Jak w temacie. Czy ktoś ma może z tym styczność, by chłodzić sprężarką chłodnice spiralną. Ciekawi mnie, czy jest to wydajne i ekonomiczne(prąd). Przykładowo: ustawić wylot powietrza w rurze, pod chłodnicą w której znajduje się spirala. Wiem, że niezly powiew byłby przy maszynce, ale za to mógłby ten sposób stać się alternatywą dla chłodzenia bez użycia wody (np w wolnostojacym garażu w którym mamy z mediów tylko prąd). Po drugie, to wylot rury powietrznej można by skierować na zewnątrz, np przez kratkę wentylacyjną, przy pomocy peszla lub innej plastikowej rury. Zapewne przy grzaniu gazowym mogłoby to zakłócać płomień kuchenki gazowej(taboretu), ale przy grzałce nie kolidowałoby z procesem grzania. Domyślnie sadze, że hałas pracującej sprężarki mógłby zainteresować niewtajemniczonych, ale latanie z wiaderkiem z wodą do garażu też odpada. Co myślicie na ten temat?
Sprawdziłem też ceny sprężarek na Allegro (choć ja już mam), ale sprawdzam czy jest w tym sens ekonomiczny, czyli cena i moc sprężarki. Wychodzi na to że przy zakupie sprężarki w cenie do 300zl ich moc jest około 2,5kW, czyli bierze tyle prądu, co grzałka do KEGa.
Poddaje temat Waszej ocenie.
______________________________________________________________________ Jeszcze 14dni i będzie dwa tygodnie jak niepiję. Jestem abstynentem -tyle, że niepraktykującym.
Witam Yoko. Nie próbowałem, ale zobaczyłem coś Takiego.
Może coś dla siebie tam znajdziesz.
______________________________________________________________________ Psocić każdy może , trochę lepiej lub trochę gorzej... Pozdrawiam serdecznie, Lukstir
Duuużo prościej będzie zrobić zamknięty obieg wody chłodzącej. Kompresor za 300zł nie zapewni takiego prepływu powietrza, żeby dało się chłodzić tym spiralę. Policz prostu bilans energetyczny bez uwzględniania wielu zmiennych, a wyjdzie Ci ile l/h powietrza potrzebujesz, żeby sensownie to schłodzić do temp. nawet 40C.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Zygmunt, powiedz sam, czy w tym przypadku nie byłoby lepiej zamrozić sobie dzień wcześniej kilku, powiedzmy sześciu 2litrowych butelek z wodą, i włożyć je do pojemnika wodą w którym jest chłodniczka , i zmienić je po ok godzince. Mój znajomy tak robi i działa. Zależy jaką chłodniczkę ma kolega Yoko. Jeżeli jest w pojemniku, wiaderku i jest załóżmy miedziana to problem z głowy.
______________________________________________________________________ Psocić każdy może , trochę lepiej lub trochę gorzej... Pozdrawiam serdecznie, Lukstir
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Chłodzenie powietrzem jest możliwe, ale nie jest tak wydajne jak chłodzenie cieczą. Popatrz na zdjęcie które zamieścił kwachu w temacie "Różne destylatory". Zauważyłeś pewnie że wielkość spirali chłodzonej powietrzem jest bardzo duża, licząc że średnica okręgu chłodnicy (przedstawionej na tamtym zdjęciu) to 0,4m. (chociaż wydaje mi się że może być i większa), naliczyłem tam 16 zwojów, a zatem samej rurki jest jest zwinięte ponad 20m. Wniosek jest prosty jeżeli chłodnica, której używasz (może się mylę, ale raczej nie ma 20m.) jest przystosowana do chłodzenia cieczą, to sprężarka może nie spełnić swojego zadania. Mogę zatem doradzić to co doradzali koledzy wcześniej - obieg zamknięty wody chłodzącej będzie bardzo dobrym rozwiązaniem.
Po za tym, wodę do garażu zanosisz raz, i może ona tam zostać (jeżeli masz wścibskich sąsiadów to działaj pod osłoną nocy), za to sprężarkę będzie słychać podczas każdej produkcji.
Pozdrawiam!
______________________________________________________________________ doctis omnia casta
Ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat, bo ja akurat nie szukam chłodnicy, czy też innych elementów sprzętu, podaje tylko temat do wspólnej polemiki- ponieważ takiego tematu nie znalazłem na forum. Może ktoś jeszcze ma jakieś "za" i "przeciw" do tego zamysłu chłodnicy?
______________________________________________________________________ Jeszcze 14dni i będzie dwa tygodnie jak niepiję. Jestem abstynentem -tyle, że niepraktykującym.
Miałem obieg zamknięty z chłodnicą zrobioną z nagrzewnicy od Renault Traffic i pracowało wyśmienicie! tylko to rozwiązanie ma wadę, latem możesz mieć problem ze schłodzeniem wody w obiegu.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników