Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Tytuł: Cukromierz - jak go używać i co on właściwie wskazuje?
Napisane: niedziela, 18 sty 2009, 23:22
Posty: 114 Tematy: 9
Ponieważ skłaniacie Koledzy a w szczególności jeden Kolega do zakupu cukromierzy zwanych też aerometrami, ja takowy nabyłem dostałem do niego małą ulotkę która niestety była raczej rozmazana i nieczytelna chciałbym dowiedzieć się czym jest jeden blg (skala cukromierza) ile cukru w jakiej ilości wody daje 1 blg . Oraz orientacyjnie ile blg na dobę może przerabiać zacier i czy to ze nastaw jest na ziarnie (nie kiełkowanym) możne zmienić wartość odczytu.
______________________________________________________________________ Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Wskaźnik zawartości alkoholu z termometrem Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Promocja: 9,99 zł
Drożdże T Vodka Star T Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
No prosze jeden cukromierz a ile pytań? Po pierwsze drogi kolego nie aerometr, a areometr niedużo inaczej , ale całkiem co innego 1 st. blg- odpowiada 10g. cukru w 1 L. nastawu, mówiąc inaczej 1 kg. na 100 l. to 1 blg. ka pe wu.
Cytuj:
i czy to ze nastaw jest na ziarnie (nie kiełkowanym) możne zmienić wartość odczytu.
Przypominam,- jeżeli jest to nastaw- to tak. Nie zmienia.
A ile przerabiają drożdże na dobę, jeszcze tego nie wiesz?, ale ja jestem troszkę zlośliwy i powiem tak- jak kupiłeś cukromierz to bedziesz miał teraz okazje sprawdzić.
A tak naprawdę to różnie, zależy to od wielu rzeczy, ale o tym później tak żeby było o czym gadać.
______________________________________________________________________ Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.
A tak naprawdę to różnie, zależy to od wielu rzeczy, ale o tym później tak żeby było o czym gadać.
Wg mnie jako nowicjusza podstawowymi czynnikami do jakości pracy drożdży należą: - jakość drożdży, - temperatura, - ilość oraz jakość pożywki, no i nie wiem czy NAŚWIETLENIE nie ma na to wpływu - ale tego nie jestem pewien. A co wy sądzicie o naświeteniu miejsca gdzie zacier pracuje ? Czy zbyt duże naświetlenie nie spowalnia pracy drożdży i zacier dłużej pracuje?
Nie bedę komentował, zresztą powiem stanowczo nie. Zresztą pamietajmy, że nastaw zawsze musi być czymś przykryty, Po to żeby nie wlatywały do niego żadne.. wiadomo co. No i pamietajmy o witaminach!
Wpływa nie tylko jakość, ale przedewszystkim ilość drożdży o! Proszę czytac moje posty,-
Przyjacielu Mima Co do nazwy przepraszam literówka. Jeśli chodzi o zawartość cukru w zacierze to otrzymałem 18 blg czyli zgadza się.
Problem jest taki ze moje drożdże przerabiają niecałe 1 blg na dzień a to stanowczo za wolno ( mowa o łatwym kwaśnym wujka Jessego w którym jak na pewno czytałeś te drożdże powinny z nastawu na nastaw same się rozmnażać jednak od momentu kiedy mój nastaw za długo pracował wszystko wzięło w łeb)
Dziś dodałem odrobinę drożdży ( gorzelnicze nie turbo )jutro zmierzę i zobaczę jak sobie radzą . Co do pracy to oczywiście badam na bieżąco ale wole zasięgnąć opinii kolegów
______________________________________________________________________ Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.
W miare możliwości staram sie śledzić całą strone i wszystkie tematy to nie jeste jednak zawsze proste. Bo ty jest baaaardzo dużo ciekawych wypowiedzi i tematów.
______________________________________________________________________ Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.
No jakoś tak czuję (po osobistych doświadczeniach z kwaśnym zacierem), że powinienem trochę Cię upewnić w Twoich wątpliwościach odnośnie drożdży, szczególnie tych dzikich (proces najbliższy natury, najczyściejszy).
To co piszesz o doświadczeniach z kwaśnym zacierem wujka Jessie jest zgodne z tym co ja doświadczam.
Poczułem się, razem z Tobą (choć Ty jesteś wyjątkowo skromny), trochę jak jakiś głupek sugestią
Cytuj:
No widzisz różnie to jest z tymi drożdżakami. Poczytaj sobie mój temat to już coś bedziesz wiedział.
. Nie tylko Ty czytasz Jego posty ale i inni, ja też i jakoś tak zrobiło mi się smutno, że jestem jednak taki matołek. No ale może tak jest i trzeba z tym jakoś sobie radzić.
Zawartość tekstu tam publikowanewgo jest niestety dla mnie bełgotem jak i wycięte kawałki, które, bez podania źródła, są tu wklejone. Są bełgotem bo nie jestem mikrobiologiem.
Szkoda bo temat jest bardzo interesujący in sensu stricto ale dla nas (dla mnie z pewnością) bezużyteczny np.: nie mam najmniejszego pojęcia jaki wpływ może mieć zawatrości kwasu fosforowego w zacierze na obecność zjonowanej wody i na zachowanie się błony komórkowej otaczającej cytoplazmę drożdży.
Ale to dygresja.
Praktyka, praktyka, praktyka. Jest to jedyne co może dać nam uczciwą wiedzę, co jest równe doświadczeniu. Wtedy nie będziemy musieli sięgać do tekstów, których nie bardzo rozumiemy aby wyjaśnić SOBIE zjawiska 'mistyczne'. Powtórzę tu słowa Qby - choć nie tak dokładnie w kontekście: to jest to coś co nazywamy 'tajemniczą wiedzą'.
Ja z Tobą możemy już dyskutować na temat 'Kwaśniego zacieru...' ale jak widać tylko my dwoje możemy bo tylko my mamy osobiste doświadczenia i już wiemy, że sprawa nie jest taka prosta jak sam cukier, woda i drożdże - posiadamy troszkę więcej 'tajemnej wiedzy'.
Tu jakoś dziwnie widzę kolejny raz, że wiedza o braku wiedzy daje mi niesamowitą satysfakcję. Jest coś do dowiedzenia się - znaczy nie jestem wiedźmą co wie wszystko i to chroni mnie przed narcyzem. Pisałem w profilu, że jestem ciekawy nowego. Powinienem dopisać, że nie znoszę gówniarskich poczynań i naszczęście ich tu do tej pory nie było, więc nie było potrzeby dodawać.
Drożdze to oczywiście nie żadne grzyby. Jest zasadnicza różnica między drożdżami a grzybami i my tu na tej różnicy polegamy: Drożdże to istnienia ciał białkowych JEDNOKOMÓRKOWYCH zdolnych tylko do 'żywienia się cukrem'; grzyby to istnienia wielokomórkowe (są już grzyby??? z komórkami chlorofilowymi!), które żywią się minerałami i to oczywiście umieszcza je w zupełnie innej grupie biologicznej (mała rewolucja w nauce). Ciekawe, że takie archaiczne informacje są ciągle powielanie na uczelniach ale móże mamy doczynienia z archaicznym profesorem.
O tym, że wiemy mało wiemy sami. Jednak gdy to wiemy to mamy szansę szukać i to jest najważniejsze w naszym psoceniu. Każdy z nas ma inne, unikalne doświadzczenia - w sumie nie pracujemy w czystym laboratorium tylko w piwnicach, szopkach na poddaszach itp. Definitywnie nie można tracić nadzieii i ciągnąć aż do skutku.
Szkoda, ale teoria drożdży, szczegolnie archaiczna jest nam tu bezużyteczna - przynajmniej mnie bo nie wiele rozumiem.
Julisz.
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników