Witam. Jestem dość mało doświadczonym bimbrownikiem. Po destylacji zostaje mi słoiczek pogonu. Na logikę wydaje mi się że to rozcieńczony bimber wodą destylowaną. Pogon oddzielam na smak, jak alkohol smakowo ma poniżej 40%. Często szkoda mi ruszać pieczołowicie zrobionych likierów i robię sobie drinki z pogonu. Jest smaczny. Czy zagraża on zdrowiu?
______________________________________________________________________ Z bimbrownictwem jest jak z prohibicją. Tyle że 90 lat temu. I znowu jesteśmy 100 lat za murzynami.
Ostatnio edytowano czwartek, 12 maja 2011, 08:50 przez radius, łącznie edytowano 1 raz
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Półka Sveda IV - na 32 butelki wina Drewniana, bukowa półka na wino lub inne alkohole. Doskonała do prezentacji własnych wyrobów.
Cena: 539,00 zł
Promocja: 499,00 zł
Wskaźnik zawartości alkoholu z termometrem Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Zależy, co uważasz za pogon. Bo ja raz pogon otrzymałem przy rektyfikacji na kolumnie. Wierz mi, nie dałbyś rady tego wypić. Ja tak dla testu wziąłem to do ust... i natychmiast wyplułem. Generalnie pogony to alkohole wyższe, estry, jakieś amylowe syfy i takie tam przyjemności dla wątroby i nerek. Generalnie fuzle. One nie są obojętne dla zdrowia. Jednak przy psoceniu na alembiku pogony ciężko oddzielić, bo "idą" cały czas w głównej masie i w czasie psocenia po prostu spada stężenie alkoholu w psocie. To wszystko.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
bestia policz sobie kolego ile kosztuje Cię pieczołowicie zrobiony likier a ile mogą kosztować Cię nowe nerki, wątroba itd. itp. (zwłaszcza przy naszej fajnej służbie zdrowia i jeszcze fajniejszym NFZecie)
p.s. nie wiem jak wygląda (smakuje) pogon na potstilu, ale pogonu z kolumny to chyba byś nie wypił, ja kiedyś się za mocno sztachnąłem tym specyfikiem i przez najbliższe 20 minut miałem odruch
Jest ogólnie przyjęta zasada, że (pomijając pierwsze krople z aparatu - to są trucizny) przedgony i pogony oddziela się i zatrzymuje do następnej destylacji. Nie zakładam, że destylujesz tylko raz (na pot still).
Te wczesne i bardzo późne odbiory (przedgon/pogon) zawierają nasz etanol. Te trzeba oszczędzać i dodawać do każdej pierwszej destylacji nastawu. Chodzi o to aby nie tracić etanolu.
Pijąc przedgony lub późne pogony narażasz się na drastyczne traktowanie wątroby. Pamiętaj Ona jest Twoim przyjacielem. Jak Ją nadużyjesz to Ona Ciebie znienawidzi i nawet może Ci zmarszczeć.
J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Dziękuję za dobre rady. Będę ponownie destylował mój pogon. Moja aparatura składa się z garka, dwóch słoików na syfy i długiej wężownicy miedzianej umieszczonej w wiadrze z wodą. Przedgonu nie piłem . Zbieram do osobnego słoika.
______________________________________________________________________ Z bimbrownictwem jest jak z prohibicją. Tyle że 90 lat temu. I znowu jesteśmy 100 lat za murzynami.
Pogon jedno a przedgon drugie. Pytanie po co zbierasz przedgony? uważaj!!! To cię może kosztować wiele....... nie bądź pazerny, wylewaj świństwo do kibla, eliminujesz możliwość pomyłki.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Główny gon (72% - cel destylacji) 72C-78C głównie alkohol spożywczy
Pogony (25% - do ponownej destylacji) 78,5C-90C estry, aldehydy (wysoka temperatura wrzenia)
Nagrzewając nastaw do destylacji temperatura wzrasta stopniowo i z chłodnicy wyciekają różne płyny (dobrze, że można je dzielić - jak wyżej).
Przedgony ponieważ są bardzo skondensowane (~3% odbioru) zawierają wysoki procent substancji toksycznych dla naszego organizmu. Wątroba czy nerki radzą sobie jakoś z tymi toksynami ale tylko dla tego, że jest ich ciągle znikoma ilość. Jaki one mają aktualny, prawdziwy, długoterminowy wpływ na nasz organizm nie jest w zasadzie wiadome. Stąd zasada wylewania przedgonów lub używania jako rozpuszczalnik.
Pogony nie są zdrowsze jest ich około 25% całości destylatu. Nie wylewamy ich ponieważ jest w nich duży procent etanolu, jest tam jednak dużo zanieczyszczeń i dla tego pogony (jako odruch oszczędności) dodaje się do następnej destylacji - w prostej aparaturze destylujemy zawsze dwa razy. Dodam, że co 4-5 takich (drugich) destylacji z dodatkiem pogonów, dla zdrowia pogony z tej ostatniej (4tej - 5-tej) są wylewane do zlewu jako bezużyteczne paskudztwa - wzrasta w nich koncentracja toksyn.
J
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Pogon jedno a przedgon drugie. Pytanie po co zbierasz przedgony? uważaj!!! To cię może kosztować wiele....... nie bądź pazerny, wylewaj świństwo do kibla, eliminujesz możliwość pomyłki.
Pogonu nie wylewam. Nie pomylę się bo oznakowuję go trupią czachą. Przydaje mi się spirytus nie spożywczy w moich pracach w moim laboratorium. Przechowuję go w szklanych buteleczkach po kroplówkach dla koni.
______________________________________________________________________ Z bimbrownictwem jest jak z prohibicją. Tyle że 90 lat temu. I znowu jesteśmy 100 lat za murzynami.
Główny gon (72% - cel destylacji) 72C-78C głównie alkohol spożywczy
Pogony (25% - do ponownej destylacji) 78,5C-90C estry, aldehydy (wysoka temperatura wrzenia)
Ale to się chyba tyczy destylacji na refluxie? Bo jak ja destylowałem na pot stillu (nie dzieliłem na frakcje, po prostu cały towar destylowałem 3 razy) to pobierałem wszystko od 78 do 98, jedynie przy 3 destylacji wylałem do kibla to co poleciało pow. 96 jako pogon... Główny gon od 72? U mnie to co leciało przed 78-80 waliło tak naftą, że mozna było Nic nie kumam już...
To są temperatury parowania danych substancji a nie całego roztworu. A to duża różnica. Na dobrej kolumnie jesteśmy w stanie to w dużym stopniu rozdzielić a na pot-stillu wszystko leci, tylko w różnym stężeniu w danym momencie destylacji.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników