Witajcie , wiecie praca praca i jeszcze raz praca, ale staram się zaglądać jak tylko mogę właśnie wczoraj psociłem owoce z wina wieloowocowego było tego z 15l . trochę mi to zajeło , ale mówię wam było warto ten zapach nakapało mi tego ze 2 litry z hakiem i z chęcią bym się z wami podzielił tą psotą czekam aż sie wyklaruje i do piwnicy. apropo mima dzięki za podpowiedz na temat tej cukrówki czekałem tak jak pisałeś psociłem 2 razy i efekt jest super to łatwiejsze niż myślałem. Możę opisze trochę jak psociłem:
pierwsze 100ml do zlewu, potem leciało z 2,5 godziny spadając do 60% i wtedy przełożyłem butle i zciągnołem do 45% i teraz czekam i myślę czym to zaprawić, płatki dębowe były 2 miesiące temu i teraz sobie leżakuje a to z czym zrobię pożyjemy zobaczymy.Może mała podpowiedź
...Mam nadzieje że to ponizej 45% też wyłapałeś i dodasz to do następmego drugiego gotowania...
Dlaczego dodawac pogony do drugiego gotowania? Pierwszy raz slysze o takim sposobie. Przeciez pogony dlatego sie oddziela, zeby nie przechodzily do smakoty. Inaczej po jakiego grzyba je oddzielac? Lepiej zassac wszystko na maxa. O dodawaniu do kolejnego zacieru przy pierwszym psoceniu slyszalem ale taka metoda to dla mnie novum. Jakbyscie Psotnicy opisali co przy niej zyskam, bo na razie udalo sie Wam zaburzyc to co wiedzialem do tej pory.
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
No tak. Każdy robi jak mu pasuje. U mnie pogon zmienia się w smaku tylko minimalnie na niekorzyść. Różnica przedewszystkim to %. Niektórym wychodzi sam smród, to nic dziwnego że tylko do wylania. Ja dodaje do drugiego, ale najczęściej do nastepnego pierwszego gotowania.
______________________________________________________________________ Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.
...U mnie pogon zmienia się w smaku tylko minimalnie na niekorzyść. Różnica przedewszystkim to %...
Mirek, nie moge sie zgodzic z takimi stwierdzeniami. I pmysl tez o tym, ze komus naleci wlasnie smierdzacego pogonu i za Twoja rada doda to do drugiego psocenia.
A znasz powiedzenie, ze "lyzka dziegciu potrafi zepsuc beczke miodu"?
Z czasem kazdy poczatkujacy Psotnik wypracuje wlasne sposoby. Nie podpowiadajmy rozwiazan, ktore moga zaprowadzic na manowce.
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
No tak. Prawda chyba leży po środku. Nieraz człowiek chce jak najlepiej doradzić, ale sam wiesz jak to jest z dobrymi radami. Na pewno trzeba o tym rozmawiac i próbowac robić to tak, albo tak. Ja tak robię i tak jak pisze jestem zadowolony. A pisałem że dziegdź-( chyba tak to się pisze, naprawdę trudno to odmienić) u mnie nie wylatuje. I jest to 100-tu %-owa prawda. Dlatego ja dodaję i sobie chwalę.
A wiadomo każdy musi sobie wypracować swój system. My możemy sobie tylko podpowiadać. Miło mi się z tobą zawsze dyskutuje.
______________________________________________________________________ Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.
ja również łapie pogon ale od 55% do 30% lecz nie dodaje do następnego nastawu lecz zbieram z kilku psoceń i przepuszczam jeszcze raz z 30 litrów pogonu wychodzi około 15 litrów destylatu 70% niema on ani brzydkiego zapachu czy nieodpowiedniego smaku niektórym wydaje się że to śliwowica cho ciaż to zwykła cukrówka radze choć raz spróbować POZDRAWIAM
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników