Drożdże T Vodka StarT Vodka Star używany jest specjalny rodzaj drożdży, który zmniejsza ilość niepożądanych produktów fermentacji. Otrzymany alkohol jest łagodny i delikatny w smaku, bez nieprzyjemnych zapachów.
Cena: 9,20 zł
Od niewielu dni jestem posiadaczem 30-stu letnim brandy. Mam parę butelek tego trunku, oczywiście jedna flacha jest w moim barku dla MNIE.
Mam zamiar puścić jedna z nich na rynek... Orientuje się ktoś ile morze kosztować takie cacko?
Ps. Próbowałem to co mam w barku...
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Nazwa: Esplendido Garvey Jerez Firma: Garvey ( Ufundowana w 1780r. Przez Guillermo Garvey) Moc alkoholu 37% Choć na butelce pisze 37 stopni nie wiem dlaczego nie w procentach. Na dnie butelki jest wytłoczone 09 e 83.
Jest to marka powszechnie znana w Hiszpanii i można znaleźć prawie w każdym barze. Różnica jest w tym ze stała nie otwarta ponad 20 lat z tego co mówił właściciel to wygląda ze skończy 30 lat za 2 lata/ 1983r.
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Od niewielu dni jestem posiadaczem 30-stu letnim brandy. ... Mam zamiar puścić jedna z nich na rynek... Orientuje się ktoś ile morze kosztować takie cacko?
Też bym chciał mieć taką flaszkę, ale... jest małe ale. Otóż wydaje mi się, że brandy przechowywana w szklanej butelce już nie dojrzewa. Jej proces udoskonalania kończy się w momencie odcięcia od dębu i tlenu. Zatem to '30 lat' to już tylko reklama , a naprawdę może być 5-cio letnia.
Mi tez się wydaje ze proces uszlachetniania trunku kończy się w momencie rozlania go do szkła w przeciwnym wypadku nie trzymano by go w dębowych beczkach co nie zmienia faktu ze jest to cenny eksponat i tylko pozazdrościć, a może znajdzie się ktoś kto zechce odkupić taką butelkę choćby po to by pochwalić się nią.
______________________________________________________________________ Pijmy pijmy bo sie sciemnia
Gościu kiedyś prowadził knajpę i sprzedawał bardzo dużo brandy zawsze zamawiał w wielkich ilościach bo wychodziło taniej, kiedy zamkną bar a to było na początku lat 80-tych to zostało mu bardzo dużo towaru i tak przeleżało aż do dziś, osobiście bylem w magazynie i wybrałem parę trunków a niektóre to dał mi za darmochę, jakiś wermut i inne dziwne wina. To jest pewne bo sam mi opowiedział historie... Jeszcze coś tam ma, w ciągu tych lat to większość porozdawał.
Akcyza która jest na korkach, jest poprzednia zanim państwo nałożyło nowy podatek na alkohole a to się działo w latach 80-tych
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Jeżeli chodzi o polskie banderole, to weszły w 1993, a nie w latach 80tych. W tamtym roku otworzyłem J&B z 1989. Nie wyczułem dużej różnicy w stosunku do obecnie produkowanych- ale nie znam się aż tak na whisky. Jedno jest pewne- ciężko będzie to sprzedać. Świetnie natomiast będzie wyglądać w barku
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tutaj jest banderola na której pisze 8 pst. ( Pesety ) Teraz pisze IVA . Jutro dodam fotkę
Jak będę miał więcej czasu to wejdę głębiej w temat w jakimś Hiszpańskim forum, zanim co to będę wykupował maksymalnie wszystko co ma. Jeśli stało to przez wiele lat to morze poczekać następnych parę aż się dowiem.( wiem jedno to nie jest lipa )
PS.W każdym bądź razie jest bardzo dobre, ja nie przepadam za brandy czy innymi koniakami i jest bardzo wielka różnica napić się lampkę tego starego a nowego, tej samej firmy i nazwy. Posty scalone. Tu jest parę fotek
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Dzisiaj otworze Torres tą co jest na zdjęciu, opisze jak smakuje, a otwieram dlatego bo mam okazje mieć więcej. W innym przypadku to bym nie otworzył.
Esplendido był bardzo dobrą Brandy i dlatego zamówiłem więcej- kiedy otworze następną flaszkę tego gatunku to naprawdę musi być okazja. Kiedy pijesz tą Brandy to masz wrażenie że pijesz sok z winogron, wcale nie czuć alkoholu, wchodzi bardzo gładko i zostawia smak winogron, po prostu extra. Gorzej wstać
Spróbowałem Torres i nic dodać, nic ująć. Zamówiłem parę ostatnich flaszek, i muszę powiedzieć że bardzo dobre... To mówi ten który nigdy ni pije koniaków... Ale w tym przypadku zmieniłem zdanie... Nie lubię alkoholów które krzywią...
A mam pewność że to z tamtych lat, bo na niektórych butelkach widać wrone, która była za czasów dyktatora Franco, widoczna na sztandarach i monetach.
Zdrówko
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Powracając do tematu, dowiedziałem się że taka flaszka jak na razie kosztuje 30 euro, to mi powiedział przez telefon przypadkowo pewien gość co skupuje. A dlaczego przypadkowo? Kiedy rozmawiałem to podał cenę 8 euro... bla,bla.bla... 20 euro... bla,bla... . Powiedziałem mu że wole sam wypić jak puścić za taką cenę... Odpowiedział nic nie myśląc:
- Wiedz że pijesz Brandy za 30 euro... ( po tym widać było, że ugryzł się w język, ale było już za późno, bo wytrułem gościa. Udałem głupa i powiedziałem że jednak wole nie sprzedawać a sam wypić, a był zachęcony kupnem)
Ps. Jak będę miał następne wieści to opisze... W każdym bądź razie trzeba uważać na skupujących bo jeszcze inny ocenił to za parę euro, ale też chętnie by kupił. To jest podobnie jak skup Antykwariuszów, jeśli widzą że się nie orientujesz to próbują pojechać Ci po rogach jak ta lala.
______________________________________________________________________ ...Dobro piszą na wodzie, zło ryją w kamieniu... Jeśli coś się powtarza to przestaje być zbiegiem okoliczności...Diabeł kocha ignorantów...
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników