za przeproszeniem dupa ze mnie, bylem tak zafascynowany ze zapomniałem zrobić zacier
Hehehehe, dobre! Przypomniał mi się stary dowcip, więc umilę nim czas oczekiwania na to aż Twój zacier dojrzeje:
Wsiada chłop na kombajn przed wyjazdem na pole i klepie sie po kieszeniach: - Papierosy mam, zapałki mam, wódkę mam, kieliszek mam... O k$%wa, zasiać zapomniałem!
Hehehehe!
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Długo nie pisałem ale sami rozumiecie stało się. Pierwszy raz mam za sobą wyszło mi trochę mało bo metoda 1410 z 3 kg cukru wyszło mi niepełne 2l. Ale mimo to jestem z siebie dumny. Wyszedł mi trochę mętny. Pierwszą degustacje tez już mam za za sobą. Oficjalnie zebraliśmy sie żeby pograć w Puerto Rico (może to niektórzy myślą ze to dziecinne, ale według mnie planszówki rozwijają logiczne myślenie ) Gdy wszyscy sie zebrali wyciągnąłem bimberek. Gdy wszyscy skosztowali już mojego tajemnego napoju, spytałem o ocenę. Jeden kolega powiedział ze już nigdy sie nie napije bimbru bo czul sie jak by drożdże jadł. Dwóch było nastawionych neutralnie mówili ze ogólnie dobre tylko ze za bardzo drożdże czuć. Natomiast czwarty kolega był zachwycony. Niestety nie wiedział kiedy skończyć więc, niestety zwrócił. Mam takie pytanie czy jeżeli dodał bym drożdży winnych zamiast babuni czy tez było by czuć ta won ?
______________________________________________________________________ "Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach. "
Wiatj Szczub Fajnie, ze pierwsze psoty za ploty Odpowiem moze tak. Psocilem nastawy na roooooznych drozdzach. Z racji czasu kiedy zaczynalem byly to zwykle piekarskie. Pozniej (dostep do gorzelnianych nierealny) uzywalem winnych suszonych od braci Zamojskich. W pozniejszych czasach trafilem na Bio-Win i ich produkty drozdzowe (takie plynne woreczki). Dzieki internetowi znalazlem Euro-Win i drozdze aktywne Bayanusy i pozniej drozdze gorzelniane. Allegro roztoczylo przede mna wybor taki, ze kucnalem (zero aluzji do Kucyka ). Przetestowalem Cobry, Saharo cos tam, cos tam, 24, 48 i wsio co wydalo mi sie lepsze niz to czego uzywalem do tej pory. Nie pogardzilem stosowania drozdzy instant produkowanych np. przez dr Oetkera. Powiem tak. Nie wazne jakich skurczybykow uzylem. Po pierwszym psocenu posmak i zapach zawsze byl podobny. Dopiero druga destylacja wprowadzala pewne roznice zarowno w smaku jak i w zapachu. Suszone winne odrzucilem jako dlugo pracujace, Bayanusy nadal stosuje z pozywka activit gdy temperatury sa nizsze a trzymam nastawy w szopie. Z gorzelnianych zrezygnowalem, bo po drugiej destylacji sa za czyste, a przy rektyfikacji nie widze roznicy miedzy nimi a drozdzami babuni. Drozdze instant, to chwilowa przygoda. Pracuja podobnie jak Bayanusy. Tyle, ze nizsza temperatura spowalnia ich wpitalanie cukru. Teraz zrobilem nastaw na nowych drozdzach z Bio-Winu ale juz doczytalem, ze to nic innego niz Bayanusy wiec pewnie rezultaty bede mial podobne. Posmaczek i zapaszek po pierwszym psoceniu zawsze jest, bo jest i juz. Druga, plus odstojniki, albo prosta chlodnica wstepna (deflegmator) powoduja, ze psota zaczyna byc mlaskata i smakotna Szczub, stosuj choc jeden filtr weglowy. Odczujesz zdecydowana poprawe smaku i zapachu. I niewazne jakich drozdzy uzyjesz. A teraz zwolennicy drozdzy gorzelnianych moga mnie zakrzyczec Ale stwierdzam, ze gorzelniane i piekarskie, to dokladnie jeden i ten sam szczep malych indian wpierdzielajacych cukier i przerabiajacych go na.......
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Dzięki przyjacielu za wyczerpującą odpowiedz . Myślałem że tylko piekarskie tak brzydko pachną, natomiast przy winnych nic nieczuć.Nawet sie juz w takowe wyposażyłem. Opisywałeś je wcześniej to te płynne w woreczku. Miałem matkę drożdżowa robić, tylko że soku nie mam w mojej hacjendzie ;]. Zagalopowałem się, wracając do tematu dobrze wiedzieć że niema drożdży idealnych.
______________________________________________________________________ "Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach. "
Szczub, pamietaj tylko, ze jest to moje zdanie na temat uzywania drozdzakow roznistych. Najlepiej bedzie jesli sam przekombinujesz rozne mozliwosci i z czasem wyrobisz sobie Wlasne zdanie. Tym niemniej jesli moje wyp(s)ociny Ci w czymkolwiek pomogly to...
Pozdrawiam Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników