Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: czwartek, 17 lut 2011, 23:42
Posty: 50 Tematy: 9
Jest późno, ale powiem wam jedno panowie, PIĘKNIE GAWORZYCIE. . Aż miło poczytać jak każdy się stara zrozumieć jak to jest, że alkohol to nie tylko wódka z półki sklepu, ale to coś co w odpowiednich warunkach tworzy bukiet -unikatowego, indywidualnego, smaku, goryczy, słodyczy i chyba Bóg wie jak to wszystko razem nazwać.
Jedno co przychodzi na myśl odnośnie eksperymentów z "starzeniem" to nie ma co się bawić w małe ilości produktu, bo z czasem próbowania, materiału do eksperymentów jest coraz mniej i trzeba sobie na bieżąco go nastarczyć.
Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: piątek, 18 lut 2011, 09:03
Posty: 1037 Tematy: 112
KyRO napisał(a):
Panowie mam pytanie. [...] po miesiącu nabrał pięknej barwy "whiskey", ale w smaku nie najlepszy - czuć spaleniznę (delikatnie, ale jednak posmak jest). I tu moje pytanie, czy ten posmak z czasem zniknie czy nie?
Raczej nie zniknie. Nie wiem jak bardzo upaliłeś dąb (i jaki to rodzaj dębu) jeśli upaliłeś zbyt mocno to zapach może zostać - choć“ powinien złagodnieć. Miesiąc to bardzo krótko na uczciwe leżakowanie. Poszukam jeszcze może na i homedistiller, może coś tam jest.
Palenie dębu to też rodzaj sztuki z tajemnicami. Jeśli nie masz tego zbyt wiele to zostaw na dłużej, smakuj i powiadom nas o wynikach. Wiele Szkockich whiskey ma posmak/aromat spalenizny choć uzyskuje się to trochę inaczej.
@matahari
Cytuj:
Jedno co przychodzi na myśl odnośnie eksperymentów z "starzeniem" to nie ma co się bawić w małe ilości produktu, bo z czasem próbowania, materiału do eksperymentów jest coraz mniej i trzeba sobie na bieżąco go nastarczyć.
Bardzo prawdziwe i po danej sesji eksperymentów wielu z nas tak robi. Chodzi jednak o to aby najpierw wypracować, własną indywidualną receptę na mniejszych ilościach. Jak recepta dobra no to przestawiamy się na większą pojemność, z której część zużywamy w czasie czekania... . Byłoby wstyd tak czekać o suchym pysku...
J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: wtorek, 1 mar 2011, 17:45
Posty: 4
Witam. Czytam wasze wypowiedzi na temat szczapek dębowych i muszę przyznać że zaciekawił mnie ten temat. Ja z kolei czytałem o Rakiji, np. z winogron, że zacier robią tam w beczkach z morwy. Na 10 litrów gotowego destylatu potrzeba aż 100 kg owoców.
Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: środa, 2 mar 2011, 03:48
Posty: 1037 Tematy: 112
@21edas
Nie jestem pewny czy nastawy na rakije/śliwowice robią w beczkach morwowych, wiem jednak z pierwszej ręki (osobiście Chorwat+zdjęcia), że w Chorwacji niektórzy trunki leżakują w beczkach z morwy. Gdzieś też czytałem, że niektóre burbony leżakowane są w beczkach brzoskwiniowych.
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: sobota, 12 mar 2011, 01:00
Posty: 846 Tematy: 20
Dawno, dawno temu
Juliusz napisał(a):
Weź, stary, dobrze odleżały kawał dębu, podziab go na kawałki. Zawiń w folię aluminiową, koniecznie zrób dwa trzy otworki w folii szpilką. Jules
Pytanie do bractwa psotniczego Czy nie byłoby zasadnym pomoczyć troszkę taką rozkawałkowaną dębinę? Wszak bednarze gnąc deski używają wody i to gorącej. Usuwa to garbniki i pewnie coś tam jeszcze. Upodabniając nasze trunki do tych sezonowanych w beczkach, powinniśmy użyć (jak w beczkach) moczonych szczapek. Tu nikt w przepisie tego nie umieścił. A gdzieś czytałem aby właśnie je przed paleniem moczyć i to do 7 dni. Co na to doświadczeni zadębiacze? Czy któryś z nas robił taką próbę? Może z takimi płatkami może dłużej leżakować? A może to głupi pomysł...?
Radźcie waszmościowie co czynić bo czas ucieka, a szczapki aż się palą do pieca. No i destylat im szybciej doprawiony, tym szybciej zdatny do picia będzie.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: niedziela, 13 mar 2011, 04:15
Posty: 1037 Tematy: 112
Nie nie moczyć. Dąb do pieczenia musi być wysuszony (sezonowany naturalnie) - wilgotność suchego drewna waha się w granicach 12%-14% (zależy od lokalizacji). Jeśli drewno namoczysz to powstająca para nie pozwala osiągnąć temperatury koniecznej do poprawnego pieczenia... parowanie zmniejsza temperaturę.
Bednarze używają gorącą parę aby drewno nabrało elastyczności/plastyczności. Sam płomień powodował by nie zawsze konieczne przypalanie i podpiekanie.
Beczki kiedyś (i dziś też czasami) przy składaniu nagrzewane były 'ogniskiem' palonym wewnątrz powstającej beczki. Powodowało to - uelastyczniając drewno - raczej niekontrolowane pieczenie dębu. Dziś na beczki używa się dębu pieczonego w piecach i nagrzewa gorącą parą przy składaniu.
J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: czwartek, 31 mar 2011, 16:49
Posty: 3
Któryś z psoterów pisał czy bez folii też ujdzie Robiłem ostatnio palonkę w piekarniku gazowym Pierwszym razem piekarnik mi się spalił bo za długo przetrzymałem a za drugim razem wyszedł ładnie palony dąb mniej więcej tej samy barwy środku co na zewnątrz . Jak zacznie lecieć biały dym z piekarnika radzie s*ierdalac gdzie pieprz rosnie zakręcić gaz bo się zacznie dąb palić Ja np teraz mam pokrętła By Gucci Całe zjarane ale chociaż nie ślizgają się . Dąbek już suszy się w ala'calvadosie z wakacji (ostatnia flacha się odstała) Zobaczymy co z tego wyjdzie
Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: środa, 6 kwi 2011, 11:07
Posty: 846 Tematy: 20
Zrobiłem kilka szczapek dębu. Jedne zostały naturalne, drugie wymoczone a trzecie również wymoczone i lekko opiekane. Zdjęcie z lampą.
Załącznik:
Slajd4.JPG
Te trzecie najbardziej przypominają czipsy ze zdjęć Juliusza. Niestety fotograf ze mnie kiepski więc wierzcie mi na słowo.
Załącznik:
Slajd2.JPG
Woda miała ładny dębowy zapach, ale w smaku to jakiś napar ziołowy. Smaczne to nie było. Płatki moczone są sine choć nie odstraszają. Opiekane mają piękny wyraźnie brązowy kolor. Opiekałem 3,5 godziny w piecu nastawionym na 200 stC. Zapach po godzinie powalał na kolana, ale trzymałem dłużej bo kolor nic się nie zmienił. Pod koniec zapach był w całej okolicy i kolorek odpowiedni. Wyraźnie brandy choć bez zapachu alkoholu. Teraz planuje wymoczyć każdą z nich w jednym wyrobie. Tak dla porównania. Czwarta butelka zostanie czysta. Żeby wiedzieć jak powinno smakować dojrzałe.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: Dąb jako dodatek do starzenia - smak i aromat.
Napisane: niedziela, 1 maja 2011, 20:47
Posty: 846 Tematy: 20
Myślę że jeśli zerkniesz w ilość ofert kupna, sam sobie odpowiesz. Jeśli szukasz tanich to podobne sprzedaje nasz kolega : sprzedam-platki-heavy-t3777.html Ja preferuje te mniej przypalone.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników