Co roku wstawiam wino malinowe i nie zauważyłem żeby pracowało szybciej czy wydajniej.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Malinowe jest jednym z najlepszych win. Ja robię malinowo- jeżynowe. Mieszam maliny z działki z jeżynomalinami, i do tego dorzucam jeszcze trochę jeżyn leśnych. Jeżyna leśna ma zdecydowanie bardziej kwaśny smak od jeżynomaliny, co równoważy trochę słodycz malin.
Zwykle wstawiam jeden 6l balonik. Proporcje dobieram na oko. Owoce rozbijam mikserem (wiem, niezgodnie ze sztuką), dolewam wody na oko i dosładzam do 20blg.
Po ok. miesiącu zlewam sok, wywalam resztki owoców. Tak sobie fermentuje cicho z pół roku, potem do butelek. Sierpniowe jest jeszcze nierozlane, ale widziałem, że się już sklarowało.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Czy maliny przyspieszają fermentację wina?
Napisane: czwartek, 4 lut 2010, 11:52
Posty: 42 Tematy: 2
To może być czasami prawda. Fermentacja wina malinowego na drożdżach naturalnych może być szybsza i mogą osiągnąć wyższy % niz innych owoców na takich drożdżach. Teoretycznie tylko domyslam sie, ze na malinach- mocno słodkich,miekkich owocach, jeszcze w dodatku często uszkadzanych przez owady, rozwijają się drożdże osmofilne - czyli odporne na wieksze stężenia cukru. W praktyce jest tak, że maliny potrafią zafermentować samoczynnie nawet zasypane cukrem w ilości 0,5 kg cukru na 1 kg malin.
Natomiast przy uzyciu wysokoalkoholizujacych drożdzy winiarskich to ja róznic nie widzę. Co do wina malinowego - osobiście maliny stosuję w mieszankach z innymi owocami - same maliny sa owszem aromatyczne, ale takie proste, że aż prostackie - sok malinowy zmieszany ze spirytusem smakuje podobnie Natomiast jako nuta malinowa w winie własnie np. jeżynowym, czy z czarnych jagod (czarnego bzu nie próbowalem z malinami, ale mogę sobie wyobrazic ) pycha. Polecam bardzo miody pitne na miodzie gryczanym z dodatkiem 10-15% soku malinowego ( a juz kapitalne są takie miody maliniaki zakwaszane sokiem z pigwowca).
Tytuł: Re: Czy maliny przyspieszają fermentację wina?
Napisane: niedziela, 28 lut 2010, 16:00
Posty: 2834 Tematy: 60
No i malinowo- jeżynowe poszło w butelki. Kolor poprawny, smak nieco za ostry, ale na pewno złagodnieje w butelkach. Fajnie czuć posmak dębu (dodałem do balonu koło grudnia).
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników