Pomysły na poprawę smaku bimbru, przepisy smakowe, domowe sposoby na wyrób markowych wódek...
Awatar użytkownika

Autor tematu
kmarian
400
Posty: 442
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Czeremcha - przepisy

Postautor: kmarian » czwartek, 31 sie 2017, 13:32

Wczoraj nazbierałem ładnej czarnej czeremchy, po przebraniu było tego nieco ponad 3,5 litra. Zalałem w słoju o pojemności 4,25 litra destylatem 67% tak, żeby płyn przykrywał owoce. Jakież było moje zdziwienie rano, kiedy zobaczyłem, że owoców jest pełen słoik a płynu ledwie 3/4. Odebrałem część owoców do słoja 0,9 i uzupełniłem alkoholem tak, żeby było około 1 cm płynu nad owocami.
Się maceruje. :)

Piszę ten wątek, bo niedawno kolega zarzucił, że niewiele jest na temat tego owocu na forum. Piłem kiedyś nalewkę czeremchową i smakowała mi. Znalazłem dolinę czeremchową, nazbierałem i nastawiłem. Są jeszcze takie drzewa/krzewy na których owoce są jeszcze czerwone. Jak dojrzeją to jeszcze nastawię.

O wynikach moich prób będę informował.


Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

wawaldek11
1300
Posty: 1321
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: wawaldek11 » czwartek, 31 sie 2017, 14:32

A jaka to czeremcha? Zwyczajna- rodzima czy amerykańska?
Pozdrawiam,
Waldek


rastro
400
Posty: 441
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: rastro » czwartek, 31 sie 2017, 15:37

Kolega pisze że znalazł dolinę czeremchową. Obstawiam że to jednak ta amerykańska... rozplenia się to jak ścierwo wszędzie, u mnie w okolicy gdzie nie spojrzeć to rośnie.


eldier
450
Posty: 477
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: eldier » czwartek, 31 sie 2017, 15:53

Tylko uważaj z migdałowym posmakiem i goryczką. Najlepiej jak będziesz codziennie kontrolował czy to przypadkiem nie już. Masz jakiś przepis czy improwizujesz?
Nalewki nie robiłem, ale zrobiłem raz wino z czeremchy i 2-dniowa fermentacja w miazdze dała dość gorzkie i cierpkie wino, w sumie idealne do kupażowania. Jednak smak samego surowca bardzo ciekawy. Z każdego krzaku próbowałem owoce i jeżeli były gorzkie to zostawiałem krzaczek dla ptaszków :)

Online

dzozef
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 19 gru 2016, 21:43
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: woj.mazowieckie
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: dzozef » czwartek, 31 sie 2017, 19:44

Ja też po raz pierwszy w tym roku nastawiłem nalewkę z czeremchy, najprawdopodobniej amerykańskiej. Zgodnie z przepisami znalezionymi na jakiś forach kulinarnych najpierw owoce zasypałem cukrem i dopiero zalałem 40% psotą. Mam nadzieję ze wyjdzie coś ciekawego. Postaram się informować czy pijalnego !!! Pierwsza uwaga taka sama jak kolegi kmarian że owoce zwiększyły swoją objętość po zalaniu psotą.

Awatar użytkownika

Autor tematu
kmarian
400
Posty: 442
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: kmarian » piątek, 1 wrz 2017, 08:11

Ta, którą nastawiłem, była to najprawdopodobniej nasza zwyczajna. Owoce delikatnie gorzkawe. Amerykańskie rosną niedaleko tej i jeszcze nie są dojrzałe, choć już zaczynają dojrzewać. Dojrzewają bardzo nierówno, jena kiść ma czarne owoce oraz jeszcze czerwone a nawet ledwo różowe. Pójdę dziś jeszcze dokładniej się przyjrzę.

Improwizacja z mojej strony, poleniłem się i nie poszukałem przepisu. Lubię delikatne nuty pestkowe, będę jednak uważał, żeby nie przesadzić. Mam jednak mały dylemat, kiedy zlać alkohol, żeby cukier zdążył wyciągnąć sok z owoców i nie był zbytnio "pestkowy". Ile dni powinien owoc (minimum) leżeć w alkoholu?

Skosztowałem to ze słoja, smak w żaden sposób nie przypomina tego co mam w pamięci, kiedy zostałem poczęstowany. Po 30 godzinach nie dziwota. Niech się maceruje.

Awatar użytkownika

Autor tematu
kmarian
400
Posty: 442
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: kmarian » niedziela, 3 wrz 2017, 07:26

Zadałem pytanie, to sobie na nie odpowiem. Po trzech dobach, ze słoja czuć wyraźnie pestkę. Nie jest tak intensywna jak lubię ale po zasypaniu cukrem, też jakiś czas będą owoce jeszcze stać i nabierać (tak myślę) nut pestkowych. Owoce bardzo szybko oddają sok. Tak jak radził Kolega eldier, trzeba nalewki (nastawu) pilnować i sobie z nią poeksperymentować.

Być może, podchodzę do tego tematu zbyt emocjonalnie ale jest to moja pierwsza nalewka z czeremchy i jakoś jestem niecierpliwy. Jak już pisałem, wczoraj oddzieliłem płyn od owoców i zasypałem cukrem w ilości 70 dag. Owoce z cukrem znów zmieściły się w jednym, cztero-litrowym słoju.


golec269
450
Posty: 478
Rejestracja: niedziela, 4 maja 2014, 07:37
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: golec269 » niedziela, 3 wrz 2017, 07:38

Witaj. Rzeczywiście jesteś niecierpliwy, a czemu drugi raz nie potraktowaleś owoców spirytuskiem trochę słabszym a dopiero później cukier?

Online

dzozef
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 19 gru 2016, 21:43
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: woj.mazowieckie
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: dzozef » niedziela, 3 wrz 2017, 11:50

kmarian - to ile ty trzymałeś tą czeremchę zalaną spirytusem? Trzy dni? W przepisach które znalazłem na innych forach, przeważnie kulinarnych mówią o kilku tygodniach a nawet miesiącach. Ja planuję swoją nalewkę potrzymać przynajmniej 2 do 4 tygodni.

Awatar użytkownika

Autor tematu
kmarian
400
Posty: 442
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: kmarian » niedziela, 3 wrz 2017, 11:55

Witaj Mariusz.
Z powodu pojawiającej się tak szybko amigdaliny w ekstrakcie. Alkohol jest świetnym ekstraktorem, następne zalanie alkoholem nadal wydobywałoby "pestkowość" tych owoców. Zobaczę jak będzie migdałowy syrop cukrowy.
Następny nalew spirytusowy potrzymam 2 - 4 tygodni, może nawet dłużej. Będę prowadził próby i będę zdawał z tych eksperymentów relacje.
Przeszkodzić w tym mogą mi jedynie ptaszęta. :twisted:

edit. Tak, Kolego dzozef. Tylko 3 dni z powodu wyżej opisanego. Zwrócił mi na to uwagę Kolega eldier. Czy dobrze zrobiłem, to się zobaczy. Pierwszy raz to robię i trochę poeksperymentuję, bo surowca na razie jest pod dostatkiem.

Online

dzozef
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 19 gru 2016, 21:43
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: woj.mazowieckie
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: dzozef » piątek, 8 wrz 2017, 17:25

Mój nalew ma już ponad tydzień. Wczoraj dokonałem degustacji i ku mojemu zaskoczeniu smak już jest niezły, dosyć mocno migdałowy ale jeszcze nie zdominował nalewu. W oryginalnym przepisie jest mowa o 2 miesiącach leżakowania. Czy to nie za długo? Boję się, że "migdałowość" w końcu zdominuje smak. Z drugiej strony przepis jest z książki "Nalewki staropolskie" i wyraźnie każe czekać 2 miesiące przed zlaniem.
Jakieś propozycje? Doświadczenia?


wawaldek11
1300
Posty: 1321
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: wawaldek11 » piątek, 8 wrz 2017, 17:47

Nie pamiętam co się działo z moim nastawem czeremchowym, bo stał sobie około roku i nie sprawdzałem w międzyczasie.
Ale może jest tak, ze migdałki przechodzą szybko do nalewu, a później inne smaki i aromaty tworząc swoistą harmonię?
Muszę się dokopać do nalewu i popróbować.
Pozdrawiam,
Waldek

Online

dzozef
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 19 gru 2016, 21:43
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: woj.mazowieckie
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: dzozef » niedziela, 10 wrz 2017, 08:07

wawaldek11 czy może degustowałeś swoją czeremchówkę? Być może jest tak jak piszesz i zlewając wcześniej utracę ciekawe smaki. Sam nie wiem co robić.


wawaldek11
1300
Posty: 1321
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: wawaldek11 » niedziela, 10 wrz 2017, 09:36

Nie próbowałem, bo nie wiem gdzie jest :bezradny: Muszę poszukać.
Ale Ty możesz zostawić część owocków na dłuższe macerowanie i będziesz wiedział jak to wpływa na produkt końcowy.
Na charakter trunku ma wpływ rodzaj owoców, stopień ich dojrzałości, sposób i temperatura maceracji, ewentualne przemrożenie, moc alkoholu...
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

Autor tematu
kmarian
400
Posty: 442
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: kmarian » niedziela, 10 wrz 2017, 09:37

Zalałem spirytusem następny słój czeremchy. Dzisiaj mija 4 doby i nie ma żadnego śladu zapachów/smaków pestkowych. Owoce zebrane po deszczach z innych krzewów niż poprzednio. Moim zdaniem niema to większego znaczenia, że po deszczu i że z innych krzewów.
Może mieć znaczenie fakt (małżonka mi na to zwróciła uwagę), że pierwszy nastaw wystawiałem za okno na parapet, na słońce. Jak wieczorem wnosiłem słoje z powrotem do mieszkania, były mocno ciepłe, miały grubo ponad 30°C. Ten fakt mógł być przyczyną tak szybkiej maceracji posmaków pestkowych..

Kolega u którego degustowałem czeremchówkę powiedział, że nastaw na owocach u niego stał ponad 4 miesiące. Skoro żyje a wypił już prawie wszystko, znaczyć jedynie może, że nalewka nie jest trucizną. Otrzymał ode mnie wiaderko czeremchy, nastawił swoją metodą - zasypuje cukrem i po 2 - 3 dniach, jak cukier się rozpuści, zalewa to wszystko spirytusem.

Ja twardo będę się trzymał planu i zalane owoce spirytusem około 60%, będę macerował 2 - 4 tygodnie - nie dłużej niż 4. Potem jeszcze cukier. :twisted:

Kolego dzozef, moim zdaniem nie panikuj, trzymaj się planu. Jest już nas trzech, będą porównania.

Awatar użytkownika

masterpaw2
350
Posty: 374
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: masterpaw2 » poniedziałek, 11 wrz 2017, 18:44

Dziś zupełnie przypadkiem przejeżdżając przez jakieś za :dupa:(całkiem niedaleko od siebie), zobaczyłem w oddali piękne czarne koraliki
PicsArt_09-11-07.26.53.jpg
Czeremcha amerykańska - chyba ;)
Także, jutro planuję zebrać kilka literków i popełnić w/w smakowitość, i tak jak proponuję kol. kmarian zaleje to 55/60% koncentratem, wydaje mi się, że maceracja minimum 4 tyg.
Będę śledził Wasze obserwacje.
Pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

Autor tematu
kmarian
400
Posty: 442
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: kmarian » środa, 13 wrz 2017, 17:14

Minęło 7 dni od zalania czeremchy alkoholem. Nie ma jeszcze zapachu pestkowego, a w smaku jest gorzko-cierpka z przewagą goryczy. Nie jest to gorycz dyskwalifikująca, lecz taka właśnie "kocierpkowa". Jakby wiedziała, że długo będzie stała i się macerowała, powoli oddaje swoje smaki.

Już mam pewność, że poprzedni nastaw był robiony na owocach naszej rodzimej czeremchy. Był to jeden z ostatnich krzaczków owocujących, jakiś spóźniony. Inne już zostały oczyszczone przez szpaki - o nalotach tych ptaszków, opowiadał mi rolnik, który ma tam pole, jemu wyczyściły aronię.
Owoce po oddzieleniu alkoholu zasypałem cukrem, po 4 dniach zlałem syrop i połączyłem z maceratem alkoholowym.
Pozostałe owoce zalałem wodą i pozostawiłem na kilka dni. Ciekawostką jest, że to co uzyskałem było pyszne, nie za słabe i już zdążyłem prawie litr wyżłopać. Owoce jeszcze raz zalałem wodą dla odzyskania alkoholu. :twisted:

Awatar użytkownika

masterpaw2
350
Posty: 374
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: masterpaw2 » środa, 13 wrz 2017, 19:36

Koledzy czy nalewka z czeremchy jest może zbliżona smakowo do nalewki z aronii, bo ta ostatnia bardzo mi smakuje i nie wiem jaką ilość czeremchy zalać, co by później nie było rozczarowania?
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

Autor tematu
kmarian
400
Posty: 442
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: kmarian » środa, 13 wrz 2017, 20:07

I tak i nie. Moim zdaniem jest to najlepsza nalewka, jaką zrobiłem ostatnio. Miałem kiedyś nalewkę z aronii + 400 liści wiśni, była pyszna, wręcz rewelacyjna. Z samej aronii jak dla mnie zbyt cierpka "garbnikowata" ale też dobra.
Ja nastawiłem w sumie 3 słoje 4 litrowe czeremchy. Jeden słój już zakończył macerowanie, następne się macerują. Jeśli wyjdą takie jak w pierwszym słoju to na pewno nie będzie zbyt długo leżeć. A trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że musi poleżeć z pół roku. :twisted:

Awatar użytkownika

masterpaw2
350
Posty: 374
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Psotnik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Czeremcha

Postautor: masterpaw2 » środa, 13 wrz 2017, 20:53

Mnie właśnie ta delikatna cierpkość aronii powala na kolana, a robiłem dotychczas tylko samą aronię bez dodatku liści wiśni, które niwelują cierpkość i chyba nie zdecyduje się ich dodawać.
A skoro piszesz, że ta z czeremchy jest niczego sobie to zrobię ciut więcej, co by zdążyła dojrzeć :pije: (chyba słoje trza będzie dokupić) ;)
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Wróć do „Przepisy smakowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość