Wskaźnik zawartości alkoholu z termometremGłównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Tytuł: Czy możliwy jest wybuch aparatury destylacyjnej?
Napisane: czwartek, 20 sie 2009, 17:35
Posty: 5 Tematy: 2
Witam wszystkich fanów domowych trunków. Mam pytanie wyczytałem na wp chodź podchodzę do takich artykułów sceptycznie że pewien gostek psocił w swoim mieszkaniu i nastąpił wybuch jego aparatury co spowodowało wyrzut sciany głównej a psotnikowi nic sie nie stało i czeka w areszcie nie wierze za bardzo w takie bzdury ponieważ nawet jakby jakas rurka pusciła to wątpie że z taką siłą chyba ze mial gar z odlewu jakiegoś proszę wszystkich psotników o odpowiedzi ponieważ chcem dowiedziec sie czy mam racje czy nieraz mozna spodziewać sie bum oj pozdrawiam
Ostatnio edytowano środa, 1 lut 2012, 07:54 przez Qba, łącznie edytowano 3 razy
Część postu poprawiona "kosmetyka". Proszę pisać poprawnie -kolejne posty będą lądować w śmietniku.
WITAM. Kolego Łukaszu wydaje mi się ,że wiem o czym piszesz. W tym wypadku nie wybuchł gar lecz opary spirytusu , uchodzące przez nieszczelną instalację psocącą.W pewnym momencie w pomieszczeniu nazbierało się tak dużo spiru w formie gazowej , że zapłon spowodował dość dużą eksplozję. I dlatego rozwadniamy spirytus do drugiej destylacji.
Witam Poczytaj trochę forum. Np. tu: zdrowie-i-bezpieczenstwo-destylacji.html Zależy na czym się psoci. Znajomy uciekał z garażu jak mu pestka z wiśni zatkała wyjście z kaga i zaczął prawie podskakiwać(keg oczywiście). Wyciągnął tylko wtyczkę z grzałki i w nogi. Po godzinie dopiero wszedł do garażu. Teraz przed gotowaniem przecedza zacier. Pozdro.
______________________________________________________________________ Życie jest za krótkie aby pić tanie wina!
Ja nadzorowałem kiedyś, (jako bażant - SPR) załadunek amunicji do armat przeciwlotniczych, z magazynu w Pomiechówku, przed wyjazdem na poligon. W pewnym momencie coś zaczęło syczeć. Nie było skąd wyciągnąć wtyczki a i za daleko było do wyjścia z bunkra amunicyjnego aby próbować uciekać Po dwóch godzinach, okazało się, że to nietoperz tak syczał, ściśnięty skrzynką z amunicją. Nogi były "miętkie"
kwachu napisał(a):
I dlatego rozwadniamy spirytus do drugiej destylacji.
Rozwadniamy spirytus do drugiej i trzeciej destylacji; do każdej inaczej ale z zupełnie innych powodów
Witam dobrze jest przecedzić zacier przed wlaniem do kociołka pracując na małym wylocie.Wielo krotnie słyszałem gdy ktoś zabierał się do rzeczy i jakież był jego zdziwienie gdy grzał i grzał a tu nie leci .Okazało się że rurka się zatkała .Na szczęście obyło sie bez strat .
______________________________________________________________________ Kto nie dąży do rzeczy nie możliwych nigdy nich nie osiągnie
Bardzo mądre stwierdzenie na koniec reportażu "Sąsiedzi nie zaprzeczają (głupocie), ale radzą jechać na Podlasie i nauczyć się u fachowców". Ja zapraszam na Kurpie, ale czy wyobrażacie sobie, że puka ktoś do drzwi Waszego domu i mówi; "Przyjechałem, żeby Pan/Pani nauczył mnie pędzić bimber"
______________________________________________________________________ "Picie sklepowej wódki Panu Bogu się nie podoba, ale picie dobrego bimbru to nie grzech. To owoc ziemi i pracy rąk ludzkich". Pan Piotr, bas kościelny, doświadczony bimbrownik
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników