Prędzej trzeba szukać w kierunku silniki Diesel, które zostały wynalezione aby działały na zużytym oleju + metyl czy etanol, chodzi o to aby rozpuścić trochę olej... Nie pamiętam jak to jest dokładnie, ale każdy Diesel na tym pojedzie.
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Partyzant, biodiesla można zrobic w domu, potrzebujesz olej, może byc wysmażony, metanol i wodorotlenek potasu (albo sodu). Na etanolu tez się da zrobić, ale jest duzo trudniej i estryfikacja oleju roslinnego przebiega bardziej opornie. Koszty takiej zabawy w cenach materiałów wejściowych to ok. 3 - 3,5 PLN za litr pod warunkiem znalezienia opcji oleju za 1,5 PLN i metanolu w podobnej cenie. No i problem ze współczesnymi dieslami - one sa bardzo wrażliwe na jakośc paliwa. A raczej ich układy wtryskowe. Są diesle, co pojadą na wszystkim, nawet chyba na rozgrzanym do płynności asfalcie, ale to są silniki okrętowe o wielkości domu mieszkalnego, mają po kilkadziesiąt - max kilkaset obrotów na minutę i w czasie postoju w porcie nie opłaca sie ich nawet wyłączać. Do ich rozruchu służą z kolei mniejsze (takie od dużych TIR-ów) silniki dieslowskie na olej napędowy. Za to ich sprawność termodynamiczna bije na łeb każdy inny silnik cieplny, jak już się rozgrzeją. Z tego, co wiem, to producenci samochodów fabrycznie przystosowanych do spalania biodiesla zalecają co któreś tankowanie robić paliwem mineralnym albo wprost mieszać.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
Statki pływają na mazucie:) Stare VWjowskie diesle typu 1.6, czy 1.9D można zalać normalnie olejem jadalnym z biedronki i pojadą. W zimie trzeba ten olej podgrzać, ale to sprawa bardzo prosta. Natomiast zalanie biedronkowego oleju do 1.9TDi, czy 2.0TDi.. no cóż, skończy się źle i kosztownie. Cały układ wtryskowy do wymiany.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Oserwuję temat nie udzielając się wielce......ale... ceny produkcji> dokładnie czego? Etanolu?, benzyny, Ropy naftowej zwanej Dieslem? domieszek?
czy zwyczajnego Spirytusu? Alkohol jest paliwem, a paliwo Alkoholem nigdy!!!! Przynajmniej nielanym z kanistra. Metyl czy Etyl? Zgniła sosna czy cukier z Lidla?, to z czegóż proponujesz produkować "paliwo" Powątpiewam w szczerość intencjii autora tematu,koszta produkcjii, dobre sobie. Ps: Silniki moich pojazdów z wtryskami, wytryskami i pompowtryskami,zajadą jedynie na warsztat, nie każdy posiada Tarpana bądź motopompę strażacką montowaną do syrenki. Ps2: Jeśli się pomyliłem i źle oceniłemtwoje intencje to na ogólnym forum donóg padnę i przeproszę, ino wyjaśnij szacownemu gremium, Szczery bądź. Pozdrawiam.
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
W dalszym ciągu są opłacalne i jeszcze długo będą. Zrobienie 1 litra spirytusu 96% w domu ok. 13 zł = 2 litry wódki 50%. No to w/g Was jest drogo? O przyjemności picia wódki b.dobrej jakości nie wspomnę. No chyba ,że ktoś zarobkuje pędząc.
No, dobrze, ale ile wypijesz, chocby z kolegami i rodziną? To hobby jest giganieopłacalne, tak naprawdę. jakby policzyć wszystko do kupy - koszt aparatury, siedzenia po nocach, dłubania, surowców, czasu - naprawdę, taniej jest polecieć do sklepu. W życiu nie wypijesz tyle, żeby zwrócić sobie te kilka tysięcy inwestycji. Chyba, że wpadniesz w alkoholizm, ale wtedy zadowolisz się nawet zacierem, byle kopnęło i aparatura typu alembik nie jest jeszcze bardzo droga. Chyba, że robisz na handel...
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
No to muszę Tobie podpowiedzieć, że akurat w moim przypadku to faktycznie jest autentyczne hobby. Sprawia mi frajdę wytworzenia czegoś co sprawia mi satysfakcje. Osobiście mam dużą awersję do trunków wysoko procentowych, a przynajmniej miałem dopóki sam nie zacząłem robić. Naprawdę trunek z naszej kolumny to nie to co kupny, ale akurat tego nie muszę podkreślać,bo to chyba jest oczywiste. No chyba że pozwolimy sobie na kupno czegoś co kosztuje już kilkaset złotych - wtedy to też czuje się przyjemność picia podobną do picia naszych trunków. Ja niestety w związku z moim nadwrażliwym powonieniem i zmysłem smaku wyczuwałem każdy fałsz w trunkach. I dopiero te z górnej półki mnie satysfakcjonują. Sprawia mi także satysfakcję możliwość obdarowywania znajomych i to w dodatku trunkami na zamówienie. Są tacy co chcą bimberek- dostają, są tacy co chcą winiaczek - dostają, są też tacy co chcą spirytus - też otrzymuję , i nie wspomnę o nalewkach - tak do picia jak i leczniczych, ale tych to już nie jest tak łatwo ode mnie wyrwać... Podejrzewam, że mój sprzęt kosztował mnie ok. 2000. Ale była to inwestycja rozłożona dosłownie na lata, tak że nieodczuwalna, a teraz teraz jak ktoś ma życzenie to się dokłada do kosztów i mamy wspólne miło spędzone popołudnie - bo każda destylacja to zawsze jest pewien rodzaj celebracji - coś jak grilowanie w miłym towarzystwie. .Oczywiście dopiero co zrobiony wyrób jest odkładany do piwniczki na starzenie, a "klient" otrzymuje zapasik zrobiony minimum pół roku wcześniej. Nie wiem ilu nas jest - tych autentycznych hobbystów, ale mimo wszystko pół litra wódki za 3,5 zł to są grosze. A mówimy o wyrobie dobrego gatunku.
Ostatnio edytowano środa, 15 lut 2012, 19:10 przez radius, łącznie edytowano 1 raz
Lesgo pisał o wódce. Tam jest pół torebki cukru po ok. 3,70. Z grubsza by się zgadzało. Litr spirytusu wychodzi po jakieś 10-12 zł (nie licząc kosztów aparatury ani robocizny). Jak się policzy wszystko i zastanowi, ile człowiek jest w stanie wypić (rozsądny człowiek), to bardziej opłaca się... kupić. No, ale rozumiem, hobby, satysfakcja, uznanie znajomych - za to nie zapłacisz nawet karta płatniczą.
______________________________________________________________________ ポーランド語が書けますちょっと。 得意は満月の仕業の酒です。 Spécialité: Chateau de Garage, serie: La Lune Pleine Lux Lunae luceat nos! Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.
pokrec jak Ci przyszło do głowy słowo KUPIĆ... Mnie już zbiera
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników