Teraz jest środa, 23 maja 2012, 05:07

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: wtorek, 28 wrz 2010, 10:41 
Posty: 1
Tematy: 2
Witam!
Wczoraj od znajomych dostałem 3 letnie wino z ciemnych winogron, było porozlewane do rożnych butelek 1,5l 0.5l itp, wino ma cierpki i jakby trochę przekwaszony smak, widać też na pierwszy rzut oka, że jest trochę wodniste. Przelałem te wszystkie butelki do balona, wyszło że jest tego 18 litrów. Zrobiłem i dolałem już wystudzony syrop cukrowy tj. 3 kg, dodałem też 4 litry 3-dniowego wyciśniętego soku z nowych ciemnych winogron, jak również dodałem matkę drożdżową, założyłem rurkę fermentacyjna. Minął jeden dzień nie ma na razie żadnej reakcji, pytanko czy można to winko jeszcze uratować i co można jeszcze ewentualnie zrobić żeby je "podnieść" i uratować?


Góra
   
 

 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: wtorek, 28 wrz 2010, 13:09 
Posty: 179
Tematy: 23
zaloguj się aby zobaczyć avatar
W nastawie jest alkohol po prostu , takie winko które po prostu jest nie dobre może dać dobry spirytus.

______________________________________________________________________


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: sobota, 23 paź 2010, 13:30 
Posty: 12
Tematy: 3
Cóż, skoro piszesz wino - czyli ma alkohol. Mógł zabić od razu drożdże, które dodałeś.

Jeśli faktycznie chcesz je restartować, to użyj drożdży aktywnych Fermivin / Bayanus.
Wsyp je do wody na tyle ile pisze na opakowaniu aż 'ożyją', ale nie wlewaj ich do wina. Weź objętość wina równą połowie objętości wody drożdżowej (trudno mi powiedzieć czy można to nazwać już matką) i wymieszaj, zostaw na 40 minut, i sprawdź czy drożdże ruszą i pojawią się bąbelki w szklance. Następnie weź tyle samo wina co masz teraz zawartości w szklance i wymieszaj, zostaw na kolejne 40 minut. Powtarzaj zabieg takiego mieszania drożdży ze świeżymi porcjami wina, aż całość będzie połączona z drożdżami - to pozwoli im się zaaklimatyzować do stężenia alkoholu w winie.

Jeśli natomiast uważasz, że jest po prostu zbyt kwaśne... o ile to nie ocet to dodanie łyżki miodu na litr wina często pomaga (smakuje po prostu lepiej). Jeśli nie ta metoda, a w winie chcesz zmniejszyć rzeczywistą zawartość kwasów to można użyć wodorowęglanu sodu w ilości 1g/l wina. Po takim zabiegu odstawić wino na 2 miesiące w baniaczku bez dostępu powietrza, następnie spróbować jak smakuje i radzić dalej...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: czwartek, 28 paź 2010, 20:36 
Posty: 2
Z tym winem z winogron to jest tak ze jak się przedobrzy z owocami to wychodzi kwasieluch. Ja kiedyś z moich zrobiłem oszczędzając wodę ze aż mi się coś w butelkach krystalizowało i te kryształki były kwaśne. Z drożdżami jest taki porblem ze alkohol je zabija bo są nie przyzwyczajone do alkoholu.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: poniedziałek, 10 sty 2011, 10:00 
Posty: 345
Tematy: 21
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Takiego wina już nie da się uratować i co by nie wrzucił do gąsiora to nici, wszystko zakwaśnieje.
Ostatnio dostałem od znajomego ponad 50l takiego wina to pościłem przez sprzęt, wyszła psotka nawet silna ale dalej czuć octem. Słyszałem ze jeśli coś takiego puścisz przez kolumnę to uzyskasz już dobry spirytus. :hmm:

Ps.Moja kolumna jest w czasie budowy, kiedy skończę to przegonie i opisze ile w tym prawdy

______________________________________________________________________
...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: poniedziałek, 10 sty 2011, 10:04 
Posty: 404
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
A próbował Kolega sypać sodę oczyszczoną do psoty? Kwas+zasada...

______________________________________________________________________
"Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: wtorek, 11 sty 2011, 12:14 
Posty: 345
Tematy: 21
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Nie. Tego nie próbowałem.
A to zlikwiduje smród? Nie znam tej techniki. Mógłby kolega przybliżyć jak to dziala lub podać jakiś link?


Zdrowko :piwo:

______________________________________________________________________
...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: wtorek, 11 sty 2011, 12:58 
Posty: 157
Tematy: 9
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kolego Partyzant, warto zerknąć tutaj http://alkohole-domowe.com/forum/soda-oczyszczona-wodoroweglan-sodu-nahco3-t93.html, lub porostu wpisz w opcji szukaj: soda oczyszczona. Są tam tony materiału i porad o zastosowaniu sody oraz innej chemii do oczyszczania psoty ;)
Pozdrawiam, Lukstir

______________________________________________________________________
Psocić każdy może ;-), trochę lepiej lub trochę gorzej... :ok:
Pozdrawiam serdecznie, Lukstir


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: wtorek, 11 sty 2011, 13:13 
Posty: 345
Tematy: 21
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Osobiście nie używam żadnej chemii i robię wszystko maksymalnie jak najbardziej naturalnie. A jeśli coś nie gra to używam do odkażania .

Dzięki za link. Poinformuje się

Twoje :piwo:

______________________________________________________________________
...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czy da się uratować przekwaszone 3 letnie wino???
PostPostNapisane: wtorek, 11 sty 2011, 13:47 
Posty: 2834
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Rozumiem, że mięska też Kolega nie soli, bo to chemia (brr, NaCl!), a o peklowaniu to już nie wspomnę...

______________________________________________________________________

Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...



Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: