Odziedziczyłem po dziadku klasyczną maszynkę (tj kana + chłodnica) jednakże czas zrobił swoje i kana przerdzewiała. Nie byłą zdatna do niczego więc poszła na złom. A ja zostałem bez "garnka". Po dość długich rozmyślaniach złapałem dwa koncepty: 1 do garnka z wodą wkładam słoik z nastawem do którego jest podłączona rurka na dobrą parę.Garnek jest nakryty nakrywką (rurka przechodzi przez nakrywkę). Chcę ogrzać garnek z wodą znajdującą się w nim żeby to spowodowało parowanie nastawu. 2 nastaw wlewam prosto do garnka. Gar szczelnie zamykam a w nakrywce jest zamocowana rurka.
Lecz mam wątpliwości do takiego postępowania. W metodzie 1 martwi mnie czy słoik by wytrzymał takie traktowanie zaś w sposobie nr 2 czy emalia z garnka nie zaszkodzi procesowi? Chcę wykorzystać zwykły kuchenny garnek np do zup.
PS Takie podejście do sprawy wynika z moich bardzo skromnych możliwości finansowych.
Obie metody są dobre. W pierwszej na minus koszt ogrzewania. W drugiej uszczelnienie pokrywy. Polecam drugą. Na uszczelkę nadaje się wężyk silikonowy. Rozetnij wzdłuż i zamontuj na garnek. Łączenie na zakładkę, ale zetnij skośnie końce żeby nie pogrubiać uszczelnienia.
______________________________________________________________________ Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna! あなたが飲むしたい場合は、抵抗は無駄です。 Graf würdig der besten Honige.
Ja próbowałem destylować w 3 litrowym słoju, ale pękał. Zrobiłem więc kocioł ze starego garnka z pokrywką uszczelnioną silikonem, skręcanego na śruby. Jest szczelny ale nie testowałem jeszcze. Za kilka dni pierwsze psocenie to zobaczymy czy się nada. Było trochę chłodno wiec drożdże mi zwolniły. Miałem czas na pomyślunek. Wstawię tam jeszcze wskazówkowy termometr z pieca centralnego ogrzewania do 150 stopni.
______________________________________________________________________ Z bimbrownictwem jest jak z prohibicją. Tyle że 90 lat temu. I znowu jesteśmy 100 lat za murzynami.
Garnek emaliowy nadaje się na kociołek a uszczelnić możesz starym sposobem ciastem nie wygląda to ładnie ale jest to dobry sposób na początek. Jeszcze chłodnica i pojechali.
Ciasto to chyba niewiele daje pod ciśnieniem? Szkoda cennych oparów.
______________________________________________________________________ Z bimbrownictwem jest jak z prohibicją. Tyle że 90 lat temu. I znowu jesteśmy 100 lat za murzynami.
Kolego bestia zapewniam cię, że ciasto świetnie się sprawdza. Pod wpływem temperatury ciasto twardnieje, a ciśnienie jest bliskie zeru, bo układ jest otwarty. Oczywiście jest to sposób praktykowany przez naszych dziadków, ale i teraz nie ma przeszkód aby tak uszczelnić aparaturę. Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano środa, 11 maja 2011, 07:28 przez Agneskate, łącznie edytowano 1 raz
U mnie destylacja słojem zawsze kończyła sie tym,że pękał. To szczególna przypadłość tych 3 litrowych bo widze ze macie podobne problemy. A co do metody,to obie będą dobre,ostateczny wybór należy do Ciebie.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników