Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Tytuł: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
Napisane: wtorek, 28 wrz 2010, 10:41
Posty: 1 Tematy: 2
Witam! Wczoraj od znajomych dostałem 3 letnie wino z ciemnych winogron, było porozlewane do rożnych butelek 1,5l 0.5l itp, wino ma cierpki i jakby trochę przekwaszony smak, widać też na pierwszy rzut oka, że jest trochę wodniste. Przelałem te wszystkie butelki do balona, wyszło że jest tego 18 litrów. Zrobiłem i dolałem już wystudzony syrop cukrowy tj. 3 kg, dodałem też 4 litry 3-dniowego wyciśniętego soku z nowych ciemnych winogron, jak również dodałem matkę drożdżową, założyłem rurkę fermentacyjna. Minął jeden dzień nie ma na razie żadnej reakcji, pytanko czy można to winko jeszcze uratować i co można jeszcze ewentualnie zrobić żeby je "podnieść" i uratować?
Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
Napisane: sobota, 23 paź 2010, 13:30
Posty: 12 Tematy: 3
Cóż, skoro piszesz wino - czyli ma alkohol. Mógł zabić od razu drożdże, które dodałeś.
Jeśli faktycznie chcesz je restartować, to użyj drożdży aktywnych Fermivin / Bayanus. Wsyp je do wody na tyle ile pisze na opakowaniu aż 'ożyją', ale nie wlewaj ich do wina. Weź objętość wina równą połowie objętości wody drożdżowej (trudno mi powiedzieć czy można to nazwać już matką) i wymieszaj, zostaw na 40 minut, i sprawdź czy drożdże ruszą i pojawią się bąbelki w szklance. Następnie weź tyle samo wina co masz teraz zawartości w szklance i wymieszaj, zostaw na kolejne 40 minut. Powtarzaj zabieg takiego mieszania drożdży ze świeżymi porcjami wina, aż całość będzie połączona z drożdżami - to pozwoli im się zaaklimatyzować do stężenia alkoholu w winie.
Jeśli natomiast uważasz, że jest po prostu zbyt kwaśne... o ile to nie ocet to dodanie łyżki miodu na litr wina często pomaga (smakuje po prostu lepiej). Jeśli nie ta metoda, a w winie chcesz zmniejszyć rzeczywistą zawartość kwasów to można użyć wodorowęglanu sodu w ilości 1g/l wina. Po takim zabiegu odstawić wino na 2 miesiące w baniaczku bez dostępu powietrza, następnie spróbować jak smakuje i radzić dalej...
Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
Napisane: czwartek, 28 paź 2010, 20:36
Posty: 2
Z tym winem z winogron to jest tak ze jak się przedobrzy z owocami to wychodzi kwasieluch. Ja kiedyś z moich zrobiłem oszczędzając wodę ze aż mi się coś w butelkach krystalizowało i te kryształki były kwaśne. Z drożdżami jest taki porblem ze alkohol je zabija bo są nie przyzwyczajone do alkoholu.
Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
Napisane: poniedziałek, 10 sty 2011, 10:00
Posty: 345 Tematy: 21
Takiego wina już nie da się uratować i co by nie wrzucił do gąsiora to nici, wszystko zakwaśnieje. Ostatnio dostałem od znajomego ponad 50l takiego wina to pościłem przez sprzęt, wyszła psotka nawet silna ale dalej czuć octem. Słyszałem ze jeśli coś takiego puścisz przez kolumnę to uzyskasz już dobry spirytus.
Ps.Moja kolumna jest w czasie budowy, kiedy skończę to przegonie i opisze ile w tym prawdy
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
Napisane: poniedziałek, 10 sty 2011, 10:04
Posty: 404 Tematy: 9
A próbował Kolega sypać sodę oczyszczoną do psoty? Kwas+zasada...
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
Napisane: wtorek, 11 sty 2011, 12:14
Posty: 345 Tematy: 21
Nie. Tego nie próbowałem. A to zlikwiduje smród? Nie znam tej techniki. Mógłby kolega przybliżyć jak to dziala lub podać jakiś link?
Zdrowko
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
______________________________________________________________________ Psocić każdy może , trochę lepiej lub trochę gorzej... Pozdrawiam serdecznie, Lukstir
Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
Napisane: wtorek, 11 sty 2011, 13:13
Posty: 345 Tematy: 21
Osobiście nie używam żadnej chemii i robię wszystko maksymalnie jak najbardziej naturalnie. A jeśli coś nie gra to używam do odkażania .
Dzięki za link. Poinformuje się
Twoje
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
Napisane: wtorek, 11 sty 2011, 13:47
Posty: 2834 Tematy: 60
Rozumiem, że mięska też Kolega nie soli, bo to chemia (brr, NaCl!), a o peklowaniu to już nie wspomnę...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników