Latem nazbierałem ok 3 kg malin z których żona miała zrobić kompoty na zimę. przyszła zima, dzieciaki chore, poszedłem po maliny a one dziwnie bąbelkują. Okazało się, że żona słoiczków nie zagotowała, tylko zalała maliny wodą z cukrem i zakręciła, po czym trafiły do piwnicy. Mam wrażenie że zaczęły fermentować. W słoiczkach nie ma pleśni, zastanawiam się czy uda się je uratować i zrobić z nich wino. Mam bańkę 5l, rurkę, drożdże i proszę o rady:)
Tytuł: Re: Czy uda się zrobić wino z malin z odzysku?
Napisane: środa, 7 gru 2011, 15:27
Posty: 986 Tematy: 51
Kup cukromierz. Odciśnij te maliny w szmatce, zmierz zawartośc cukru, dodaj wody albo cukru, tak aby otrzymać stężenie 20 BLG i dodaj pracującą matkę drożdżową. Nie wiem, czy z kompotu dostaniesz dobre wino (jak za dużo wody w to poszło), jakbyś miał na czym to przepsocić, to można by sie spodziewać dobrego trunku. Możesz też dodać do tego soku z innych owoców (albo zakupionego syropu malinowego - uważaj na cukier w tym syropie, musisz go "wkalkulować") i "zatężyć" ekstrakt. Ale cukromierz MUSISZ mieć, bo najprawdopodobniej "na oko" Ci się nie uda. A jak to nawet poprawnie sfermentuje, to tego nie wypijesz. Kosztuje kilka zł w internecie (sklepy, portale aukcyjne). Czasem pod nazwa "winomierz". I postudiuj choćby nasze forum o robieniu wina. Sporo się dowiesz, przynajmniej zyskasz świadomość, czego jeszcze nie wiesz a bardzo byś chciał wiedzieć.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Tytuł: Re: Czy uda się zrobić wino z malin z odzysku?
Napisane: środa, 7 gru 2011, 22:43
Posty: 846 Tematy: 20
Mówisz, masz.
tinta napisał(a):
proszę mnie poprawić...
Bardzo proszę. Przegotować, żeby odparował alkohol który już tam jest? To ma już około 5 miesięcy! Myślę że w lodówce można uzyskać podobny efekt. Coś zapewne przeżyje, ale to nie problem, bo jest przeznaczone do dalszej fermentacji. Nie zmieni smaku jak przy pasteryzacji, a właściwej MD ułatwi start. Jeśli już to pasteryzacja (70 stC), a nie gotowanie (to sterylizacja), bo drożdże wytrzymują do 35 stC.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Tytuł: Re: Czy uda się zrobić wino z malin z odzysku?
Napisane: środa, 7 gru 2011, 22:54
Posty: 2835 Tematy: 60
Pasteryzacja to kastracja wina-jeżeli to dzikusy przejęły kompot, to po pomiarze dodałbym tam trochę pożywki i jakieś silne drożdże. Jeżeli to nie drożdże, tylko bakterie- to raczej kanał. Czy są jakieś błonki na powierzchni? Kożuszki? Wyraźne zmętnienie? Śluzowatość?
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników