Ajwaj, rozcieńczyć wodą, dodać barwnika czerwonego wsadzić do syfonu (taka stołowa wersja kega podpiętego do butli CO2) i masz, co chcesz . Albo nawet bez drugiego psocenia, od razu po pierwszym, jak cukrówa jest czyściutko fermentowana (mało drożdży albo na drożdżach winnych). Komu by się chciało chrzanić z tym całym ceremoniałem od wina? :-D
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Jak zrobiłem cydr truskawkowy w zeszłym roku.. Zdecydowałem się na podobne proporcje jak napisał wcześniej Jan Okowita.
Wziąłem na warsztat 7 kg truskawek (owoce zbyt miekkie, czy nieładne odrzucałem - brałem tylko zdrowe, więc wyszło mniej niż te 7 kg, ale dokładnie już nie ważyłem).
Owoce (umyte i odszypułkowane) zmiksowałem blendero-mikserem (wersja leniwa pozyskowania soku - moja wersja z miksowaniem daje dużo pulpy, co oczywiście powoduje problemy z podchodzeniem gęstej piany do rurki, trzeba mieć sporo miejsca).
Do tego soku dodałem ok 1 kg cukru i dopełniłem wodą do ok 10 litrów. Dorzuciłem uwodnione bayanusy.
Gdy pulpa się oddzieliła od soku (po ok tygodniu) zlałem i fermentowałem jeszcze chyba 2 tygodnie.
Później standardowo - 5 g cukru na litr (+ trochę słodzika do smaku, jak zwykle robię przy cydrze jabłkowym) i do butelek. Refermentacja i dojrzewanie minimum 2 tygodnie.
Efekt - smak bardzo dobry (dla miłośników cydrów i smaków truskawkowych). W tym roku dodam mniej cukru, wydaje mi się, że jest trochę za mocne jak na takie lekkie winko jak ma być cydr.
W piwniczce cydr wytrzymuje spokojnie pół roku, może i dłużej, ale nie zachowała sie żadna sztuka dłużej na testy.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników