Teraz jest środa, 23 maja 2012, 03:58

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: sobota, 9 kwi 2011, 13:26 
Posty: 985
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kochani, właśnie mam pierwszą wolną sobotę od spoooooorego czasu. I myślę, że następne soboty też będą wolne. Zwolniłem się z roboty na soboty, bo taki był zap...ol, że nie było kiedy taczek załado... ee, znaczy, beczki zalać. Uprawianie hobby kosztuje, trudno. Ale ja bez niego nie umiem funkcjonować.
Właśnie nastawiłem Grunwalda w beczce 60 l.
12 kg cukru (5,50 za torebkę, boli, ale co zrobić?)
48 l wody (zanabyłem wreszcie cukromierz, jest 20 Blg, jak powinno)
20 g. kwasku cytrynowego
140 g. przecieru bezkonserwantowego z Pudliszek
30 dkg domowych skurczybyków babuni.
Ciekaw jestem, jak długo będą żarły ten cukier.
Nabyłem sobie bowiem cukromierz-winomierz i chcę go potestować.
Jakbym coś palnął głupiego, to proszę o wyrozumiałość, bo jestem w trakcie wracania do siebie po długim czasie zasuwu niemal non-stop.
Posdrafiam fschystkich psotnikuff!

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 

Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkami
Beczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł  
Promocja: 64,99 zł
Butelka Bahia 350 mlButelka Bahia 350 ml
Wspaniała wysoka butelka ozdobna do nalewek.
Cena: 16,99 zł  
Promocja: 14,99 zł
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: sobota, 9 kwi 2011, 15:11 
Posty: 151
Tematy: 12
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Też ciekaw jestem, jak długo będą przerabiać. Coś mi się wydaje,
że miesiąc to minimum... Tak mniemam, po ilości tych drożdży piekarskich.
Daj znać, kiedy BLG zejdzie poniżej zera.
:punk:

______________________________________________________________________
Pozdrawiam,
Kerry
omnia mea mecum porto


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: sobota, 9 kwi 2011, 15:31 
Posty: 985
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Spoko, już się wzięły za robotę. Idą bombelki a beczka jest lekko ciepława. Ja mogę poczekać ten miesiąc nawet, z reguły tyle czekałem poprzednimi razami. Pędzę, bo mi się nie śpieszy...

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: wtorek, 12 kwi 2011, 20:58 
Posty: 985
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
No, fajnie, włąśnie zanurzyłem cukromierz do beczki i chłopaki zeżarły już jakieś 4 Blg cukru. Jest 16. Za kilka dni sprawdzę znowu.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: wtorek, 12 kwi 2011, 22:35 
Posty: 151
Tematy: 12
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Z mojego skromnego doświadczenia wnioskuję,
że babunie drożdże żrą na początku wyraźnie szybciej,
niż ma to miejsce po połowie/dwóch trzecich całości cukru.
Z resztą podobnie jest na drożdżach winnych,
z gorzelniczymi nie miałem styczności.

______________________________________________________________________
Pozdrawiam,
Kerry
omnia mea mecum porto


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: czwartek, 21 kwi 2011, 20:42 
Posty: 985
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Kolejny raport: dziś mam jakieś 11 Blg i nadal widze w kadzi, że leca bombelki, choć nie tak intensywnie, jak tydzień temu. Żreją chłopaki cukier.
Zobaczymy, co dalej, ja i tak nie mam czasu w tej chwili się tym zajmować, więc na rękę mi, że tak powoli idzie. Może produkt będzie czystszy?

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: sobota, 23 kwi 2011, 21:01 
Posty: 9
Witaj Pokrec.
Cukromierz który nabyłeś sprawdź w wodzie o temp. 20 stopni, powinien wskazać zero.
A co do zacieru to zwalnia dlatego, że zwiększa się stężenie alkoholu które spowalnia, jeżeli dasz za mało drożdży to alkohol w końcu je spali, a zacier nie od fermentuje do końca.
W gorzelni nastawiam zacier na 15 do 17 blg i po 4 dobie jest gotowy do odpędu, ale tam stosuje enzymy upłynniające i scukrzające.
Mam nadzieje, że troszkę pomogłem, jestem tu od niedawana, a forum jest duże ....
Pozdrawiam.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: sobota, 30 kwi 2011, 10:48 
Posty: 985
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Dzięki, Alvin, ja sprawdziłem ten cukromierz na zwykłej wodzie - pokazał 0 i na nastawie "grunwaldzkim" - pokazał 20 Blg. Używam drożdży babuninych, takich piekarniczych głównie dlatego, że są pod ręką a ja przeciez dlatego psocę, bo mi się nie śpieszy. Jakby mi się śpieszyło, to bym pędził, ale do monopolowego. :D Dla mnie poczekanie półtora miesiąca na nastaw aż dojdzie nie jest problemem. Teraz robię po prostu eksperyment, który odpowie mi na pytanie: dlaczego wcześniej miałem kiepski uzysk. Nie miałem bowiem cukromierza. Teraz spokojnie sobie działam i co jakies kilka dni mierzę ballingi. Drożdży nie chciałem dawać po 10 deko na kilo (bo bym wrąbał w beczkę kilo dwadzieścia i miałbym wszystko na suficie a psota śmierdoliłaby babunią), postanowiłem zbadać teorię o rozmnażaniu się drożdży i dałem 3 kostki. Wg. teorii drożdże się namnożą do odpowiedniego poziomu same i zrobią swoje. Prawdę mówiąc, to zawartość beczki bardzo miło pachnie a nie wali drożdżami, jak poprzednio, kiedy trzymałem się przepisów spod Grunwaldu. Ażby człowiek chciał to wypić jak leci. :)
I enzymy scukrzające są w moim przypadku zbędne, bo zamiast scukrzać enzymami dodałem już gotowego cukru...
A teraz najwazniejsze: raport na dziś, to 6,5 Blg i nadal widac na powierzchni piankę i lecące bąbelki. Drożdżaki nadal pracują, choć w tempie jakieś pół BLG dziennie, jak nie wolniej.
Jak stanie powyżej 0, to chyba dodam drożdżowej matki "Malaga", która jest odporniejsza na stężenie alkoholu i mam nadzieję, że dojdzie mi to tam, gdzie trzeba.
Całość traktuję jak eksperyment naukowy po prostu.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: sobota, 14 maja 2011, 12:40 
Posty: 985
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Raport na dziś: 0,5 BLG i niebawem chyba się skończy fermentacja. Zamierzam dolać tam spirytusu pozostałego mi z poprzedniej zabawy, dobić głodujące drożdże i sklarowac nastaw. A za tydzień...
Wygląda na to, że taki nastaw pracuje 5-6 tygodni. Dla jednych długo, dla innych - w sam raz.
Ciekawe, jaki będzie produkt finalny, bo nastaw bardzo ładnie pachnie, jak delikatna bułka drożdżowa.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Chyba wróciłem do gry...
PostPostNapisane: czwartek, 19 maja 2011, 19:58 
Posty: 985
Tematy: 51
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Na dziś: ok. -1 BLG. Poczekam jeszcze do przyszłego weekendu, doleję berbeluchy z poprzedniego psocenia żeby się sklarowało i... jazda! Przerobiły sqrczybyki 12 kg cukru.

______________________________________________________________________
ポーランド語が書けますちょっと。
得意は満月の仕業の酒です。
Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine
Lux Lunae luceat nos!
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: