Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Witam wszystkich forumowiczów. Jestem na etapie konstrukcji aparatury i nurtuje mnie jedna rzecz. Chciałbym w przyszłości psocić jakieś gęstsze zaciery, które wymagają płaszcza wodnego lub olejowego na kegu. Raczej skłaniam się ku temu drugiemu.
I tu pytanie do Was, bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek. Jak zbudować płaszcz olejowy Widziałem takie cudeńka w galerii destylatorów i ja też taki chcę Chodzi mi o dokładny opis wszystkich etapów konstrukcji. Proszę o sugestie.
______________________________________________________________________ Pędzę chociaż nigdzie się nie spieszę
Witam. Jako wymiennik ciepła wolał bym wodę niż olej. Choć by dla tego że kocioł trzeba bo gotowaniu wyciągnąć i umyć. Sprzątanie oleju nie należy do przyjemnych czynności. Wodę można zawsze wylać. Uszczelka nie może być super szczelna. Bomby w domu nie potrzeba. Myślę że stary ręcznik czy koc będzie odpowiedni. Samo grzanie można realizować poprzez gaz lub grzałki elektryczne. Co kto woli. Pozdrawiam.
Może być i olej, jeżeli w kotle zastosujesz zawór spustowy- wtedy mycie nie nastręczy problemów- wylewasz przegotowany nastaw, potem płuczesz wodą i w zasadzie wszystko.
A olej jest praktyczniejszy ze względu na lepsze osiągane temperatury, oraz należy pamiętać, że nie trzeba go co jakiś czas dolewać, bo trudno odparowuje- a wodę musisz uzupełniać na bieżąco...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Ja natomiast jestem gorącym orędownikiem stosowania takich wodorozcieńczalnych płynów jak gliceryna, glikol, czy po prostu Borygo. Sama woda niestety kiepsko spełnia rolę pośrednika ze względu na niską temperaturę wrzenia, co powoduje znaczne wydłużenie czasu nagrzewania. Płyny o których mowa powyżej są stosowane masowo w przemysłowych kuchniach stołówek i kuchniach polowych.
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Witam. Wpadłem na nowy pomysł! Jakie macie zdanie na ten temat? Będzie się przypalać? Podczas grzania otwieramy zawór żeby rozszerzający się olej miał gdzie ''odpłynąć'' Aparatura ostygła zamykamy zawór i bez problemowo możemy obracać kotłem we wszystkie strony.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
Dziękuje z sugestie odnośnie mojego posta. Mam jeszcze 2 pytanka szczegółowe: 1. Czy zbiornik oleju może być absolutnie szczelny, tzn. czy rozszerzalność płynu, ewentualnie powstające pary nie rozsadzą takiego zbiornika? 2. Jak zaspawać taki zbiornik wypełniony olejem? Zastanawia mnie fakt powstawania wybuchowych par oleju w kontakcie z spawaną stalą oraz fakt absorpcji ciepła przez płyn (po ludzku: czy podczas spawania olej nie będzie obniżał temperatury spoiny do tego stopnia, że ni będzie możliwe prawidłowe jej położenie)
______________________________________________________________________ Pędzę chociaż nigdzie się nie spieszę
Nie możesz płaszcza zaspawać "na stałe", chyba, że zostawisz naprawdę dużo wolnego miejsca. Nie jest to jednak ani wygodne, ani bezpieczne. Zrób jakiś zawór do wlewania oleju, najlepiej skierowany w górę- w czasie grzania będziesz go otwierał i olej będzie mógł się rozszerzać.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Super sprawa taki płaszcz. zasosowałem taki. Zrobiłem go z blachy SS i wywiniety został ok 7 cm w górę na bańkę. Szczelina ok 1cm. Wspawałem kawałek rurki 1/2 cala żeby w płaszczu był cały czas olej (rurka robi za odpowietrznik, zapasa oleju i przeciwdzała kipieniu jak się nie doleje do pełna), zakorkowałem nakrętka z 1mm dziurką (robi za dopowietrzenie). Jedyna wada to minimalnie dłuższy czas podgrzewania ale nic sie nie przypala;) co ma wpływ na jakość trunku.
Sama woda niestety kiepsko spełnia rolę pośrednika ze względu na niską temperaturę wrzenia, co powoduje znaczne wydłużenie czasu nagrzewania.
Największy wpływ na wydłużenie czasu nagrzewania i następnie gotowania ma tu tzw. ciepło parowania. Woda parując odbiera znaczne ilości ciepła i kieruje je w przysłowiowy gwizdek. Natomiast sama para to już szalony żywioł, nad którym, z pożytkiem dla innych i ku własnej uciesze panuje Kucyk
ja używam w płaszczu wody.kiedyś kucyk napisał żeby wsypać kilo soli to podniesie temp.wsypałem 1/2 kg i faktycznie podniosło pisze,bo to też jakiś sposób,jak dlamnie wystarczający
______________________________________________________________________ NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników