Teraz jest środa, 23 maja 2012, 16:16

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: poniedziałek, 22 sie 2011, 08:37 
Posty: 12
Tematy: 1
Na wstępie witam kolegów psotników. Zaczynam przygodę z destylatami i mam pewną wątpliwość. Zrobiłem nastaw 1410 plus 2kg ryżu, zamiast drożdży piekarskich dodałem rozmnożoną matkę z drożdży winiarskich. Maszyna pięknie ruszyła i dawała czadu przez 2 ostatnie tygodnie aż miło. Od dwóch dni zaobserwowałem spowolnienie procesu więc pomyślałem, że może już zacier dochodzi, zmierzyłem zawartość alkoholu w nastawie a tutaj ledwo 6%. Moje pytanie jest takie, czy wprowadzić jakieś zmiany żeby przyśpieszyć proces ?
Chciałbym za tydzień przedestylować nastaw ale wydaje mi się, że jest zbyt słaby żeby go puścić w rury. Co zrobić żeby uzyskać odpowiednią moc ?
Nastaw ma ponad dwa tygodnie.
Dziękuję i pozdrawiam


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: poniedziałek, 22 sie 2011, 09:08 
Posty: 2835
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
O, a jak udało Ci się zmierzyć zawartość alkoholu w nastawie? Oddestylowałeś próbkę? Zabrałeś troszkę na spektrometr?
Ludzie, po raz milardpierwszy- alkoholomierzem da się zmierzyć zawartość alkoholu tylko i wyłącznie w roztworze wodnym etanolu. Nigdzie, kuźwa, więcej- co wynika z logiki.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: poniedziałek, 22 sie 2011, 09:32 
Posty: 12
Tematy: 1
Mierzyłem za pomocą alkoholomierza winiarskiego, przecież chyba po to je produkują. Jeśli się mylę, to czegoś jednak nie rozumiem i proszę o oświecenie mojej ciemnoty. Pomiar robiłem zgodnie z instrukcją zamieszczoną na alkoholomierzu.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: poniedziałek, 22 sie 2011, 09:39 
Posty: 2835
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Każdy prosty alkoholomierz jest po prostu gęstościomierzem- zanurza się adekwatnie do gęstości cieczy. Alkoholomierz jest tak wyskalowany, by wskazywał poprawnie tylko w roztworze woda-etanol. Każdy inny składnik roztworu (cukier, białka, drożdże, uboczne produkty fermentacji, ryż itp) wpływa na gęstość, czyniąc pomiar równie zasadnym jak zakładanie skarpet do sandała.
Alkoholomierz tzw, "winiarski" pozwala mocno szacunkowo wskazać zawartość alkoholu w winach wytrawnych i wyklarowanych (czyli nie zawierających już cukru i minimalną ilość składników "dodatkowych"). "Świeży" nastaw nie jest ani bez cukru, ani wyklarowany, sam więc widzisz...
Ocenić zawartość alkoholu można tylko matematycznie, dzięki pomiarowi początkowego i końcowego stężenia cukru.

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: poniedziałek, 22 sie 2011, 10:11 
Posty: 19
Tematy: 1
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jeśli kolega zaczyna brać się za pędzenie proponuję na początek zakupić Balingomierz. Koszt około 10 - 15 zł. To małe urządzonko powie koledze czy nastaw nadaje się w rurki. Przynajmniej musi pokazywać -2, jeśli będzie -4 to nawet się nie zastanawiaj tylko rozpalaj ogień i czekaj na efekt. :bardzo_zly:


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: poniedziałek, 22 sie 2011, 17:07 
Posty: 12
Tematy: 1
W moim winomierzu jest też skala Belinga, wskazuje około 12. Mam to czymś wspomóc ?


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: wtorek, 23 sie 2011, 23:12 
Posty: 1035
Tematy: 33
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Przy zrobieniu nastawu 1410 (różnica to drożdże winiarskie) miałeś blg
w granicach 20 - 22. Tak więc jeśli w tej chwili jest 12, to sam widzisz,
że polowa cukru jest jeszcze w nastawie.
Drożdże winiarskie potrzebują czasu na przerobienie cukru.
Nie przyspieszysz ich pracy. Możesz dodać pożywki ale nie wpłynie to
zdecydowanie na tempo. Musisz cierpliwie odczekać aż blg spadnie
poniżej zera. Na przyszłość, jeśli chcesz szybko, to zainwestuj w drożdże "turbo".
Pamiętaj też, że szybko nie zawsze znaczy dobrze. Cierpliwość to dobra cecha.
Szybko to tylko psy i króliki ;)

Pozdrawiam Calyx

______________________________________________________________________
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: środa, 24 sie 2011, 07:20 
Posty: 12
Tematy: 1
Dzięki Calyx za odpowiedź, w takim razie muszę czekać, chociaż psota miała jechać ze mną do Szwecji na ryby początkiem września :cry: .


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: środa, 24 sie 2011, 07:34 
Posty: 2835
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
To kup paczkę T3 i rzuć do zbiornika. Można najpierw je uwodnić (słoik 1l napełnij w 1/3 nastawem ze zbiornika, w 2/3 wodą). Będzie gotowe na sobotę :)

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy włączyć jakieś wspomaganie ?
PostPostNapisane: środa, 24 sie 2011, 09:50 
Posty: 986
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Generalnie zasada jest taka: jak masz czas i nie widzisz białych myszek, nie trzęsie Cię, dajesz radę żyć i funkcjonować, możesz poczekać - używaj drożdży winiarskich. Ja nigdy inaczej owocówek nie robię. Drożdże winiarskie lubią pracowac powoli i mieć czas na wyssanie z owoców wszystkiego, co najlepsze. Jednocześnie same pozostawiają zdecydowanie mało własnego posmaku.
Cukrówki nastawiam na babuninych - piekarniczych, ale na 60 l nastawu daję 3 kostki drożdży i czekam miesiąc. Cierpliwie. Po prostu próby robienia cukrówki na winiarskich z jakichs dziwnych powodów mi nie wychodziły - nie wiedzieć, czemu. Podejrzewam drożdże - kupiłem jakies podejrzane kiedyś.
Drożdze gorzelnicze typu T3 pracują bardzo szybko, niestety, produkują sporo zanieczyszczeń typu fuzle, które w warunkach gorzelni zawodowej po prostu się usuwa z surówki chemicznie. Tylko, że po sklepowej wódce jest kac, po rękodziele kaca nie ma...

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: