Od dawna zastanawiam sie czym realizowac grzanie bojlera o pojemnosci okolo 400L. Dodam ze cena butki z gazem 11kilo to 29Euro a 1KW to cena 0.16 euro. Co bedzie bardziej oplacalne. Wiadomo ze spora czesc gazu ogrzewa tez pomieszczenie, jak rowniez gdy butla jest prawie pusta to cisnienie w niej spada i plomien palnika robi sie maly co destabilizuje prace kolumny (tak przynajmniej dzieje sie u mnie) zalety to napewno mobilnosc sprzetu jak i czas. Co do pradu to grzalki daja cieplo dokladnie tam gdzie chcemy czyli bezposrednio w ciecz. Moj problem jest jednak inny mianowicie do 400 litrow jest potrzebna dosc spora moc na start ktorej tutejsza instalacja moze nie wytrzymac. wiec zastanawiam sie na hybryda, mianowicie gaz i prad na start a pozniej tylko na prad lub tylko na gaz. Co o tym myslicie, czy ktos z was ma doswiadczenie z takim zbiornkiem a jesli tak to jakiej mocy potrzeba zeby to pracowalo w miare zwawo. Wydaje mi sie ze hybryda rozwiaze problem z instalacja jak i z niskim cisnieniem butli polaczy zalety gazu jak i pradu i czesciowo wyeliminuje ich wady.
______________________________________________________________________ Pijmy pijmy bo sie sciemnia
to rzeczywiście problem... 400litrów robi wrażenie żeby tyle cieczy rozgrzać to hybryda wydaje się OK dasz 2 grzałki po 2000W to instalacja powinna wytrzymać, do tego taboret gazowy 7,5KW czyli realna moc grzania cieczy jakieś 3.25KW to już masz w sumie 7,25KW. I tak dużo za mało żeby rozgrzać 400litrów w miarę szybko. Jak bardzo dobrze zaizolujesz zbiornik to w 5h go rozgrzejesz Powodzenia.
ja po prostu napaliłbym pod tym ognicho wiadomo - będzie problem ze stabilizacją ale przecież można zrobić redestylację na precyzyjniejszym sprzęcie i będzie miodzio :]
ps. Pan Mydlo chyba chce zostać moim IDOLEM - oczywiście razem ze swoim bojlerem 400
______________________________________________________________________ pamiętam. ten pierwszy raz był w bańce na mleko.
Dlaczego? Jak się przeniosłem z grzania gazowego na grzałki, bo jest wygodniejsze. Nie trzeba targać butli, nastaw szybciej się grzeje, łatwiej się to reguluje...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Pomysł z ogniskiem nie jest zły, tym bardziej przy tej pojemności. Możesz w ten sposób rozgrzać całość do odpowiedniej temperatury a potem przejść na grzałki . Napisz do kolegi Kucyka, on miał doświadczenia z tego typu rozwiązaniami "BF-63 „Bimber Boy”"
No właśnie, czym grzać, oto jest pytanie. Jedno i drugie ma swoje wady i zalety i jak zwykle stoimy przed wyborem mniejszego zła, które obiektywnie rzecz biorąc dla każdego z nas jest inne.
Najlepszym rozwiązaniem moim zdaniem jest kuchnia indukcyjna ale na niej nie wszystko można postawić (KEGI odpadają).
Chcę zastosować grzanie elektryczne w swoim 30l kegu za pomocą zamontowanych wewnątrz grzałek.
I tu właśnie mam do kolegów pytanie: 1. Jakiej mocy grzałki zastosować? 2. Po podgrzaniu nastawu do temperatury nazwijmy to wrzenia psoty jaka musi być moc aby tę temperaturę podtrzymać?
Jeśli mamy zamontowany płynny regulator to nie ma problemu a jeżeli go nie ma to co wtedy możemy zrobić? Nigdzie nie doczytałem się jakie są wasze doświadczenia w tej materii. Jaka w zasadzie powinna być optymalna moc grzałki jeśli nie mamy regulacji mocy grzania? oraz Jak w takim przypadku wygląda proces stabilizacji kolumny? Pozdrawiam wszystkich
______________________________________________________________________ "Nie ma nic gorszego od ciepłej wódki i zimnej prostytutki."
Ja mam 1x1,5kW i czuję, że 2x1,3kW byłoby lepsze... Po dobrym rozgrzaniu lecę na 1/3 -1/2 mocy grzałki (wg. potencjometru regulatora) i temperatura jest w miarę stała. Regulator jest niezbędny, chyba, że lubisz włączać i wyłączać kabel z gniazdka przez kilka godzin
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ja chcę zakupić teraz grzałeczkę 3x1kW i do niej zamontować bardzo dokładny regulator oparty na układzie scalonym. Grzałki połączę oczywiście równolegle aby mieć łączna moc 3kW. Może to za dużo ale nie muszę jechać całą mocą mając regulator! Mogę też wykorzystać dwie grzałki i wtedy będzie 2kW! a trzecia w zapasie jakby co.
W tej chwili na cały proces psocenia w kegu 30l zużywam ok. 1 m3 gazu a ile na taki sam proces zużyje się kWh energii elektrycznej? Czy ktoś to badał i sprawdzał?
Pozdrawiam wszystkich
______________________________________________________________________ "Nie ma nic gorszego od ciepłej wódki i zimnej prostytutki."
Wpadam w temat i powiem tylko tyle - jak będziesz miał niekontrolowane wrzenie i w efekcie kupę oparów spirytusowych na zewnątrz aparatury to płomień zapali opary i będzie niezłe bum. Miej to na uwadze.
______________________________________________________________________ Przecier pomidorowy w cukrówce jest jak turbosprężarka w dieslu
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników