Tytuł: Re: wężyk...prosze o szybka odpowiedz !!!! :)
Napisane: środa, 15 lip 2009, 22:09
Posty: 506 Tematy: 14
Jeśli produkujenie pachnące inaczej napoje, być może jeden zapach więcej nic Wam nie przeszkodzi. Ja psocę wyłącznie spirytus, który poza zapachem czystego alkoholu niczym więcej nie pachnie. Nie wyobrażam sobie użycia jako przewodów alkoholowych wężyka z PCV. Wyjątek może stanowić odprowadzenie zimnej już psoty do flaszki. Niech ktoś wrzuci na moment ten wężyk do wrzątku i powącha wężyk i wrzątek, od razu zrozumie, co mam na myśli. Ja stosuję na całej lini wężyki silikonowe, są łatwe w montażu, nie załamują się, ich elastyczność pozwala założyć na różne rozmiary rurek, nie potrzeba żadnych opasek zaciskowch, są zawsze szczelne i łatwo je odłączyć, a koszt to ca 10 zeta/m i spokój na lata. Uważam, że różnica między PCV czy silikonem jest taka, "jaka między piciem w Szczawnicy a szczaniem w piwnicy" mój ulubiony cytat Kucyka.
Tytuł: Re: Wojtekklim: Czy wężyk PCV nadaje się do psocenia?
Napisane: środa, 2 wrz 2009, 22:06
Zamieniłem wszystkie wężyki na silikonowe (prawdziwe) a nawet dalszą część rurek miedzianych też ze względu na elastyczność połączenia i muszę rzec - odmiana kompletna. Po zastosowaniu odstojników ze szkła żaroodpornego (zamiast słoików, w których po pewnym czasie rdza zżerała pokrywki) i wyżej wspomnianych silikonowych wężyków przeszedłem na wyższą kulturę psocenia. Nigdy więcej smrodu i smaku plastiku! I tak jak wielu prawdziwe wężyki znalazłem jedynie przez sieć (a dokładnie w euro-win'ie). Podsumowując PCV jest wyśmienite jako materiał na rury odpływowe... te do kibelka na przykład.
Tytuł: Re: Wojtekklim: Czy wężyk PCV nadaje się do psocenia?
Napisane: czwartek, 3 wrz 2009, 23:58
Myślę, że malowanie to kolejny otwarty temat pod tytułem "czego nie używać do malowania przy kontakcie z alkoholem i wysokimi temperaturami...". Pewno można by czymś... ale po co, jak można zastosować pewne metody. Mnie do szklanych odstojników przekonała łatwość połączenia - wężyk nasuwa się na końcówkę i koniec kłopotu. Bez przecieków i bez stres. Pewnie jakby moja aparatura byłaby na stałe zamontowana w jakimś kąciku to zdecydowałbym się na lutowanie ale z racji wiecznej wędrówki pomiędzy kuchnią a pokojem jest narażona na syndrom tzw. "luźnych połączeń". To skutkuje przeciekami czyli utratą drogocennego alkoholu podczas destylacji. A jak wiadomo to ani praktyczne, ani przyjemne, ani bezpieczne... no i sąsiad nie śpi - także lepiej, żeby nikt nie poczuł zapachu!
Tytuł: Re: Wojtekklim: Czy wężyk PCV nadaje się do psocenia?
Napisane: piątek, 4 wrz 2009, 16:00
Posty: 506 Tematy: 14
Wężyk z PCV na pewno oddaje swój niemiły smak do alkoholu. Jak sasiad sasiada zaczynał pędzić to o solikonie mógłby tylko pomarzyć, jak już parę lat popędził to i zapach wężyka się zmienił. Poza tym taki twardy wężyk nie jest przyjazny w obsłudze, więc warto wydać parę zł wiecej i być posiadaczem dobrego i trwałego wężyka, nie zastanawiając się nad tym, mit to czy nie mit.
Tytuł: Re: Wojtekklim: Czy wężyk PCV nadaje się do psocenia?
Napisane: środa, 28 paź 2009, 12:27
Posty: 13 Tematy: 2
Witam Ja tez jestem nowy, podobie dopiero zaczynam poznawać to hobby. Dziś przerobiłem temat wężyków. Oto wnioski:
Użyte przeze mnie wężyki PCV kompletnie się nie nadają. Tak śmiedział wytwór że zmuszony jestem go użyć jako rozpałki do grila. Próbowałem podobnego węzyka ja Wojtek- kicha, Próbowałem wężyka zbrojonego firmy cellfast ze znaczkiem że nadaje się do przemysłu spożywczego podobnie nie wypał. Posmak plastiku że hej.
No to siadłem na forum czytam o tych silikonowych - już wiem jak maja wyglądać, pojechałem na miasto. Wiecie gdzie je kupiłem? W sklepie z artykułami gospodarstwa domowego (garnki, szklanki), mają takie wężyki silikonowe do sokowników, 8,50 m/b.
Kiedyś przez przypadek kupiłem wężyki igielitowo-silikonowe. Po wygotowaniu (ok. 2 minut) i zainstalowaniu do maszyny psota wychodziła krystalicznie czysta ale po dodaniu wody zamieniała się w perlistą ciecz. Dla zasady wylałem. Wężyki zmieniłem na silikony (czyste) i dalej psociłem ten sam zacier. Zmiana dała dobry efekt - po dodaniu wody posta była nadal kryształowa.
Od tamtej pory mam tylko silikony w całej maszynie.
Pozdrawiam
______________________________________________________________________ Kto ze sobą nosi, Ten się nie prosi.
Bracia Psotnicy! Nie popadajmy w paranoję! Wszystkie moje węże, i te na rakiecie i te do ściągania alkoholu mają napis: "GODMAR MILEJEWO WĄż DO BENZYNY I OLEJU..." Do zlewania z baniaka po wygotowaniu mam zwykły, z czarnej gumy. Kiblowi to nie szkodzi, że pije z takiego? Czas przepływu bimbru przez wąż jest tak znikomo krótki, że nawet zreagować nie zdąży, a i tak już tyle nim litrów wypłynęło, że co miał się syfu z węża najeść mój bimberek, to już się i najadł.
______________________________________________________________________ "Picie sklepowej wódki Panu Bogu się nie podoba, ale picie dobrego bimbru to nie grzech. To owoc ziemi i pracy rąk ludzkich". Pan Piotr, bas kościelny, doświadczony bimbrownik
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników