powroty do kega,spowoduje to że nie będę miał dużych strat a poprawi jakość :D jeszcze teraz mnie taka myśl przeszła,zastanawiam się czemu w takim razie ma służyć kolumna refluks wypełniona zmywakami :D resztę bardzo dosadnie opisał kolega Winiarek5 :respect:
pozd.dominik77


Ręce opadają, palce już pisać nie chcą.
KAŻDY PSOTNIK WIE, ŻE ODSTOJNIKI PRZY KOLUMNIE TO KWIATEK PRZY KOŻUCHU. Spirytus tylko na kolumnie z wypełnieniem da sią wyprodukować.
Odstojniki tylko przy pot-stillu sens mają.

______________________________________________________________________


pozdrawiam Bogdan


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: