Teraz jest środa, 23 maja 2012, 05:00

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: środa, 8 paź 2008, 08:24 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ciekawi mnie jakie są powody, dla których ludzie poświęcają sie bimbrowniczej pasji. Czy produkcja taniej i smacznej gorzałki w domowym zaciszu to oszczędność (taniej), czy też może chęć wyprodukowania czegoś niepowtarzalnego smakowo (smacznej)? A może odrobina adernalinki wynikającej z nielegalności (domowe zacisze) jest motorem naszego szlachetnego rzemiosła?...

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: środa, 8 paź 2008, 10:18 
Posty: 336
Tematy: 124
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Świetne pytanie "forumowe". Myślę że powodów może być wiele więcej oprócz tych, które wymieniłeś. Ważny powód to posiadanie takiej "tajemnej" wiedzy, do której tylko nie liczni mają dostęp (każdy kto umie czytać :D) i tylko nie liczni umieją ją wykorzystać. Już sam nie raz się spotkałem z tym że ludzie słuchali mnie z otwartą buzią gdy tłumaczyłem zaledwie podstawy powstawania wódki. Tak, to wspaniałe uczucie oświecać ludzi, zwłaszcza kiedy się jeszcze przedstawi "suche" fakty dotyczące realnych kosztów postawania wódki w gorzelni :)

Niektórzy (my wszyscy) traktują to już jak drugi zawód :) Oddając się nawet w pracy rozmyślaniom na temat nowej maszyny do doskonałej "obróbki" zacierku:)

Oczywiśćie zgodzę się z powodami które wymieniłeś:
- olbrzymia oszczędność
- własne pomysły smakowe
- adrenalina (nocne życie)
- życiowa pasja :)

______________________________________________________________________
Alkohole-domowe.com - Przepisy, wiedza, forum
Alkohole-domowe.pl - Zakupy, asortyment, zaopatrzenie

Obrazek


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: czwartek, 9 paź 2008, 16:58 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Myślę, że jest jeszcze jeden ważny aspekt pędzenia w domu. Tańszy alkohol kupiony legalnie w porównaniu z dokładnie zrobionym alkoholem domowym (szczególnie dobra wódka) jest zdrowszy. Alkohole przemysłowe tańsze zazwyczaj mają dodatki sztucznych kolorów, smaków i zapachów, które mogą mieć wątpliwą wartość zdrowotną (mogą też być robione procesem chemicznycm bez fermentacji) - może z wyjątkiem wódek wyższej klasy, które nie wymagają dorabiania.

Popularny Johny Walker jest niby dobrą whiskey a jednak jest mieszanką podlejszych gatunków różnych destylatów, kolorowany z dodatkiem smaków i zapachów.

Najlepiej (i nie tak trudno) jest wyprodukować samemu whiskey od początku - nawet z kupionego słodu (nie wspomimam już o procesie z ziarnem), a nawet z piwa (nie będzie tanio) i wydestylować spokojnie dwa razy, rozcieńczyć dobrą wodą do 40%, poczekać miesiąc (bez dębu i leżakowania) i spróbować. Jeśli ktoś lubi whiskey to porównać z JW. TU będzie najjaśniejsza odpowiedź o jakości.

Jeśli zaś wyleżakuje się ten produkt 6 - 12 miesięcy z dostępem pieczonego dębu to 'producent' nigdy nie dotknie whiskey klasy Glennliveth, Gelnnfigich czy podobnej klasy bo, są smaczne to fakt, ale paskudnie drogie!

Mowimy tu oczywiście o uczciwej destylacji a nie papraniu w pośpiechu.

J

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: czwartek, 9 paź 2008, 21:28 
Posty: 336
Tematy: 124
zaloguj się aby zobaczyć avatar
A smak?

Właśnie zdrinczyłem Red Label, jakże popularny trunek w Polsce, cóż moje wyspecjalizowane kubki smakowe podpowiadją mi tylko jedną opinię na ten temat - to smakuje jak papier :cry: , To ma być whisky! wtf ?

Dobry swojak - np wydestylowany z wina lub piwa (jak Jules podpowiada) to jest rzecz której sie nie dostanie w monopolu poniżej stówki. Picie tego to czysta przyjemność :)

Smak, zapach, barwa - zrobione samemu w domu to dopiero powód do dumy. Jak ktoś mi sie chwali że ma Ballantines'a, to ja sie chwale ze właśnie zrobiłem sam Bimber :twisted:

______________________________________________________________________
Alkohole-domowe.com - Przepisy, wiedza, forum
Alkohole-domowe.pl - Zakupy, asortyment, zaopatrzenie

Obrazek


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: piątek, 10 paź 2008, 12:33 
Posty: 34
Tematy: 13
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Jest jeszcze jeden ważny dla niektórych cieciów i w zasadzie błachy dla prawdziwych bimbrowiczów. Chodzi mi o KASĘ.

Nie oszukujmy się, niektórzy destylują tylko po to żeby sprzedawać spityt, przy tym oczywiscie robią jak najszybiej i jak najgorzej.

Tylko prawdziwy bimbrowicz robi to dla przyjemnosci spożywania własnego trunku i nigdy nie sprzeda za marny grosz swego wutwornego niczym abrozja napoju. Prędzej go rozda i pochwali się w zamkniętym gronie czego dokonał w piwnicy o 1:00 w nocy :D


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: piątek, 10 paź 2008, 14:57 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No, Bracia Destylerzy! To, co przeczytałem w odpowiedzi na pytanie "Czemu pędzisz?" po prostu wywaliło mnie z butów!!!

Taaaaaak! O mało mi się nie rozerwało z radości serce, że są na tym świecie ludzie, którzy traktują bimbronautykę jako sztukę, jako coś w czym człowiek ambitny dążyć może do doskonałości. Szczególnie bliski mojej filozofii, a właściwie ją przedstawiający, jest post Alkohol'a. Myślę tak: nigdy, przenigdy, prawdziwy bimbrowicz nie traktuje swego hobby, jako sposobu na łatwy zarobek, czy też w ogóle zarobek. Przyjemność i spełnienie daje mi uznanie innych wyrażone po spożyciu mojego nektaru, nad którym pracowaliśmy (ja i drożdże, oczywiście) dniami i nocami, ze szczególnym uwzględnieniem tych drugich... Uważam, że stać mnie na nabycie butli wódy i nie będę dziadował 25zł na flachę Smirnoffa! Tylko flachę się obali i co? I nic... A sama świadomość, że swoją ciężka praca i przez ogarnięcie, jak pisze Qba, "wiedzy tajemnej" (idealne określenie, brakowało mi takiego, dzięki wielkie!!!), spowodowałem, ze przede mną na stole stoi niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju ambrozja, potrafi naprawdę dodać skrzydeł i spowodować super nastrój.

A co do "markowych alkoholi": -rok temu zrobiłem bimber z winogron włoskich słodkich do przesady, 2 razy destylacja, rozcieńczenie wodą demineralizowaną do 45vol, do każdej butli 1,5l dodałem po 10 szczapek z dębu co mi go wietrzysko na działce wykopyrtnęło, i po roku smak, aromat i barwa LEPSZA (naprawdę!!!) od białego Ballentainsa! Może to niewielkie osiągnięcie, ale przecież ja to robię w warunkach domowych i na prymitywnym sprzęcie! A destylat z jabłek - coś niesamowitego!!! Nic, co można kupić (?chyba?) tak nie smakuje i nie pachnie, jak czyściocha z jabłek ukradzionych w podgrójeckim sadzie!
Jestem zdania że jeśli ktoś robi sam dla siebie, to będzie po stokroć bardziej dbał o jakość (surowce, obróbkę, destylację, starzenie, itp.) niż najlepsza gorzelnia, będąca jednak tylko zakładem przemysłowym. Inaczej, działa tu (jak zresztą wszędzie) maksyma: im więcej serca włożymy w produkcję, tym lepszy będzie efekt pracy.

I jeszcze jedna sprawa. Wiadomo, że faceci lubią "gadżety". To nie nowa komórka, czy GPS, samochód, zegarek, laptok mine rajcuje. Kurcze, nowy bimbrofor to jest to!!! Udany tuning starej aparatury mnie kręci!!! Ap-grejd że wydajność zwiększyłem o 50% przy zachowaniu jakości - to daje kopa! Yeach! Yeach!! Yeach!!!... :D

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: piątek, 10 paź 2008, 17:17 
Posty: 336
Tematy: 124
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Yeach! Yeach!! Yeach! przeciągnę to jeszcze do swojego posta bo tak się zachłysnełem jak to czytałem ze muszę :D

Podoba mi się ostatni akapit Kucu (jeśli tak mogę) gadżet o który się dba jak o nową komurkę czy samochód, to właśnie dla nas Destylator, Bimbrofor :), nowy czy stary, miedź czy KO, refluks czy garnek, nieważne na czym robicie, ważne aby to robić z pasją i zaangażowaniem!!! Racja jak się w coś włoży serce to wyjdzie boskie cudo :)

Przy okazji gratuluje wyrobu napewno jest taki jak mówisz pewnie 10/10 gwiazdek w skali Alkohola :D

Nawiązujac jeszcze do kupowania. Często zdarza się że swojak samkuje lepiej od kupionego. Dobrym na to przykałdem jest Koniak który zakupiony w sklepie jest dla mnie nie do przyjęcia. Natomiast domowy koniak, hmmm, nic nie muszę mówić na ten temat:)

______________________________________________________________________
Alkohole-domowe.com - Przepisy, wiedza, forum
Alkohole-domowe.pl - Zakupy, asortyment, zaopatrzenie

Obrazek


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: sobota, 11 paź 2008, 11:06 
Posty: 1037
Tematy: 112
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Nie pomyślałem jak dobre może być 'DOBRE' pytanie. Szacunek dla 'Kucyka'

Przyczytaj czytelniku i zauważ jakie pojęcia się tu nagle pojawiły po, częściowo drażliwym pytaniu 'Kucyka':

'Bimbrofor' - toż to jest czyste niebo słowotwórstwa pędniczego!
Ambicja, doskonałość, filozofia - trafione w sedno. Naszą ambicją powinno być dążenie do filozoficznej doskonałości!
"Sztuka tajemna" - jest sztuką wyprodukować napój, którym można się pochwalić. Sztuką jest wyprodukować napój unikalny, którego nikt nie zna (tajemnica). Do tej doskonałości prowadzi doświadczenie.

Słusznie zauważył 'Kucyk': można kupić flaszkę (nawet i lepszą) i wypić no i to tylko picie. Zupełnie co innego gdy dobrymi kamratami wypiję się krzynkę wyśmienitego samogonu.Można omówić z detalami smak, zapach, samopoczucie. Trzeba zakażdym razem omówić detale produkcji... Coż za miłe wieczory.

Myślę, że ze wstrętem powinniśmy tu używać słowa 'zarobek' a z dumą słowo oszczędność. Jeśli ktoś pędzi w celach zarobkowych to postępuje wbrew zasadom naszej braci i pod orkiestrę rządu. Jeśli ktoś chce zarabiać to niech zarejestruje bimbrownię, produkuje coś oryginalnego, płaci podatki i ma swoją wątpliwą przyjemność.
Zarabianie pokątne jest mi jakoś cuchnące - jak już wspominałem gdzieś indziej - różnie ludzie piją i jeśli ja np. przez sprzedawanie komuś miałbym się przyczyniać do tego, że jakiś zwyrodnialec bije dzieci czy żonę lub zabija samochodem staruszkę to sprzedając takiemu draniowi ja przyczyniałbym się do tego znęcania się nad rodziną pijaczka czy zabójstwa.

Aby nie wypadać tu na jakiegoś pomylonego konformistę wspomnę pojęcie 'czyściocha z kradzionych jabłek'. Otóż jest pojędcie mi tylko częsiowo nowe - jabłka kradłem jako chłopak od sąsiadów POMIMO, że w naszym ogrodzie rosły cztery jabłonki. Kradzione jabłka mają o wiele lepszy smak! Wyborażam sobie wódzię z kradzionych jabłek a raczej calvados (brandy z jabłek) - bo tak ten napój nazywają we Francji.

Calvados to piękna jesień środkowo-europejska, tajemnie przez słońce wsączona w jabłka, spokojnie zamknięta w butelce. Calvados robi się 'wypoczywając' brandy z jabłek na dębie jakiś czas min. rok. Calvados ma jeszcze inną tajemnicę ale niech ona pozostanie tajemnicą.

Pędzenie to rodzaj tworzenia poezji; spożywanie to jej czytanie.

J

______________________________________________________________________
Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: sobota, 11 paź 2008, 12:21 
Posty: 1713
Tematy: 73
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Ojej, aż się zaczerwieniłem... ;) Bardzo dziękuje za miłe słowa.

Mam taką nadzieję, że dożyję czasów, gdy będzie można legalnie produkować towares. Nie wiem, co motywuje rządzących nami mądrych (mądrych inaczej?) ludzi, do zakazywania zwykłemu śmiertelnikowi odparowywania i skraplania mieszaniny woda-alkohol na własny użytek? Myślę, że skoro nie do końca wiadomo o co chodzi zakazującemu, to pewnie chodzi mu o to, co wymyślili Fenicjanie - czyli o pieniądze. Tylko, czy słuszne jest takie rozumowanie? Pomyślmy: wińsko można w domu robić? Można! I co? Spowodowało finansową zapaść państwa, że jakiś odsetek społeczeństwa fermentuje owoce w balonach? Inaczej: czy gdyby zakazać od dziś produkcji wina w gospodarstwach domowych to po roku będą wszędzie nowe autostrady, szkoły i szpitale? Śmiem wątpić w to...

Czyli wińsko można, a wińsko to przecież nic innego jak wodny roztwór alkoholu etylowego zawierający 9-18% tegoż surowca. Czy rządzących powinno obchodzić, czy dla kurażu grzebnę sobie litr wina, czy szklanę tego samego wina tylko przegotowanego i skroplonego? Co to za różnica?! Często zalegalizowanie procederu, który do tej pory był nielegalny, nie wpływa na jego gwałtowny rozwój jakby się to mogło wydawać (czy w Holandii zwiększyła się narkomania w wyniku zalegalizowania marihuany?), lecz na jego ucywilizowanie. Ilu nas jest? Jeden bimbronauta na 10000 obywateli? Ile taki amator produkuje w skali roku? 5, 10, może czasem 50 litrów bimberku, który zresztą wypija w gronie najbliższych znajomych delektujących się kunsztem artysty który tą brendy stworzył, a nie lejąc go w otchłań przełyku jak wódkę? Ci co nastawiają cukrówe w bekach po ropie i pędzą w leśnych ostępach i tak dalej będą to robić, dopóki będzie zapotrzebowanie na samogon. I zlikwidować ten proceder trucia ludzi przez pseudo-gorzelnie mogło by zezwolenie na produkcję destylatu w domu na własny użytek. Analogia do przemytu wódy od Ruskich - problem zlikwidowano obniżając akcyzę tak, że przemyt dla "mrówek" stał się nieopłacalny, Polacy zaczęli kupować gorzałę w sklepach i, paradoksalnie, obniżka akcyzy wpłynęła na zwiększenie wpływów z niej!!!

No, ale takie rzeczy to tylko w Erze - przecież żyjemy w Polsce, a wiadomo, że jak to mówił Zulu Gula, "Polska to bardzo dziwna kraj"...

Pozdrawiam!!!

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Czemu pędzisz?
PostPostNapisane: wtorek, 14 paź 2008, 14:31 
Posty: 336
Tematy: 124
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No panowie :) Jestem pod wrażeniem tego tematu. Czytając to wszystko serducho mi się raduję i przychodzi mi do głowy pewien pomysł, mianowicie chciałbym napisać nowy Manifest Alkoholi Domowych, który zastąpiłby ten obecny autorstwa V.S.O.P'a. Ten obecny jest niezły, jednak jest jest trochę zagmatwany i nie taki jak bym chciał. Wiem że można to zrobić lepiej i zawrzeć w nim najważniejsze myśli i postulaty domowych bimbrowniko-wino-piwo-miodo-twórców. Jest tu tyle fajnych rzeczy które chciałbym zawrzeć w spójną całość i opublikować dla ludzi.

Może im więcej ludzi go przeczyta i zrozumie sens wolności słowa i produkcji to jakoś się ten świat odmieni na dobre:)

Co wy na to panowie? Pomożecie?

______________________________________________________________________
Alkohole-domowe.com - Przepisy, wiedza, forum
Alkohole-domowe.pl - Zakupy, asortyment, zaopatrzenie

Obrazek


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: